Muzyka

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Ostatnio byłem na krótkim kocercie
"Slawek Wierzcholski I Nocna Zmiana Bluesa"
I było naprawde fajnie:) a jak w to wchodzi mistrzowska gra p.Sławka na harmonijce i motyw starej tarki do prania to ta mieszank ludzi z nóg powalało
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Słąwka Wierzcholskiego często mozna w Toruniu spotkać
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

mefistofeles pisze:Słąwka Wierzcholskiego często mozna w Toruniu spotkać
Własniie słyszałem już na koncercie mówili że jadą do Bydgoszczy i do Torunia na przegląd gry na harmonijce czy cos takiego
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

MiG pisze:Z mojej ostatnio ulubionej zabawki
Co jest ulubioną zabawką? Serwis YouTube, Rammstein jako kapela, czy ten akurat kawałek? :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Mariusz pisze: Co jest ulubioną zabawką? Serwis YouTube, Rammstein jako kapela, czy ten akurat kawałek?
Tiaaa, Rammstein jako kapela zabawką ... :O
Echhhh, modzio nie w formie dziś 8)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

powiem wam że ostatnio mój ojciec nie źle mnie zaskoczył kupując dwupłytowe wydanie koncertowe Nightwisha...mój ojciec i Nightwish...szok... :O byłam w jeszcze większym szoku jak mi powiedział, że słucham bardzo dobrej muzyki i nauczyłam go słuchać ostrzejszsych brzmień..nie powiem poczułam się super...mojemu tacie spoobał się też Remmstein mimo że nie lubi niemieckiej muzyki...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:mój ojciec i Nightwish...szok...
Popełniasz stary błąd - nie doceniasz Rodziców. Ja kiedyś kupiłem Mamie, regularnie chodzącej na koncerty symfoniczne bilet na kwartet Dave Brubecka (to był taki awangardowy zespół jazzowy lat 60-ych). Ku mojemu zdziwieniu wróciła zachwycona. Na moje nieszczęście zresztą bo potem musiałem Jej kupować bilety kolejno na Louisa Armstronga, Big Band Ellingtona i Big Band Count Basiego, Miles Davisa, Sonny Rollinsa itd. To nie były tanie bilety. Potem wyjechałem i edukacja jazzowa mojej Mamy się skończyła.
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

Janek pisze:kwartet Dave Brubecka (to był taki awangardowy zespół jazzowy lat 60-ych
Ci, ktorzy zdarzyli sie wychowac na niekomercyjnej TROJCE, mieli jeszcze okazje poznac. :)
Czy teraz jt jakies radio, kt mogloby byc porownywalne do owczesnej 3ki?
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Czy teraz jt jakies radio, kt mogloby byc porownywalne do owczesnej 3ki?
- jest erzac - audycje Marcina Kydryńskiego
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Izabela pisze:
Czy teraz jt jakies radio, kt mogloby byc porownywalne do owczesnej 3ki?
- jest erzac - audycje Marcina Kydryńskiego
W Radiu Gdańsk jest też sporo audycji z muzyką,repotażem itp. a nie sieczką.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ja w sumie od dziecka sluchałam radiowej Trójki i do tej pory zawsze włączona jest u mnie w domu...pamiętam piątkowe wieczory kiedy całą rodzinką obstawialiśmy jaka piosenka będzie na pierwszym miejscu listy przebojów :)

fakt czasami nie docenia się rodziców...ja zawsze byłam pełna uznania dla gustu muzycznego mojego ojca natomiast on nigdy nie był zwolennikiem bardziej ostrych brzmień (no może z wyjątkiem Metalliki) dlatego zdziwiłam się że podoba mu się Nightwish :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

diablak1223 pisze:Janek napisał(a):
kwartet Dave Brubecka (to był taki awangardowy zespół jazzowy lat 60-ych

Ci, ktorzy zdarzyli sie wychowac na niekomercyjnej TROJCE, mieli jeszcze okazje poznac.
No, wtedy Trójki jeszcze nie było a już nie pamiętam w którym roku wystartowała Rozgłośnia Harcerska - tam była wyłącznie dobra muzyka. Technika nienajlepsza ale dobór nagrań rewelacyjny. Ale podstawowym źródłem były audycje Willysa Conovera - Jazz of America, niestety tylko na falach krótkich w paśmie 49. Niestety stale fala "uciekała" tak więc o przyzwoitych nagraniach nie było mowy. Zresztą na czym? Ja i tak byłem w konfortowej sytuacji bo posiadałem na spółkę z kolegą magnetofon chyba Dniepr 9 o obrotach 33 z jedną tylko ścieżką, oczywiście tylko wielkie taśmy - kaset wtedy nie było. Jakość dźwięku tego ustrojstwa była o dziwo znakomita, nawet na zakupywanych po znajomości w PR używanych taśmach. Tylko ta waga - to ustrojstwo ważyło ok. 30 kg co powodowało niejakie trudności w przewozie a samochodu nikt z nas dwojga nie miał. Ale i tak byliśmy bardzo poszukiwanymi gośćmi na wszelkie prywatki a przewóz i odwóz należał do gospodarza imprezy. Oj były czasy! Co wy, młodzi, możecie o nich wiedzieć a teraz się wam wciska rozmaite głupoty. A my po prostu żyliśmy, uczyliśmy się, chodzili w Tatry, bawiliśmy się, czasami piliśmy wódkę (piwa raczej nie było, poza jednym Śląskiem), staraliśmy się o jakieś ciuchy aby wyglądać jak ludzie a nie manekiny z Miejskiego Handlu Detalicznego, kochaliśmy dziewczyny a one nas. Zwyczajne życie.
Izabela pisze:- jest erzac - audycje Marcina Kydryńskiego
Spierałbym się. Marcin Kydryński ma swój zestaw ulubieńców ale w porównaniu do sieczki z innych stacji to wygląda interesująco. Specjalnie zresztą nie potrzebuje - mam swoje płyty i zdążyłem jeszcze nim gramofon nie wysiadł do końca przegrać je na CD. Po moim "zejściu" pewnie to zostanie wyrzucone na śmietnik bo kto by tam słuchał klasyki jazzu.
ruda pisze:ja zawsze byłam pełna uznania dla gustu muzycznego mojego ojca natomiast on nigdy nie był zwolennikiem bardziej ostrych brzmień (no może z wyjątkiem Metalliki) dlatego zdziwiłam się że podoba mu się Nightwish
No to masz bardzo "postępowego" Tatę. Metallika! Jak słyszę coś takiego to w popłochu przełączam lub wyłączam radio. Moja nowoczesność skończyła się na Rolling Stonesach i Pink Floydach. Potem czarna dziura lub zgoła komercyjna muzyczka, taka dla ucha - dobrze się przy tym prowadzi auto. Był np. taki włoski piosenkarz - Druppi się nazywał. Podobno to straszny kicz i komercja a ja to lubię słuchać bo mi przypomina moich ulubionych włoskich piosenkarzy z lat 50 - ych. Np Fred Bustaglione - mówi to coś komu. A on takie genialne "pościelówki" śpiewał. Wie ktoś co to "pościelówka"? Pewnie nie - co wy w ogóle wiecie! :D
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Drogi Janku, jestem wstrząśnięty /ale nie zmieszany/ pytanie o poscielówę nie na miejscu, w końcu mamy te paręlat i chociaż dziiaj powiada się, że ludzie tak długo nie żyją..... To :
- audycje Willisa Conovera doczekały się polskiej mutacji pn. Wilis Conower zaprasza z komentarzami Ptaszyna Wróblewskiego, który to prowadził , a lata siedemdziesiąte to już trójka. Teraz zostało Antyradio /94FM/ reszta to straszna komercha i chłam ew lepsze wersje disco polo. Ale na alternartwnej scenie sporo się dzieje, poz MOherowymi beretami sporo nowych , kontestujących zespołów jak choćby ZACIER o starym , dobrym Ryśku Riedlu , notorycznie granym w Anty , nie wspominając. Krótko stary dobry rock żyje i ma się co raz lepiej.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Andrzej Krystoszyk pisze:Wilis Conower zaprasza z komentarzami Ptaszyna Wróblewskiego,
Tak nawiasem, ja ten magnetofon miałem do spółki z Andrzejem Wróblewskim ksywa "Prezes", rodzonym bratem Janka Ptaszyna, a obydwaj bracia mieszkali o 100 metrów obok mnie. Mało zresztą kto wie jak powstała ksywa "Ptaszyn", ale jej nie zdradzę bo by mnie chyba Janek zabił przy ew. spotkaniu. A wiesz jaką ksywę miał wtedy Jurek Skolimowski, kumpel Andrzeja Wróblewskiego? "Kibic" (też nie powiem dlaczego) - strasznie się wtedy jąkał, podziwiam go, że to zdołał opanować - ale ten świat jest mały.
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

hmmm... miałem kiedyś egzamin z mikrobiologi u takiego kolesia który zadawał takie pozakonkursowe pytania :
Słuchał Pan kiedyś Fogga ? Co terazmłodzież słucha przy goleniu ? A mógłby Pan zanucić żebym sie dowiedział czy można sie przy tym golić ?
A ja co miałem mu powiedzieć ? Że Slayer , Sepultura i inne takie wynalazki . A jak to zanucić ? Chłop by sie jeszcze pochlastał z rozpaczy nad tą dzisiejszą młodzieżą...
W muzyce ciągle sie coś zmienia - również od strony technicznej - swego czasu znałem np. wszystkie kawałki Ironów stronami LP, a teraz - kompakt nie ma dwóch stron niestety :(
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Jak Wam się podoba Love song (z repertuaru The Cure) w wykonaniu Lipnickiej i Portera? Wydaje mi się, że brzmi całkiem, całkiem. Rzecz jasna nie tak dobrze jak oryginał.
Co do nowych wersji starych przebojów - nie tak dawno R.Keating odświeżył moja ukochaną Iris(Goo Goo Dolls), ale coś chłopcu nie wyszło ;)
Tym, którzy lubią muzykę filmową, gorąco polecam soundtruck do Miami Vice.
:)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Pewien człowiek z górnej półki polskiej muzyki - nazwijmy to niesymfonicznej - powiedział kiedyś tak:
Utwór, który ma ambicje być przebojem musi nadawać się do tego aby człowiek o przeciętnym słuchu był w stanie zanucić po jednorazowym usłyszeniu. Jeśli tak nie jest to znaczy, że utwór jest do d***.
Krzysztof Komeda Trzciński uważany był za muzyka "trudnego" a jednak jego kołysankę z filmu "Dziecko Rosemary" nucił cały świat. On też, nieprzytomny w ostatnich dniach życia.
Wedle tego kryterium 98% współczesnych utworów nadaje się na śmietnik
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Janek pisze:(...) Wedle tego kryterium 98% współczesnych utworów nadaje się na śmietnik
A w tych 2% znajdują się najprawdopodobniej utwory Katie Melua, oczywiście między innymi. :think:
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Jeśli tak nie jest to znaczy, że utwór jest do d***.
Ale jeśli tak jest to nie stanowi jeszcze, że jest inaczej. Mi swego czasu nie chciał uciec z głowy motyw z gry 'Żulionerzy' - "wino, wino wypij do dna, słodkie wino każdy zna' - masakra...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

ana pisze: moja ukochaną Iris(Goo Goo Dolls)
"Iris"? A co powiesz na "Name" z jednego albumu wcześniej?
http://www.youtube.com/watch?v=J9wX9kkscRs
Janek pisze: Utwór, który ma ambicje być przebojem musi nadawać się do tego aby człowiek o przeciętnym słuchu był w stanie zanucić po jednorazowym usłyszeniu. Jeśli tak nie jest to znaczy, że utwór jest do d***.
Jeśli tak nie jest to znaczy tylko tyle, że utwór nie nadaje się na przebój. Bo jest zbyt trudny. A przebój musi być prosty, tak żeby "człowiek o przeciętnym słuchu był w stanie zanucić po jednorazowym usłyszeniu". I bynajmniej nie powoduje to że jest on wartościowy. A często wręcz przeciwnie...
Hannibal pisze: w tych 2% znajdują się najprawdopodobniej utwory Katie Melua
Także Dream Theater albo też Tool :think:
ODPOWIEDZ