Agaar, siostro
Umów się z kimś kto już chodzł w zimie i zróbcie sobie jakąś łatwą traskę np. Rusinową Polanę z podejściem na Gęsią
Po to są właśnie m.in. fora górskie
No i zakup trochę sprzętu np. stuptuty, kije pewnie masz.
Agaar, faktycznie nalezaloby sprobowac gor nizszychAgaar pisze:Tyle, że na tych górach to ja się kompletnie nie znam...
Jasne, ale spróbować zawsze warto.Alien pisze:wracajac jednak do zimy - ona tak jak juz wczesniej tomtom wspominal niekoniecznie musi Ci sie spodobac
Masz racje..W nizszych górach,gdzie nie ma tyczek na szlaku trzeba z kolei miec dosc dobra orientacje w terenie i najlepiej znac juz troche okolice.Agaar pisze:Wydaje mi się, że wyjazd zimą i pójście na nieznane szlaki, to niezbyt dobry pomysł.
własnie,z Gorców zimą polecam równiez Turbacz(najwyzszy szczyt-1315mnpm),najlepiej od strony trasy Kroscienko-Nowy Targ z Łopusznej(rodzinnej miejscowosci ks.Tischnera).Wtedy idąc do góry za plecami masz całe Tatry jak na dłoni..a z samego Turbacza spod schroniska tez piękna panorama.W zimie to schronisko odwiedza dosc duzo turystówkisor pisze:ja w zimie byłem na razie tylko w Gorcach (prócz Tatr) i szczerze to pasmo polecam. Trochę pod górę, trochę w dół, główniejsze szlaki przetarte przez skutery, ale oznakowanie samych szlaków, moim zdaniem, kiepskie... Błądziliśmy ze znajomym trochę... Z polany koło schroniska na Turbaczu, przy dobrej pogodzie, jest super panorama Tatr!
a wyobraża ktoś sobie wejście na zupełnie puściutką jadalnę w Murowańcu?hermit pisze:czym zachęcę? Pustką. Wyobraźcie sobie, że dochodzicie do Wielkiej polany w Dol. Małęj Łąki, gdzie nie ma prócz was ABSOLUTNIE nikogo,
podpisuję się pod tymhermit pisze:wystarczało mi wręcz leniwe chodzenie i cieszenie się rzeczami, które widziałem pierwszy raz w życiu, jak zamarznięty wodospad, potoki, które wyglądały, jakby kwitły lodowymi kwiatami czy nocny widok gór któe przy pełni świeciły fosforycznym, błękitnym blaskiem.
Przejdź się chociaż Ścieżką nad Reglami, to zobaczysz jak wygląda szlak w zimie. Bo inaczej to wiele zimowego chodzenia nie poznasz i niezbyt dużo się nauczysz. Bo przecież nie na drodze w KościeliskiejAgaar pisze:Czyli co... jadę w Tatry. Dochodzę do schroniska na Polanie Chochołowskiej, do Ornaku, do MOka, ewentualnie do Murowańca. To jest mi znane i w miarę bezpiecznie.
Ok. Plany też mniej więcej na miejscu, bo zwykle coś planowanego nie wypala. W ogóle nie wiem kiedy pojadę, być może za kilka lat, więc... mam czas do namysłu co i jak.MiG pisze:Przejdź się chociaż Ścieżką nad Reglami
hermit pisze:czym zachęcę? Pustką.
Na dzień dzisiejszy sobie nie wyobrażamIwona pisze:a wyobraża ktoś sobie wejście na zupełnie puściutką jadalnę w Murowańcu?
- tomtom słusznie prawi...w każdym razie ja tak własnie zacznę. Akurat w tym roku miałam okazję być w tych wszystkich wymienionych górach i twierdzę, że dają więcej możliwości do" treningu" w zimowych warunkach dla niewprawionych niż Tatry...A klimat tych gór jest równie niepowtarzalny....i cenowo do Tatr też korzystnie...Agaar, ale zrob to po kolei, pojedź najpierw w Beskidy, Gorce czy Bieszczady, sprawdź czy Ci się w ogóle podoba cioranie w kopnym śniegu.
Coś się zmieniło? Urósł o 5 metrów?Iwona30 pisze:z Gorców zimą polecam równiez Turbacz(najwyzszy szczyt-1315mnpm)
uważam,że nie jest to dobry pomysł na pierwszy wyjazd zimowy,chyba że jedzie się w towarzystwie doświadczonej osoby i jest się pewnym,że to nie jest jednorazowy wypad zimowy. Może warto np. wypożyczyć raki i czekan na dzień-dwa nauki bo nie wiadomo,czy zimowa adrenalina przypadnie nam do gustu,więc zakup sprzętu za ok 400zł uważam za zbyteczny.Hansio pisze:Dla szanownego grona koleżanek i kolegów, planujących pierwszy raz wybrać się w Tatry zimą mam małą radę. Proponował bym przed wyjazdem zakupić raki (na oblodzone szlaki) i czekan (na strome, w śniegu podejścia) kijki w takich warunkach nie zdają egzaminu,
Iwona pisze:uważam,że nie jest to dobry pomysł na pierwszy wyjazd zimowy,chyba że jedzie się w towarzystwie doświadczonej osoby i jest się pewnym,że to nie jest jednorazowy wypad zimowy. Może warto np. wypożyczyć raki i czekan na dzień-dwa nauki bo nie wiadomo,czy zimowa adrenalina przypadnie nam do gustu,więc zakup sprzętu za ok 400zł uważam za zbyteczny.