Pies w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Hubert

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 17 lip, 2006

Post autor: Hubert »

Jeszcze ostatnio widzieliśmy też znoszonego małego pieska spod czarnego stawu gąsienicowego, który został tam wcześniej zostawiony przez jakiś zwyrodnialców. Ten husky też chyba został zostawiony przez jakiegoś dekla.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hubert pisze:Ten husky też chyba został zostawiony przez jakiegoś dekla.

Niekoniecznie - husky cenią se wolnośc, własciciele często mówią, ze potrafią sie urwac na kilka dni i samotnie wędrować - może zwyczajie pobłądził?
Hubert

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 17 lip, 2006

Post autor: Hubert »

Wiem, husky i malamuty tak akurat mają. W Zakopanem często jest to nawet problem, mamy tu takie dwa malamuty które się urywają i są dosyć niebespieczne dla innych psów. Kiedyś jeden połozyl mi się dokłądnie przed wejściem do domu i żeby uniknąć kłopotów chodziłem z Mrocznym naokoło miasta przez trzy godziny. Mógł się urwać, ale co wtedy robiłby akurat na głównej grani? Jeszcze jego smycz była przerwana w jednym miejscu, ale to też może świadczyć zarówno o tym, że ktoś go zostawił i przywiązał do drzewa jak i o tym że był w ugródku i się urwał albo po prostu zerwał się na spacerku. Tak czy siak jest w dobrym domu i nazywa się Tatran :)
Ja jestem wdzięczny swojemu psu bo gdyby nie on nie miał bym motywacji do poznawania tak fascynujących miejsc jak Dolina Spadowiec, Mały Żlebek, Suchy Żlebek czy inne tego typu.
Obrazek
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Hubert pisze: Ja z Mrocznym, moim golden retrieverem ograniczamy się do Doliny Spadowiec, Ku Dziurze, Białego, Strążyskiej, Sarniej Skałki, Krokwi, Olczyskiej, Kopieńców i Łysanek.
Czy to wszystko w ramach ochrony przyrody? :think:
Hubert

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 17 lip, 2006

Post autor: Hubert »

nie to wszystko w ramach uczynienia Mrocznego najszczęśliwszym psem świata. To ludzie są problemem w Tatrach nie psy. Mroczny zachowuje się w lesie bardzo kulturalnie.
Z nowo otrzymanych informacji wynika że ten pies co go spotkaliśmy chyba jednak nie został zostawiony tylko jednak uciekł.
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

No i proszę a o"Zawracie"nic-może jakiś TOPRowiec coś bliżej powie.Może to młody piesek podszkolic i ludzi będzie ratował.
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Kilkanaście lat temu powyżej Zmarzłego Stawu szedł za nami taki "turysta". Czy ktoś go poznaje?

Obrazek
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Poznaję. Dopełzł dośc wysoko, aż do zerwanego łańcucha zanim się własnej odwagi przeraził. PO kolei próbowaliśmy go ewakuować, co się udało, bo buł potem w Murowańcu. Daty nie pomnę ale połowa lat dziwięćdziesiątych /.ubiegłego wieku- może 95- 96r.
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

To zdjęcie jest z /chyba/ 1992 roku na drodze na Zadni Granat.
maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

jak niektórzy ludzie biorą swoje psy w góry to może ja wezmę swoją fretkę :D
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Jezeli zdjęcie jest z Granatu, to znaczy, że psina szlajała się dłuższy czas po Gąsiennicowej, ale na pewno był w Murowańcu
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

spotkany w sobotę - szedł za nami na przełęcz pod Chłopkiem. Trochę zwątpił przy klamrach, ale jekoś doszedł. Zejść eż mu się udało, bo widzieliśmy go 2 dni później na Zawracie:

Obrazek
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

mefistofeles pisze:szedł za nami na przełęcz pod Chłopkiem
Zastanawia mnie, czemu te psiaki wybierają się za turystami na szlak (ja miałem podobnie w okolicach schroniska przy zielonym stawie). Najczęściej są przygarnięte i dokarmiane przez obsługę schroniska, więc raczej nie idą na szlak, aby wyżebrać kanapkę. Czyżby chodziło o przyjemność obcowania z ludźmi lub o podziwianie widoków z przełęczy?
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

Mariusz pisze:Zastanawia mnie, czemu te psiaki wybierają się za turystami na szlak (ja miałem podobnie w okolicach schroniska przy zielonym stawie). Najczęściej są przygarnięte i dokarmiane przez obsługę schroniska, więc raczej nie idą na szlak, aby wyżebrać kanapkę. Czyżby chodziło o przyjemność obcowania z ludźmi lub o podziwianie widoków z przełęczy?
a może to drugie wcielenie jakiś słynnych taterników?

;)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

A bo to wiadomo, co zwierzeciu odbije. Moze lubi.
Jelenie w czasie rykowiska to dopiero maja odjazdy; jest znany przypadek pacjenta, ktory skrecil kark w gornej czesci Blatona - zaloil dwojkowa scianke. Niedawno obserwowano na badz co badz czworkowym Swistowym Rogu podobnego pacjenta ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

niektórzy twierdzą, że powyżej III to tylko jelenie się pchają ;) A niektórzy, że poniżej V. De gustibus non est disputandum czy jakoś tak.
ODPOWIEDZ