z tymi Beskidami po raz pierwszy to nie do końca, bo pochodzisz po takich i sobie pomyślisz, że chodzisz po górach zimą...
Ciekawe warianty to:
- Grześ, Wlk. Kopieniec, Gęsia Szyja (od Rusinowej), Dol. Kieżmarska...
Dobry okres to marzec, bo opadów mniej i slady powinny być (choć nie do końca należy im ufać).
Pozwólcie, że i ja wtrące swoje dwa grosze do dyskusji.
Po pierwsze myślę że Tatry są bardzo dobrym miejscem, aby sprawdzić, czy zima "jest dla nas", czy tez nie. Z jednej strony cięzkie przejscia w głębokim śniegu, temperatura i często lodowaty wiatr, którę selekcjonują skutecznie ludzi pragnących zimą chodzic po górach.
Z drugiej, Agaar zaufaj, świat nie z tej bajki. Juz samo przejście przeklinaną latem, znaną na wkroś asfaltówką do Moka, będzie czymś wspaniałym.
Na pierwszy wyjazd przejście dolinami i podejścia na szczyty reglowe powinny być w pełni satysfakcjonujące. W zimie nie można pewnych etapów zdobywania doświadczenia przeskoczyć. Zaczynasz od prostych wycieczek dolinami (podkreślam wycieczek), wejśc na szczyty reglowe, potem dopiero proste i w miare bezpieczne szczyty w grani głównej i.... juz dalej wiesz co chcesz robić. Potrzeba kilku sezonów, aby w tym wszystkim sie oswoić, poznać góry, ale być może ważniejsze poznać siebie. No i oczywiście partnera, bo samotne chodzenie w zimie, choć sam praktykowałem przez lata, raczej odradzam.
Na koniec jeszcze jedna moim zdaniem kluczowa rzecz. Znam wiele osób chodzących po Tatrach w każdą pogodę. Agaar słuchaj uwaznie, w zimą idąc nawet na prostą drogę, musisz znać dokładne prognozy pogody!! Chyba tylko jeden raz zlekceważyłem prognozy i wiedząc o zbliżającym się załamaniu poszedłem, no powiedzmy "na wycieczkę" pokręcić sie po Hali Gąsienicowej.... Rówień Królowej na zawsze zmieniła swoje oblicze. To nie są żarty...
Ale i tak uważam, że to co oferują góry zimą, jest nieporównywalnie piekniejsze od letniego chodzenia:)
Sezon sie zbliża. Powodzenia życzę wszystkim czytającym:)
Ps. Tak sobie pomyślałem, że na pierwszy zimowy wyjazd super miejscem są Pieniny. Krótkie podejścia, zązwyczaj szlaki przetarte, a widoki... wiadomo. Sokolica, Trzy Korony czy Wysoka na pewna się spodobają każdemu.