za dwa tygodnie na Chłopka..
za dwa tygodnie na Chłopka..
podzielcie się wrażeniami. Gdzie uważać i na co się przygotować.
Powiem krótko - uważaj tam gdzie jest mokro.
A tak na boku - po co Ci ten Chłopek. Są fajniejsze szlaki - ze znakowanych np. Czerwona Ławka po słowackiej stronie. Z nieznakowanych Barania Przełęcz od Pięciu Stawów Spiskich z zejściem do Kiezmarskiej. No i unikniesz Morskiego Oka z tłumem żrącym bigos.
A tak na boku - po co Ci ten Chłopek. Są fajniejsze szlaki - ze znakowanych np. Czerwona Ławka po słowackiej stronie. Z nieznakowanych Barania Przełęcz od Pięciu Stawów Spiskich z zejściem do Kiezmarskiej. No i unikniesz Morskiego Oka z tłumem żrącym bigos.
No niezupełnie. Wg danych TPN (a więc dobrych) w kasie TPN na drodze do Moka sprzedano w 2005 roku:MiG pisze:We wrześniu też uniknie (chyba że trafi na jakiś "parszywy" weekend).
w czerwcu - 69198 biletów
w lipcu 144205
w sierpniu 163209
w wrześniu 76733
niby mniej ale bez zachwytów. Jeżeli to będzie pogodny dzień to do Moka zjedzie jak obszył ok. 4000 osób. W Terice lub Zbójnickiej to tyle może będzie też - ale przez dobre dwa tygodnie. Polskie Tatry są generalnie do d***.
a ja tam bardzo lubię szlak na Chłopka.Janek pisze:Są fajniejsze szlaki
We wrześniu trzeba będzie uważać na ewentualne oblodzenia-jak już wspominał Luki. Przynajmniej jedno miejsce jest dość problematyczne,gdy jest woda-lód.
..jeśli zaś chodzi o sam wrzesień, to z moich dotychczasowych wyjazdów, ten właśnie okres wspominam najmilej.
Jeżdżę co roku nad Morskie Oko w drugiej połowie września.
W schronisku bywają tłumy, ale sam szlak na "Chłopka" jest luźny. Bywa, że wchodzi tylko kilka osób. Tak więc tłumów na szlaku się nie obawiaj. Jedynie co, to w schronisku w godzinach przyjścia wycieczek.
Faktem jest, że szlak bywa oblodzony, lub ośnieżony, ale to tylko - bywa.
Najczęściej po piętnastym jest ładna pogoda i nie ma żadnych problemów.
Tak więc do zobaczenia za dwa tygodnie.
W schronisku bywają tłumy, ale sam szlak na "Chłopka" jest luźny. Bywa, że wchodzi tylko kilka osób. Tak więc tłumów na szlaku się nie obawiaj. Jedynie co, to w schronisku w godzinach przyjścia wycieczek.
Faktem jest, że szlak bywa oblodzony, lub ośnieżony, ale to tylko - bywa.
Najczęściej po piętnastym jest ładna pogoda i nie ma żadnych problemów.
Tak więc do zobaczenia za dwa tygodnie.
Faktycznie ludzi chodzi mało, jak byłem w tym roku pod koniec lipca to na samej przełeczy było 7 osób, na szlaku też raczej pusto.
Łańcuchów nie ma, są klamry ale mało, chyba w trzech miejscach.
Większość trasy pokonujesz raczej w cieniu.
A widoki na Chłopku... stawy po polskiej i słowackiej strony robią wrażenie... Moko jest około 550 metrów niżej niż hinczowy
Łańcuchów nie ma, są klamry ale mało, chyba w trzech miejscach.
Większość trasy pokonujesz raczej w cieniu.
A widoki na Chłopku... stawy po polskiej i słowackiej strony robią wrażenie... Moko jest około 550 metrów niżej niż hinczowy
właśnie gdzieś czytałem (chyba w tyg.podhalańskim) o planach wytyczenia szlaku na Baranie Rogi przez wspomnianą przełęcz,tylko chyba nic tam nie pisali o "przelocie" do Doliny Kieżmarskiej-choc nie powiem,fajna byłaby trasa.Oby jak najszybciej,bo skoro po naszewj stronie ma ubywaś szlaków to trzeba się przenieśc na Słowację.Janek pisze:Ale ten szlak wkrótce będzie





