Hannibal pisze: nigdy nie słyszałem, ażeby tak się wypowiadali, jak Dagomar.
nie mam zamiaru być fałszywym skromnisiem ,nie chwalę się również tym ,czego nie doznałem.
nie wspinałem się ,nie uprawiałem żadnych innych sportów ekstremalnych poza małżeństwem ,narty po raz pierwszy założyłem na nogi w wieku lat 41 i mimo,ze jeżdżę bardzo odważnie ,tu też nigdy mistrzem nie zostanę,tak sobie gram w tenisa ,lepiej w pighg-ponga,
Nie znam się na bardzo wielu rzeczach ,na naprawdę wielu znam się trochę ,ale kilka (poza zawodem wyuczonym) robię bardzo dobrze - pływam ,jeżdżę samochodem,gotuję.
nie mam zamiaru Cię przekonywać ,szczerze mówiąc ani mi grzeje ,ani ziębi ,czy mi uwierzysz ,nie będę również woził się ze swoimi wypowiedziami w duchu politycznej poprawności. Kompleksów nie posiadam ,ludzi rzeczywiście lubię ,ale na ich zdaniu mi nie zależy.
Wkurza mnie tylko ,jak n.p. plac przedstawia się jak coś strasznego ,co może ,ale nie musi się udać. Dla mnie to podstawa ,albo się czuje wóz ,albo nie ,w przeciwnym razie potem jeżdżą takie niedouki ,co nawet prostej koperty nie zrobią i parkują tak ,że przykro patrzeć ,a jeszcze gorzej przejechac obok .Spróbujcie na egzaminie cofnąć ciągnikiem z dwiema przyczepami w bramę po łuku ,to pogadamy
To tyle ,sorki za te przydługawe wynurzenia
