wycieczki dla 8-latka

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Hubert

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 17 lip, 2006

Post autor: Hubert »

Ja w tym wieku najbardziej lubiłem Kościeliską z wypadem do Mroźnej, Smoczej Jamy i nad Smreczyński Staw.
Nie glupim pomysłem będzie wziąć go na odcinek ścierzki nad reglami ze strążyskiej przez polane mała łąka i przysłop miętusi (kwiaty!) do kościeliskiej i oczywiście na Czerwone Wierchy.
Dolina Juraniowa + langosz z kofolą w Orawicach to też niegłupi pomysł ;-)
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

kisor pisze:Hej, mam pytanko i prosbe o zaproponowanie tras jedno-dwudniowych wycieczek w tatry dla osmiolatka
Chyba przy takich pytaniach zamiast wieku dziecka właściwsze byłoby podawanie informacji o:
- żywotności dzieciaka, jego harcie i wytrzymałości,
- zainteresowaniach i doświadczeniach dzieciaka,
- obyciu z górami, doswiadczeniu opiekuna/-ów,
- celach wycieczek górskich przyświecających opiekunowi/-om,
- umiejętnościach pedagogicznych, opiekuńczych i towarzyskich opiekuna/-ów

Na szlaku, po którym jeden pięciolatek pomyka hyżo i radośnie w towarzystwie swojej opieki, można zakatować innego 12-latka, prowadząc go wbrew jego zainteresowaniom, chęciom, aktualnym predyspozycjom przez np. wkurzonego na rząd tatusia, co to w górach chciałby zdobyć wszystko od razu :))

Kisor, pytaj, czytaj, ucz się jednak pilnie, bo sam sobie i swojej pociesze będziesz okrętem i sterem i ...organizatorem turystyki górskiej (bez dyplomu, ale z najwyzszą odpowiedzialnością) :think:

Dodano po chwili

...no, i czemu nie planujesz wyprawy, Kisor, w oparciu o jakiś miły przewodnik po Tatrach (np. J. Nyki) i mapę, tylko czekasz na gotowe przepisy, które ktoś Ci podsunie na tacy? :(
grumblers pisze:...nie polecam Mylnej
Wogóle przed próbą wchodzenia do dużych jaskiń w Tatrach, a Mylna ma blisko kilometr ścieżki, obecnie przelotowej, więc zawracanie utrudnione,
nalezałoby zrobić wstępna wycieczkę do jakichś mniejszych jaskiń, zeby sprawdzić dziecka reakcje oraz swoje możliwości, umiejętności pomocy i opieki !
kisor

-#3
Posty: 162
Rejestracja: czw 04 maja, 2006
Lokalizacja: Krakuff

Post autor: kisor »

rozumiem Twoja troske, ale chyba nie przeczytales uwaznie calego watku. Wspomnialem w nim, ze mam przewodnik (L.Herza). Napisalem tez o jakiej wycieczce sam myslalem (nie tylko z glowy, a z mapy rowniez) i zapytalem co inni na to. Napisalem rowniez gdzie syn byl, ze wszedl do 5stawow i wrocil tego samego dnia. Pytam, bo nie patrzylem wczesniej na Tatry oczami osmiolatka i w takich miejscach, gdzie pewnie dobrze zabrac dziecko, prawdopodobnie nie bylem. Czytam sobie propozycje i przegladam na mapie i analizuje i oceniam juz sam czy mlody da rade, czy mu sie moze spodobac czy nie. Mam portret psychologiczny swoj i dziecka dac, zebys laskawie napisal jakas propozycje?
Nie chcesz pomagac, to chociaz nie przeszkadzaj...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

no, i czemu nie planujesz wyprawy, Kisor, w oparciu o jakiś miły przewodnik po Tatrach (np. J. Nyki) i mapę, tylko czekasz na gotowe przepisy, które ktoś Ci podsunie na tacy?
- sądzę,że kisiorowi idzie o zwykłą wymianę doświadczeń - temu przecież służy forum....
po słowackiej
- Mała Zimna Woda i Staroleśna (do schronisk)
- jeśli nie byłeś polecam za Dagomarem ze Starego Smokovca wjechać kolejką na Hrebienok a potem czerwonym szlakiem dojść do Staroleśnej Polanki i niebieskim szlakiem Wielką Staroleśna Doliną dotrzeć do Zbójnickiej Chaty. Szlak przpiękny widokowo. Bedąc tam zauważyłam,że stanowi frajdę dla dzieci - 5-6 letnie maluchy toczyły sie po nim sprawnie jak pinpongowe piłeczki. Może dlatego,że droga nie jest nudna dla dziecka, zajmuje go, musi pomysleć gdzie postawić nóżkę żeby się wdrapać po kamolach w górę - takie minimalne elementy wspinaczki - a tę dzieci przecież uwielbiają. A wokół coraz ciekawiej na co zwracaja uwagę.Dorośli natomiast mają fantastyczne doznania widokowe. W niektórych miejscach wymagana wzmożona czujność nad dzieckiem.
Moim zdaniem najgorsze dla dzieci, tak na początek, są długie, jednostajne szlaki np. przez las...do czegoś tam atrakcyjnego na końcu...widoki dla kilkuletnich dzieci nie są chyba najważniejsze lecz to by było dla nich ciekawie. A taką ciekawość w pokonaniu samej drogi zauważałam u dzieci na tym właśnie szlaku.
Na szlaku, po którym jeden pięciolatek pomyka hyżo i radośnie w towarzystwie swojej opieki, można zakatować innego 12-latka, prowadząc go wbrew jego zainteresowaniom, chęciom, aktualnym predyspozycjom
- bardzo trafna myśl.
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

kisor pisze:Nie chcesz pomagac, to chociaz nie przeszkadzaj...
Nie, już nie będę...
...proszę o wybaczenie, że wcześniej się ośmieliłem przeszkadzać
jarekt

-#1
Posty: 32
Rejestracja: pt 18 mar, 2005
Lokalizacja: Ustroń

Post autor: jarekt »

Zapytam tutaj bo problem mam podobny.

Chciałbym w ciagu jednego dnia przejść z Murowańca do 5-ciu Stawów przez Krzyżne z dzieckiem prawie 4-ro letnim.
Czy ktoś już szedł z takim maluchem tą trasą? czy są tam jakieś niebezpieczne miejsca albo jakieś utrudnienia o których powinienem wiedzieć? Będe wdzięczny za każdą informację.
Dodam, że dziewczynka jest 'zaprawiona' w chodzeniu po górach.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

jarekt pisze:Chciałbym w ciagu jednego dnia przejść
kiedy to planujesz,bo jeśli jesienią to odradzam,może być ślisko,mogą być oblodzenia. To trasa dość męcząca dla dorosłego,a tym bardziej dla dziecka.
Tak wygląda profil szlaku:
Obrazek
źródło: http://www.ceper.com.pl/Profile.html
jarekt

-#1
Posty: 32
Rejestracja: pt 18 mar, 2005
Lokalizacja: Ustroń

Post autor: jarekt »

Iwona pisze:kiedy to planujesz,bo jeśli jesienią...
W najbliższy poniedziałek i wtorek - czyli już jesienią.

Pisząc, że trasa męcząca pewnie masz na myśli róznicę poziomów oraz odległość do pokonania. Czy oprócz tego są tam jakieś miejsca, które dziecko nie pokona? Np jakieś progi skalne? ekspozycja?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

jarekt pisze:Np jakieś progi skalne? ekspozycja?
nie ma ale nadal uważam,że to nie jest trasa do tak małego dziecka i to jesienią. Ty jesteś ojcem i za nie odpowiadasz,więc decyzja nalezy do Ciebie.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Z dzieckiem na Krzyżne? Nie polecam.
Jest zbyt nudno. Tzn. ja pamiętam jak mi się tam nudziło, trasa się dziwnie wydłużała.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:
jarekt pisze:Np jakieś progi skalne? ekspozycja?
nie ma ale nadal uważam,że to nie jest trasa do tak małego dziecka i to jesienią. Ty jesteś ojcem i za nie odpowiadasz,więc decyzja nalezy do Ciebie.
Pytanie za 100 pkt. - masz siły aby znaczną większość trasy przenieść dziewczynkę na tzw. barana (tak dużego nosidełka chyba nie ma). Próbowałem kiedyś wejść z czterolatką na Przełęcz Świnicką. Nie dała rady - całe szczęscie (moje), że oprócz mnie i córki szedł jeszcze z nami kolega. Dobry człowiek był z niego. :D
No i pamiętaj, że większość drogi z Krzyżnego do 5 Stawów to jest piarg. No i jeszcze jedno - dzieci lubią urozmaiconą trasę, na jednostajnych się nudzą i zaczynają marudzić. Ta trasa niestety nie jest urozmaiconą a piękne widoki dla czterolatki raczej nie przedstawiają wartości. Spasuj, dobrze radzę. :D
jarekt

-#1
Posty: 32
Rejestracja: pt 18 mar, 2005
Lokalizacja: Ustroń

Post autor: jarekt »

Coś mi sie zdaje, że będe musiał jednak zmienić plany.
Dziękuję za wasze opinie.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

jarekt pisze:Coś mi sie zdaje, że będe musiał jednak zmienić plany.
Radzę szczerze i z autopsji. Wędrowałam z 4 letnim bratem Kościeliską - miał dość pod koniec i wcale się nie dziwię (ile taki maluch musi więcej kroków zrobić od dorosłego) a na Krzyżne masz dodatkowo do pokonania róznice wysokości + spora odległość i jesienne warunki (nawet jeśli w Murowańcu patelnia to na wysokości Krzyżnego może być mokry-śliski kamień) i przy zejściu do Pięciu Stawów wspomniane przez Janka piargi.
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

ktos wspomniał o Granatach..niby fajnie, ale krucho..
_Piotrek_

-#1
Posty: 31
Rejestracja: czw 22 cze, 2006

Post autor: _Piotrek_ »

Na KRZYŻNE z 4-latkiem :think: :think: :O Weź no się dobrze zastanów...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

jarekt pisze:(...) dzieckiem prawie 4-ro letnim. (...)
jarekt pisze: (...) dziewczynka jest 'zaprawiona' w chodzeniu po górach.
Wybacz Jarku, ale kompletnie tego nie czaję. :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hannibal pisze:Wybacz Jarku, ale kompletnie tego nie czaję.
a co tu jest do "czajenia" Hanni? Zobacz,gdzie Jarek mieszka,więc mała może mieć już sporo km w nogach,co w tym dziwnego,może to lubi?
jarekt

-#1
Posty: 32
Rejestracja: pt 18 mar, 2005
Lokalizacja: Ustroń

Post autor: jarekt »

Hannibal pisze:Wybacz Jarku, ale kompletnie tego nie czaję.
Jak tylko pogoda pozwala to weekendy spędzamy w górach (Beskidy, Fatra, czasami Tatry). Rocznie jest to ok 30 dni spędzonych na szlaku. Letnie wczasy przeważnie w Tatrach - stąd moja ocena sprawności córki. W zeszłym roku mając 3 latka "prawie" wyszła na Grzesia i sama zeszła a w zasadzie zbiegła. W tym roku ma za sobą trasy długości 7-8 km i różnicy wzniesien 400-500m. Oczywiście każdą trasę pokonujemy w tempie dziecka czyli ok 2 razy dłużej :)
Najsympatyczniesze jest to, że ona sama pyta się "kiedy pójdziemy w góly". Nie ciągnę ją na siłe.
Jeśli tylko trafi się jej dobry dzień to śmiga aż miło....
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Acha. No to rzeczywiście niezłą masz córkę. Tylko wiesz, np. to zbieganie z Grzesia to nie było zbyt rozsądne. Na twoim miejscu bardziej bym na nią uważał. Ale jak chce chodzić i sprawia jej to frajdę, to oczywiście nie ma jej co zabraniać. Dobrze, że tak dużo czasu spędza w sposób aktywny, a nie np. gra w gry komputerowe. :)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Hannibal pisze:Na twoim miejscu bardziej bym na nią uważał.
moze najpierw sie wybierz w jakies góry, potem sie wymadrzaj. grań wokół morskiego zrobiles wreszcie?
ODPOWIEDZ