Z przyjemnością zawiadamiam, że udało mi się "zrobić" nową drogę na Rysy: z Gdańska - 23 dni, ponad 750 km. Relację z tej wędrówki opublikowałem pod adresem http://republika.pl/terakowski/rysy/index.htm
Zapraszam do lektury!
Kuba Terakowski
Kuba, dosłownie otarłeś się o mój dom... Podziwiam, mieszkając w Krakowie jedziesz do Gdańska,by przejść pieszo całą Polskę...Nie kusiła Cię pielgrzymka kaszubska? Oni szli do samego Zakopanego ....a'propos...wiesz,kim są górale? To podobno Kaszubi,którzy wybrali się z pielgrzymką do ziemi świętej ale jak dotarli pod Tatry,to tak im się spodobało,że tam osiedli
Ostatnio zmieniony pn 11 wrz, 2006 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
>Nie kusiła Cię pielgrzymka kaszubska? Oni szli do samego Zakopanego
Wiem, ale trasa Kaszubów cały czas prowadziła asfaltem, a ja od Częstochowy wędrowałem szlakami turystycznymi.
Kuba pisze:Z przyjemnością zawiadamiam, że udało mi się "zrobić" nową drogę na Rysy:
Gratuluję i jestem pełen podziwu!
ten pomysł z obejściem Krakowa,
który znalazłem na Twojej stronie też jest fajny.
Już wczoraj rozłożyłem mapę Gliwic i patrzałem się gdzie ta granica sobie biegnie.
I chyba jutro zrobię sobie po pracy taką objazdówkę na rowerze.
(pójdę na łatwiznę, a co tam )