Pierwsza, wspólna z Cześkiem, wycieczka tego roku.
Cel - Opole z zamiarem przejechania co najmnie 200 km. Wyjazd o 7. z miejsca zamieszkania. Kierunek Jelcz-Laskowice. Następnie wybieramy jak najmniej ruchliwe drogi - kierujemy sie na Lubszę

.
Kilkanaście km przed Opolem spotykamy ściezki dla rowerów. Niestety, jak to w Polsce, brak konsekwencji - po kilku km ściezka konczy się niespodziewanie i jest problem z wydostaniem się na trasę.

Elektrownia Opole - tu moznaby podładować akumulatory, ale niestety brak nam odpowiedniego interfejsu

Ok. 12.40 jesteśmy na miejscu - rynek w Opolu:

Za wysokie progi

Kilka fotek z malutkiego, w porównaniu z wrocławskim, Rynku:



Przez Opole płynie też Odra:


Odwiedziliśmy również sławny Amfiteatr:


... ale wydał się nam znacznie mniejszy niz wygląda w telewizji.
Z Opola ruszamy, nie bez atrakcji (zamknieta z powodu przebudowy droga) na Niemodlin:


...ale żadnego prądu nie poczulismy

Niemodlin, a potem Grodków (po drodze był przystanek w Kopicach, ale nie wart odnotowania):


Przyjemny był za to postój w Grodkowie:


Na koniec dnia (zdjęciowego) fotki z Wiązowa:


Reszta trasy przebiegła o zmroku i w ciemnościach. Do Wrocławia dotarliśmy po 21. U mnie licznik pokazał 230 km, 10 h 30 min w siodełku, 22 km/k AVS.