Mnich-moje niespełnione marzenie. Od 3 lat planuję go zdobyć, jednak zawsze coś mi przeszkodzi: to pogoda, to brak kasy (koszt 180 zł- NAJTANIEJ!!!)
Czy ktoś z Was był na Mnichu? Trzeba się dużo nagimnastykować? Czy trzeba mieć jakieś doświadczenie wspinaczkowe? Może ktoś z Was tylko słyszał jak to wygląda?
Pozdrawiam
Z tego co widzę, chcesz iść z przewodnikiem. Gdy podejdziesz w pobliże
wierzchołka trzeba trzeba maleńkim kominkiem się "wdrrapać", a później
przetrawersować skośną płytę /kilka metrów/ na której trzeba uważać, by
się nie ześlizgnąć. Będziesz na linie, więc nie ma problemu, ale trzeba
uważać. Później przejście na stronę północną /duża ekspozycja/ i wgramolenie się na kilka głazów. Po tym wszystkim jesteś na szczycie.
Adrenalina b. wysoka /dla nie taternika/ i zejście a póżniej raczej zjazd.
Mnich to coś wspaniałego dla osób lubiących prawdziwe ekspozycje.
Ostatnio bylem na Mnichu 26 wrzesnia.Sprawa wyglada nastepujaco.
Ten kto chce cos nowego i przeszedl juz wszystkie trasy turystyczne to tylko polecam wejscie z przewodnikiem albo kims kto juz tam byl i ma uprawnienia.Na Mnicha wchodzi sie moim zdaniem bardzo latwo ,myslem ze bedzie trudniej jakbym wczesniej wiedzial ze tak latwo mozna wejsc to bym wybral trudniejszy wariant wejscia na niego, ale i tak bylo fajnie.Najbardziej podobalo mi sie samo stanie na wieszcholku mnicha i machanie lapami wstrone morskiego oka no i te 300 m przestrzeni wokolo jest super.Miejsca na Mnichu jest tyle jak dwa stoly .Ale wszystko przebija zjazd z Mnicha polecam kazdemu kto lubi adrenalinke i sie nie boji przestrzeni.Fajne uczucie jak sie lina naciaga i wisisz tak sobie na scianie mozna wyciagnac rece w bok i powisiec sobie tak przez chwilke .Co do kosztu takiej wycieczki to ja placilem 300 zl bo nikogo nie znalazlem chetnego .ale naprawde warto kto kocha gory wyda kazde pieniadze
Tak od siebie powiem ze jak jest sucha skala i piekna pogoda to wprawny wspinacz wejdzie na Mnicha bez zadnego zabespieczenia.Oczywiscie tym najlatwiejszym wariantem.
Andrzej Krystoszyk pisze:Szkoda, że ryby w całej okazałości nie widać.
chciałem zdementować plotki - to nie ryba ale krowa
tomek.l pisze:widelce też mieli na ekspresach?
Niestety kolega nie "zrobił AUTO" komórce i w czasie zjazdu 10m nad ziemia wypadła mu z kieszeni - poobijala sie o sciane i do ziemi doleciala w kawałkach które chwile szukalismy: obudowa przednia, tylna, klawiatura, bateria, karta SIM, wnętrze. Co najlepsze po złożeniu okazało sie że wszystko działa
Komórki firmy N.... mają u mnie atest na sporty ekstremalne
Moja dla odmiany przezyła kiedyś wodowanie w kajaku.
kate pisze:Mnich-moje niespełnione marzenie. Od 3 lat planuję go zdobyć, jednak zawsze coś mi przeszkodzi: to pogoda, to brak kasy (koszt 180 zł- NAJTANIEJ!!!)
Czy ktoś z Was był na Mnichu? Trzeba się dużo nagimnastykować? Czy trzeba mieć jakieś doświadczenie wspinaczkowe? Może ktoś z Was tylko słyszał jak to wygląda?
Pozdrawiam
Kate,
Postawisz dobrą herbatę w schronisku to Cię wezmę drogą Orłowskiego;) Jak na Tatry to bezpieczna górka. Ale ładna, ja lubię Mnicha. Z lipcowej wizyty:
caatoosee pisze:myslem ze bedzie trudniej jakbym wczesniej wiedzial ze tak latwo mozna wejsc to bym wybral trudniejszy wariant wejscia na niego, ale i tak bylo fajnie.
Trudniejszy to znaczy który?
Iwona pisze:Wy to macie pomysły...najpierw śruba lodowa jako korkociąg a teraz to happy
A kto miał takie pomysły, że robi auto z karabola, w który wpięte jest Reverso? Przewodnik? Instruktor?
Troche się poczepiam
Tym trudniejszym to pewnie przez "przewieszkę" No chyba, że kolega miał na myśli "Misterium nieprawości"
I pomysleć, że my tam leźliśmy z zabezpieczeniem Ale śnieg był i właziłem tam w zimowych, sztywnych butach. Jestem chyba usprawiedliwiony?
caatoosee pisze:Fajne uczucie jak sie lina naciaga i wisisz tak sobie na scianie mozna wyciagnac rece w bok i powisiec sobie tak przez chwilke
Przy zjeździe wyciągnąłeś ręce na bok? Ciekawe
To zjeżdżałeś czy byłeś opuszczany?
O faktycznie reverso w przy auto. Mało spostrzegawczy jakoś jestem
tomek.l pisze:Przy zjeździe wyciągnąłeś ręce na bok? Ciekawe happy
To zjeżdżałeś czy byłeś opuszczany?
O faktycznie reverso w przy auto. Mało spostrzegawczy jakoś jestem smile
Spokojnie, cenzor czuwa. Niezły farmazon, prawda? Poczekamy, może caatooseesię wypowie, jak to było, bo jeszcze inni gotowi będą przypuszczać, że tak się to właśnie robi (sic!) Swoją drogą niezły lans z tą konserwą. (ciekawe kto ich tam prowadził)
Hansio pisze:Niezły farmazon, prawda? Poczekamy, może caatooseesię wypowie, jak to było, bo jeszcze inni gotowi będą przypuszczać, że tak się to właśnie robi (sic!)
sie czepiacie - pewnie że sie tak nie robi, ale kolega chyba miał za mało karabinków, ja bym tak nie zrobił . Pisałem przecież, że to nasza pierwsza wspinaczka w Tatrach.
Aha i co ma do tego caatoosee? To nie ten sam wyjazd.
Hansio pisze:Swoją drogą niezły lans z tą konserwą. (ciekawe kto ich tam prowadził)
zipi pisze:sie czepiacie - pewnie że sie tak nie robi, ale kolega chyba miał za mało karabinków, ja bym tak nie zrobił
zipi pisze:Ja prowadziłem ekipe,
Nikt sie nie czepia, ale jak ktoś oglada takie zdjęcia to myśli, że tak ma właśnie być, a to bzdura jest przecież. Poza tym mieliście za mało karabinków? (osobistych) to następny farmazon. To po ile HMS-ów mieliście na głowę? po jednym? czy może trzy na dwóch?
Ty ich prowadziłeś? To powinieneś mieć świadomość odpowiedzialności za resztę zespołu i zabezpieczyć odpowiednią ilość sprzętu. Chyba, że to był również Twój pierwszy wyjazd wspinaczkowy w Tatrach, w takim razie nie ma o czym gadać.
Hansio pisze:Ty ich prowadziłeś? To powinieneś mieć świadomość odpowiedzialności za resztę zespołu i zabezpieczyć odpowiednią ilość sprzętu.Chyba, że to był również Twój pierwszy wyjazd wspinaczkowy w Tatrach, w takim razie nie ma o czym gadać.
każdy odpowiada za siebie - wszyscy mamy podobne doświadczenie(kurs skałkowy i kilka samodzielnych wyjazdów w skalki), ja akurat szedłem pierwszy.
Hansio pisze:Chyba, że to był również Twój pierwszy wyjazd wspinaczkowy w Tatrach, w takim razie nie ma o czym gadać.