Kolejne wypadki w Tatrach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Kozie Czuby to jednak najbardziej zabójczy odcinek Orlej. W sumie ciekawe czemu, bo miejsc równie lufiastych jest kilka innych, skała jest ładna, nie ma praktycznie kruszyzny. Ale z drugiej strony ruch jest nieporównywalnie większy niż na Buczynowych.
W zeszłym roku szedłem przez Kozie Czuby ze świadomością, że dwa dni wcześniej ktoś się na nich zabił.
[`]
W zeszłym roku szedłem przez Kozie Czuby ze świadomością, że dwa dni wcześniej ktoś się na nich zabił.
[`]
Mimo wszystko, w okolicach Koziej Przeł. i Wyżniej Koziej Przeł. masz chyba bardziej strome wejścia/zejścia niż gdziekolwiek indziej. Wystarczy niewielkie poślizgnięcie lub potknięcie się o wystający kamień i nic nie jesteś w stanie zrobić...mefistofeles pisze: Kozie Czuby to jednak najbardziej zabójczy odcinek Orlej. W sumie ciekawe czemu, bo miejsc równie lufiastych jest kilka innych, skała jest ładna, nie ma praktycznie kruszyzny. Ale z drugiej strony ruch jest nieporównywalnie większy niż na Buczynowych.
wiadomośc ze strony TOPR-u "2006-10-16 Wypaek na Koziej Przełęczy
W dniu 15.10. około godziny 13-tej doszło do śmiertelnego wypadku 20-letniej turystki z Miechowa. Turystka schodząc z Koziej Przełęczy do Dol. Pustej poślizgnęła się na stromym odcinku szlaku i spadła około 40-50m . W wyniku upadku doznała śmiertelnych obrażeń. O wypadku zawiadomili TOPR taternicy wspinający się na Zamarłej Turni. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Lekarz TOPR stwierdził zgon turystki. Ratownikom pozostał tylko smutny obowiązek przetransportowania zwłok. "
W dniu 15.10. około godziny 13-tej doszło do śmiertelnego wypadku 20-letniej turystki z Miechowa. Turystka schodząc z Koziej Przełęczy do Dol. Pustej poślizgnęła się na stromym odcinku szlaku i spadła około 40-50m . W wyniku upadku doznała śmiertelnych obrażeń. O wypadku zawiadomili TOPR taternicy wspinający się na Zamarłej Turni. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Lekarz TOPR stwierdził zgon turystki. Ratownikom pozostał tylko smutny obowiązek przetransportowania zwłok. "
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
helikopter dobrą chwile krązył w rejonie koziej przełęczy...... spore chmury równie szybko jak napływały tak odpływały..........widoczność momentami zerowa właśnie przez chmury......oblodzenie było ale od północnej strony.... przykro słuchać takich wiadomości.przygnębiają mnie.

tak miałam dwa razy właśnie z Kozią Przełęczą. po mnie dzien lub dwa szedł ktoś, kto zginał. smutne.mefistofeles pisze:W zeszłym roku szedłem przez Kozie Czuby ze świadomością, że dwa dni wcześniej ktoś się na nich zabił.
Obserwowałem tą akcję ratunkową z koziej przełęczy. Musiał to być fatalny pech. Panowała piękna pogoda, skały po stronie południowej jak i północnej były suche, chmury utrzymywały się w dolinach, czasem dochodziły do wysokości ok 1800,1900mnpm. Od zawratu aż po granaty nie stwierdziłem żadnych oblodzeń lub wigotnych miejsc do momentu aż chmury podeszły na wysokość szczytów ok godz 17:00 i zaczęło sypać jakimś świństwem. Do 17-tej warunki były bardzo dobre, jedynie lodowaty wiatr po pólnocnej stronie stoku dokuczał. Pokazuje to że do tragedi wcale nie trzeba złej pogody, sniegu, deszczu. Nie było tez dobrze że zdecydowała sie iść sama.
Bardzo przykra sprawa...
Pozdrawiam.
Bardzo przykra sprawa...
Pozdrawiam.
Hehe, nie wiedziałem że w ten prosty sposób można zapewnić sobie bezpieczeństwo w górach. To lepsze od Stirlitza.mnich2 pisze:jedynie brak wyobrazni ja jezdze w tatry od 10 lat i tyle sie nauczylem ze oczy trzeba miec z tylu glowy a z tymi kaskami to nie jest glupi pomysl strzezonego pan bog strzeze
Jakos ciezko sie z Toba zgodzic... Wypadek moze przydazyc sie zawsze i wszedzie i to niezaleznie od naszej uwagi - oczywiscie zdrowy rozsadek pomaga znacznie zminimalizowac ryzyko, ale NIGDY go nie zniweluje do konca. Ostrozna jazda samochodem nie pomoze jesli ktos wjedzie w Ciebie TIRem... Tak samo jest w gorach - tak naprawde nigdy na 100% nie wiesz, co sie moze stac...mnich2 pisze:jedynie brak wyobrazni ja jezdze w tatry od 10 lat i tyle sie nauczylem ze oczy trzeba miec z tylu glowy a z tymi kaskami to nie jest glupi pomysl strzezonego pan bog strzeze
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk





