góry zimą

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Kasprowy ale tylko przy dobrej pogodzie, prawda ml?
Agaar, siostro :D
Umów się z kimś kto już chodzł w zimie i zróbcie sobie jakąś łatwą traskę np. Rusinową Polanę z podejściem na Gęsią
Po to są właśnie m.in. fora górskie
No i zakup trochę sprzętu np. stuptuty, kije pewnie masz.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Agaar pisze:Tyle, że na tych górach to ja się kompletnie nie znam...
Agaar, faktycznie nalezaloby sprobowac gor nizszych
ja tak wlasnie zaczalem, choc jeszcze wtedy zupelnie nieswiadomie, tzn nie widzialem, ze bede jezdzil w Tatry zima
a to dlatego, ze bywalem w Beskidach w sezonie zimowym zanim jeszcze w ogole pojawilem sie w Tatrach o jakiejkolwiek porze roku
a nizsze pasma gor warto poznac nie tylko z tego powodu - ale rowniez dlatego, ze z pewnych wzgledow sa zdecydowanie atrakcyjniejsze od Tatr
wracajac jednak do zimy - ona tak jak juz wczesniej tomtom wspominal niekoniecznie musi Ci sie spodobac
trzeba wstawac wczesnie, jest zimno, wilgotno, nieprzyjemnie, brniecie w glebszy snieg jest bardzo wk...wiajace, jest niebezpicznie, trudniej przewidziec reakcje organizmu, jak sie chce isc wyzej to trzeba juz zainwestowac w sprzet, ktory nie jest tani, no i trzeba byc cierpliwym, bo nie wszystko przyjdzie latwo i szybko
jest za to jeden plus - zima widoki sa atrakcyjniejsze :-)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Czyli zimowa wędrówka, to już nie przelewki...
Cóż, trzeba będzie to zostawić na później później, gdyż nie mam możliwości wyjazdu z niższe góry, na dzień dzisiejszy. Wydaje mi się, że wyjazd zimą i pójście na nieznane szlaki, to niezbyt dobry pomysł.
Alien pisze:wracajac jednak do zimy - ona tak jak juz wczesniej tomtom wspominal niekoniecznie musi Ci sie spodobac
Jasne, ale spróbować zawsze warto.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Agaar pisze:Wydaje mi się, że wyjazd zimą i pójście na nieznane szlaki, to niezbyt dobry pomysł.
to prawda
Agaar pisze:Jasne, ale spróbować zawsze warto.
tez prawda :)
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

Agaar pisze:Wydaje mi się, że wyjazd zimą i pójście na nieznane szlaki, to niezbyt dobry pomysł.
Masz racje..W nizszych górach,gdzie nie ma tyczek na szlaku trzeba z kolei miec dosc dobra orientacje w terenie i najlepiej znac juz troche okolice.
Chciałam jeszcze zaznaczyc,ze mimo tych utrudnień, te bardziej popularne szlaki,bywają w zimie przetarte. Turystyka piesza w zimie np w Beskidzie Sądeckim albo Pieninach jest dosc popularna.W razie czego słuze pomocą i rada.Zakup sobie dobre mapki i ulokuj sie np w Szczawnicy.Jest tam pare szlaków,które zima przewaznie bywają przetarte. To dobra miejscowosc wypadowa za równo w Pieniny i Beskid Sadecki.Mozna wybrac trasy ze schroniskami lub bacówkami po drodze lub u celu, co uprzyjemni zimowe człapanie w mrozie i sniegu.

a...i jeszcze jedo...z tych pasm górskich sa zabójcze widoki na Tatry ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ok. Iwona dzięki :) w razie czego będę pisała na priva.
kisor

-#3
Posty: 162
Rejestracja: czw 04 maja, 2006
Lokalizacja: Krakuff

Post autor: kisor »

ja w zimie byłem na razie tylko w Gorcach (prócz Tatr) i szczerze to pasmo polecam. Trochę pod górę, trochę w dół, główniejsze szlaki przetarte przez skutery, ale oznakowanie samych szlaków, moim zdaniem, kiepskie... Błądziliśmy ze znajomym trochę... Z polany koło schroniska na Turbaczu, przy dobrej pogodzie, jest super panorama Tatr!
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

kisor pisze:ja w zimie byłem na razie tylko w Gorcach (prócz Tatr) i szczerze to pasmo polecam. Trochę pod górę, trochę w dół, główniejsze szlaki przetarte przez skutery, ale oznakowanie samych szlaków, moim zdaniem, kiepskie... Błądziliśmy ze znajomym trochę... Z polany koło schroniska na Turbaczu, przy dobrej pogodzie, jest super panorama Tatr!
własnie,z Gorców zimą polecam równiez Turbacz(najwyzszy szczyt-1315mnpm),najlepiej od strony trasy Kroscienko-Nowy Targ z Łopusznej(rodzinnej miejscowosci ks.Tischnera).Wtedy idąc do góry za plecami masz całe Tatry jak na dłoni..a z samego Turbacza spod schroniska tez piękna panorama.W zimie to schronisko odwiedza dosc duzo turystów
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Alien pisze:jak sie chce isc wyzej to trzeba juz zainwestowac w sprzet
Przez Ciebie czekają mnie wydatyki :(
Iwona30 pisze:a...i jeszcze jedo...z tych pasm górskich sa zabójcze widoki na Tatry wink
I jeszcze jedno, moim zdaniem foty są atrakcyjniejsze
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze:Wydaje mi się, że wyjazd zimą i pójście na nieznane szlaki, to niezbyt dobry pomysł.
popieram w 100%
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Czyli co... jadę w Tatry. Dochodzę do schroniska na Polanie Chochołowskiej, do Ornaku, do MOka, ewentualnie do Murowańca. To jest mi znane i w miarę bezpiecznie.
Inne góry/niższe odwiedzam w lecie lub w jesieni, później mogę jechać w zimie i wejść już trochę wyżej.
No... chyba, że nie spodoba mi się biały puch ;)
hermit

-#2
Posty: 95
Rejestracja: sob 26 sie, 2006

Post autor: hermit »

byłem pierwszy raz w tym roku w Tatrach zimą, a ponieważ to po 18-letniej przerwie, więc trochę tak, jakbym był po raz pierwszy. A zimą na pewno. ponieważ nie mam żadnego zimowego doświadczenia i byłem z ludźmi, którzy takowego również nie posiadali, więc ograniczyliśmy się do dolin - i co mogę powiedzieć?
Wrócilem oszołomiony.
Duża rola pogody - byłem w połowie stycznia, kiedy zaczynaly się poważne mrozy, to był czas, kiedy na nizinach całymi dniami snuła się mgła i były z tego powodu same kłopoty, w Zakopanem natomiast bezchmurne (no, pomijając smog) niebo i cudny mróz. śnieg nie padał od jakiegoś czasu, więc ta, gdzie byliśmy, to wszystko było przetarte, a na wszystkich powierzchniach osadzona była warstwa szadzi, wokół schroniska Ornak osiągająca niebywałą grubość - pierwszy raz w życiu widziałem coś podobnego.! A gdzie byłem?
MOK - w schronisku termometr pokazywał -12, ale przy wodogrzmotach czuć było jeszcze zimniejsze powietrze spływające z góry.
Kościeliska - do Ornaku
Strążyska.
Małej Łąki - Przeł. w Grzybowcu - Strążyska. - to był mały "hardkor", ale wesoły - szlak oczywisćie był przetarty, ale to, co było przetarte jednocześnie było oblodzone - więc niezyt wygodnie się szło, można było iść bokiem - śnieg był zlodowaciały, więc zwykle utrzymywał ciężar ciała, a jak nie, to zapadało się po pachwinę.
Jakieś rady? Podpisuję się pod tym, co już napisano - ubranie i coś ciepłego do picia. Nie nastawiać się na długie chodzenie - raz że dzień krótszy, a dwa że wolniej jednak się idzie. Nie wiem, jakie kto ma nastawienie do gór - bo wówczas wystarczało mi wręcz leniwe chodzenie i cieszenie się rzeczami, które widziałem pierwszy raz w życiu, jak zamarznięty wodospad, potoki, które wyglądały, jakby kwitły lodowymi kwiatami czy nocny widok gór któe przy pełni świeciły fosforycznym, błękitnym blaskiem.
czym zachęcę? Pustką. Wyobraźcie sobie, że dochodzicie do Wielkiej polany w Dol. Małęj Łąki, gdzie nie ma prócz was ABSOLUTNIE nikogo, i jak sobie siądziecie i pozostaniecie w bezruchu to - jeśli mieszczuchami jesteście, to będzie pewna nowość - zasmakujecie DOSKONAEJ CISZY.
a nawet jeśłi nie da się nigdzie pójśc, to zawsze można cieszyć oczy dwumetrowymi soplami w Zakopanem. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

hermit pisze:czym zachęcę? Pustką. Wyobraźcie sobie, że dochodzicie do Wielkiej polany w Dol. Małęj Łąki, gdzie nie ma prócz was ABSOLUTNIE nikogo,
a wyobraża ktoś sobie wejście na zupełnie puściutką jadalnę w Murowańcu? :D ...szeptem trzeba mówić do kolegi,bo się niesie ;)
hermit pisze:wystarczało mi wręcz leniwe chodzenie i cieszenie się rzeczami, które widziałem pierwszy raz w życiu, jak zamarznięty wodospad, potoki, które wyglądały, jakby kwitły lodowymi kwiatami czy nocny widok gór któe przy pełni świeciły fosforycznym, błękitnym blaskiem.
podpisuję się pod tym :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Agaar pisze:Czyli co... jadę w Tatry. Dochodzę do schroniska na Polanie Chochołowskiej, do Ornaku, do MOka, ewentualnie do Murowańca. To jest mi znane i w miarę bezpiecznie.
Przejdź się chociaż Ścieżką nad Reglami, to zobaczysz jak wygląda szlak w zimie. Bo inaczej to wiele zimowego chodzenia nie poznasz i niezbyt dużo się nauczysz. Bo przecież nie na drodze w Kościeliskiej :?
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

MiG pisze:Przejdź się chociaż Ścieżką nad Reglami
Ok. Plany też mniej więcej na miejscu, bo zwykle coś planowanego nie wypala. W ogóle nie wiem kiedy pojadę, być może za kilka lat, więc... mam czas do namysłu co i jak.
hermit pisze:czym zachęcę? Pustką.
Iwona pisze:a wyobraża ktoś sobie wejście na zupełnie puściutką jadalnę w Murowańcu?
Na dzień dzisiejszy sobie nie wyobrażam ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Agaar, ale zrob to po kolei, pojedź najpierw w Beskidy, Gorce czy Bieszczady, sprawdź czy Ci się w ogóle podoba cioranie w kopnym śniegu.
- tomtom słusznie prawi...w każdym razie ja tak własnie zacznę. Akurat w tym roku miałam okazję być w tych wszystkich wymienionych górach i twierdzę, że dają więcej możliwości do" treningu" w zimowych warunkach dla niewprawionych niż Tatry...A klimat tych gór jest równie niepowtarzalny....i cenowo do Tatr też korzystnie...
pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Izabela pisze:tomtom słusznie prawi...w każdym razie ja tak własnie zacznę. Akurat w tym roku miałam okazję być w tych wszystkich wymienionych górach
W takim wypadku jak najbardziej. Najpierw trzeba poznać te niższe góry bez śniegu, a później pojechać zimą. Powodzenia "ciorania" w śniegu :)
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Iwona30 pisze:z Gorców zimą polecam równiez Turbacz(najwyzszy szczyt-1315mnpm)
Coś się zmieniło? Urósł o 5 metrów?

Dla szanownego grona koleżanek i kolegów, planujących pierwszy raz wybrać się w Tatry zimą mam małą radę. Proponował bym przed wyjazdem zakupić raki (na oblodzone szlaki) i czekan (na strome, w śniegu podejścia) kijki w takich warunkach nie zdają egzaminu, no i co najważniejsze, w razie upadku, nie wyhamują upadającego, co może uczynić rzeczony czekan. Oczywiście przećwiczyć poruszanie się i tego typu manewry przed wyjazdem, o ile jest to możliwe.
Powodzenia i szczęśliwych powrotów.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hansio pisze:Dla szanownego grona koleżanek i kolegów, planujących pierwszy raz wybrać się w Tatry zimą mam małą radę. Proponował bym przed wyjazdem zakupić raki (na oblodzone szlaki) i czekan (na strome, w śniegu podejścia) kijki w takich warunkach nie zdają egzaminu,
uważam,że nie jest to dobry pomysł na pierwszy wyjazd zimowy,chyba że jedzie się w towarzystwie doświadczonej osoby i jest się pewnym,że to nie jest jednorazowy wypad zimowy. Może warto np. wypożyczyć raki i czekan na dzień-dwa nauki bo nie wiadomo,czy zimowa adrenalina przypadnie nam do gustu,więc zakup sprzętu za ok 400zł uważam za zbyteczny.
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Iwona pisze:uważam,że nie jest to dobry pomysł na pierwszy wyjazd zimowy,chyba że jedzie się w towarzystwie doświadczonej osoby i jest się pewnym,że to nie jest jednorazowy wypad zimowy. Może warto np. wypożyczyć raki i czekan na dzień-dwa nauki bo nie wiadomo,czy zimowa adrenalina przypadnie nam do gustu,więc zakup sprzętu za ok 400zł uważam za zbyteczny.

A mówimy tutaj o wyjeździe w dolinki reglowe, czy w Tatry Wysokie? Bo to jest dosyć istotne. Poza tym nie jest to wydatek rzędu 400 złotych, a nawet gdyby, to raczej nie najeden sezon chybasie te pieniądze wydaje. Poza dyskusją według mnie jest wyjazd w Tatry zimą z kimś, kto ma takie samo (żadne) doświadczenie zimowe. Tatry w zimę stają się naprawdę wielkimi górami.
ODPOWIEDZ