Zakopane i Górale

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

andy67 pisze:Tekst Zochy pachnie mi kolejną Anielką :D
mi też tak zapachniał na samym początku ale,że wiedziałam iż się temat pięknie rozwinie.... ;)
Izabela pisze:Twoja wypowiedż, w kontekście wypowiedzi Zochy, potwierdza maksymę,że nigdy nie docenia się tego co łatwo przychodzi....
otóż to!
Uwielbiam też biadolenie,że w Tatrach są tłumy,że świętego spokoju zaznać nie można,że trzeba z nich uciekać w inne góry....a ja wam powiem "kto chce-szuka sposobów, kto nie chce-powodów" 8)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Iwona pisze:
Uwielbiam też biadolenie,że w Tatrach są tłumy,że świętego spokoju zaznać nie można,że trzeba z nich uciekać w inne góry....
Ale bez tego biadolenia żadne forum górskie "nie istnieje" :)) -zalogowany jestem tylko tutaj,ale kilka innych odwiedzam czasem i jest to samo.Podobnie zresztą jak temat "prawdziwi turyści vs. stonka" :D -drugi żelazny punkt programu.
A tymczasem już niedlugo 7 września i znów ruszam do tego "przekletego" Zakopanego by dać się kolejny raz wykorzystywać Góralom i innym cwaniakom,o Słowakach nie wspominając. ;)
Oj-bedzie ciężko :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

To może rozumowanie w stylu inni mają gorzej pomoże 8) ...skoro już i tak Janek o europejskich klimatach wspomniał ;)
ZERMATT -szwajcarskie Zakopane
1)nie można do niego dojechać autem (po mieście tylko meleksy kursują)Należy zatem zostawić samochód w jakimś miasteczku wcześniej na parkingu-koszt min. to ok 8chf =20zł/dzień
2)dalsza podróż odbywa się zatem busem za ok 6chf=15zł+powrót=30zł
3)Klejn Matterhorn-taki ich Kasprowy ;) Koszt wjazdu i zjazdu w promocji
74chf=185zł
Razem mamy niezłą sumkę 235zł :P

To co....może jednak ta Palenica i Moko? :D

Pisząc to,wpadł mi jeszcze jeden oszczędny pomysł :P ..może tak autem na Słowację i zaraz po przekroczeniu granicy zostawić go na parkingu (zdaje się,że jest tam takie coś na przystanku SAD :think: ),powrót do Polski i na nogach do Morskiego Oka? :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Andrzej Krystoszyk pisze:na samiuśkim szczycie spółka z oo /Polak ze Słowakiem/ kupczyli łaciatym systemu Żubr lanym z beczek, których dwie wtargali w sposób typowy dla słowackich napieraczy. Jak się domyślam toastom nie było końca.
..często podczas górskich wędrówek byłam świadkiem żartów typu: "a na szczycie czeka na nas zimne piwo i stoi dystrybutor z zimną colą..." ...no i kurdesz wykrakali :O :think:
Andrzej Krystoszyk pisze:I co wy na to?
a ja na to: dobrze,że nie musiałam tego oglądać :x
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Andrzej Krystoszyk pisze: na samiuśkim szczycie spółka z oo /Polak ze Słowakiem/ kupczyli łaciatym systemu Żubr lanym z beczek, których dwie wtargali w sposób typowy dla słowackich napieraczy. Jak się domyślam toastom nie było końca. I co wy na to?
Na terenie parków narodowych jest zabronione "prowadzenia działalności wytwórczej, handlowej i rolniczej, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony" (ustawa o ochronie przyrody). A więc: zgłoszenie na policję i do straży parku :)
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

To może rozumowanie w stylu inni mają gorzej pomoże cool ...skoro już i tak Janek o europejskich klimatach wspomniał wink
ZERMATT -szwajcarskie Zakopane
1)nie można do niego dojechać autem (po mieście tylko meleksy kursują)Należy zatem zostawić samochód w jakimś miasteczku wcześniej na parkingu-koszt min. to ok 8chf =20zł/dzień
2)dalsza podróż odbywa się zatem busem za ok 6chf=15zł+powrót=30zł
3)Klejn Matterhorn-taki ich Kasprowy wink Koszt wjazdu i zjazdu w promocji
74chf=185zł
Razem mamy niezłą sumkę 235zł razz

To co....może jednak ta Palenica i Moko? happy
Tak tylko że zarobki w Szwajcari 24000-35000 euro rocznie.(Źródło http://www.hrc.pl/index.php?dzid=124&did=692&part=4 ). 24000 euro to ok 8000 zł. miesięcznie, 43 zł na godz. Szwacjcar robi na parking 0,5 h. U nas najniższa stawka to ok 5 zł/h. 12 h na Palenicy 36 zł czyli Polak musi robić na to 7 h. I tak praktycznie można przeliczyć wiekszość rzeczy.
Ceny EUGiW albo i wyższe a zarobki krajowe więc stan rzeczy w Zakopanym uważam za chory tym bardziej że do standartu europejskiego brakuje i to dużo. To dla tych którzy lubią się tu odwoływać do zachodu.
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

W kwestii handlu na rysach...
Kto ma silne nerwy - niech obaczy...
http://beatels.zlew.info/hehe/rysypiwo.jpg
komentarz pozostawiam Wam
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

komentarz pozostawiam Wam
- ten proceder stosownym komentarzem opatrzył już MiG....Być może osobny problem to brak reakcji i przyzwolenie?
Pozdrawiam
Izabela
maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

ludzie mają dziwne pomysły że chce im się wnosić te rzeczy choć napewno zapominają o trudach gdy dostaną kase od turystów
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

stan rzeczy w Zakopanym uważam za chory
- a "pacjenci" "chorobą" jakby nie zrażeni ,a wręcz odwrotnie...To może nie jest aż tak żle?
Obrazek
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mecenas pisze:W kwestii handlu na rysach...
Kto ma silne nerwy - niech obaczy...
http://beatels.zlew.info/hehe/rysypiwo.jpg
komentarz pozostawiam Wam
Spakojno towariszczy - jak mawiali nasi niedawni sojusznicy.
Pametam doskonale, że w kilku miejscach w dawnych latach górale handlowali herbatą (grzali wodę w samowarze) i kwaśnym mlekiem. Pierwsze takie miejsce było przy Czarnym Stawie Gąsienicowym, drugie (wymiennie) nad Zamrzłym lub na Zawracie a trzecie na Świnicy. Wcale to przy tym nie byli młodzi ludzie lecz panie i panowie w wieku dość podeszłym.
No i właśnie to działało, moim zdaniem bardzo skutecznie, na niektóre rozpalone entuzjazmem dla własnej wspaniałości głowy. Bo wchodzi taki "orzeł górski" lub następca Kukuczki in spe na Świnicę, cały pełen z samozadowolenia nad własną genialnością górską i co tu widzi - a tam siedzi babcinka z kilkoma bańkami mleka i wody oraz jeszcze samowarem do tego - nie dość, żę sama tu wlazła to jeszcze to musiała to przytargać.

Pozostawała kwestia ceny i wymogów sanitarnych. Cena to sprawa umowna - nikt nikogo nie zmusza. A warunki sanitarne? Jakoś nie słyszałem aby ktoś się struł po mleczku z Świnicy. Natomiast po zjedzeniu obiadku w niejednej restauracji zakopiańskiej wielu miało kłopoty i raczej bali się oddalać dalej od kibelka.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Miro pisze:Tak tylko że zarobki w Szwajcari 24000-35000 euro rocznie
ok,mi bardziej chodziło o rodaków,którzy się tam wybierają ;)
Poza tym odrobina pomyślunku i kombinacji (legalnie) i można sporo zaoszczędzić w każdym kraju ;)
Jak to mówią...myślenie ma przyszłość :P
Mecenas pisze:Kto ma silne nerwy - niech obaczy...
przy okazji....widać same adidaski :)
Mati89

-#1
Posty: 16
Rejestracja: czw 17 sie, 2006

Post autor: Mati89 »

Miro zdecydowanie ma racje. Nie można porównywac nas do zachodu.....Przecież tam jest zupełnie inny standard zycia :( I obawiam sie że taka przepasc bedzie nas dzieliła jeszcze przez długie lata
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Nie można porównywac nas do zachodu.....
- tu chyba nie idzie o porównanie sensu stricto....tylko o to,że wszędzie za wszystko trzeba płacić....popyt nakręca koniunkturę....i to się wykorzystuje...Są w kraju miejsca i to nawet niezbyt daleko od Zakopanego gdzie płaci się mało....ale "wszyscy" chcą do Zakopanego, bo to nadal nasz "pępek świata"....Że też te ceny nie stanowią zapory faktycznej a tylko powoduja labidzenie....To chyba taka polska specjalność. Bo patrząc na te nieprzebrane tłumy na Krupówkach, okupywane stragany, sklepy, i tzw. skanalizowane miejsca przejść turystów trudno biedy sie dopatrzeć. Nawiasem i tak nie mamy jeszcze powodów do narzekań - bo kąpiel i ciepełko zimą na kwaterze bez żetoniku i prądu do woli... śmieci i odpadki mozna wywalać gdzie się chce i zwierzęta tym ogłupiać i ze szlaków bezkarnie zbaczać bo gdzie nam tam do zapalczywości rangersów z Parku Vellovstone i świadomości obowiązującego prawa, i nie musimy składać podań i czekać kilka nawet miesięcy aż nas do parku na camping wpuszczą bo miejsca w nim ograniczone i nic na dokładkę( o czym poinformowała mnie znajoma, ktora spędziła tam wakacje)....Nie jest tak żle....zawsze przecież może być gorzej...Oczywiście każdy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia....
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Tak jeszcze a propos porównywania cen i zarobków. Proszę porównać ceny takich artykułów jak chleb, mleko, mięso, wędliny i owoce. Zaraz te szwajcarskie, austriackie czy włoskie zarobki "spadają".
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Miro pisze: Ceny EUGiW albo i wyższe a zarobki krajowe więc stan rzeczy w Zakopanym uważam za chory tym bardziej że do standartu europejskiego brakuje i to dużo. To dla tych którzy lubią się tu odwoływać do zachodu.
Skoro jest tylu chętnych żeby płacić (a co do tego nie ma wątpliwości --> patrz tłumy na Palenicy) to stan ten nazwałbym właściwym. Popyt spotyka się z podażą, więc wszyscy powinni być happy :)
Mecenas pisze: http://beatels.zlew.info/hehe/rysypiwo.jpg
komentarz pozostawiam Wam
Hmmm, chyba jeszcze się nie przedawniło? :think: :D
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze: A Twoje opowieści o bezpłatnych parkingach w Krakowie ubawiły mnie do łez. Oczywiście - są pewnie jakieś boczne uliczki gdzie to można zrobić ale je to znają tylko miejscowi a przyjezdny widzi tylko same zakazy postoju od których w Krakowie aż gęsto (i słusznie, bo inaczej miasto zostałoby zakorkowano) i jak zobaczy znak informujący o parkingu i w dodatku znajdzie na nim miejsce to jest cały szczęśliwy i płaci bez oporu. Zarzucasz zakopiańcom, że cola z 100% narzutem - a piwko na Starym Rynku i sąsiednich uliczkach to może serwują po cenie detalicznej - naogół tam trzeba trzy lub cztery razy tyle zapłacić.
W Krakowie sprawa jest prosta, jest strefa zakazu wjazdu w najścislejszym centrum (i nie daj Boże tam wjechac bez uprawnień, zwózka prawie murowana), strefa parkowania (i nie daj Boże zaparkować tam bez opłaty- mandat prawie murowany, choć wtykany za wycieraczkę, można uważać, że nie doręczony). A poza tą strefą rozpościera się przestrzeń, gdzie zakazy parkowania sa raczej tylko w oczywistych miejscach, poza tym - do woli. I tu się z Tobą Janku o tyle nie zgodzę, że nie jest tak że znają je tylko miejscowi - po prostu poza strefą możesz parkowac wszędzie byle nie łamać ogólnych przepisów. I są wolne miejsca. A jeśli dodam, że można z tak zaparkowanego auta na rynku być w 17 minut (nie biegnąc), to już całkiem nieźle. Wystarczy postudiowac trochę plan i pokombinować. Strefa parkowania jest ewidentnie widoczna, możliwości stanięcia tuż za jej granicami - również.
A piszę o tym dlatego, że uzmysławiam sobie, że dojście od najlepiej położonego znanego mi w Zakopanem miejsca, gdzie można nie łamiąc przepisów i nie płacąc nic zostawić samochód, do Kuźnic (gdzie jednak wiele naszych szlaków ma początek), trwa jednak znacznie dłużej.

I jeszcze o parkowaniu Zakopane vs Kraków. W strefie parkowania w Krakowie od 18:00 nie pobiera się opłat, a praktycznie od 17:20 można to robić bezkarnie, pobierający opłaty się wynoszą, kontrolerzy raczej już nie przyjadą. W Zakopanem w centrum na pewno kasują jeszcze o 22:00, a podejrzewam, że i później.

Wszystko co napisałem nie zmienia w niczym faktu, iż solidaryzuję się z opinią że za parkowanie po prostu się płaci i że jest to jedna z metod porządkujących nasza rzeczywistość.
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

MiG napisał
Skoro jest tylu chętnych żeby płacić (a co do tego nie ma wątpliwości --> patrz tłumy na Palenicy) to stan ten nazwałbym właściwym. Popyt spotyka się z podażą, więc wszyscy powinni być happy smile
To jest raczej cwaniactwo nie mające nic wspólnego z podażą i popytem. Wiadomo to jest Park Narodowy i parkować można w tym miejscu a nie innym i jakby wołali 6 zł a nawet 10 zł to będa tam tłumy zawsze. I pewnie bym zapłacił ale w cale nie byłbym happy. Pozatym nie podoba mi się że nie ma tam biletu dobowego tylko trzeba płacić za godz. Wogóle to podoba mi się rozwiązanie po stronie Słowackiej jeśli chodzi parkowanie które jest klarowne i uważam za uczciwe postawienie sprawy.
Napisze jeszcze o jednej rzeczy które mnie razi w Zakopanym. Busy. Jak dyrekcja TPN może wydawać zezwolenia (a może kto inny) na jazdy tym złomom (busom) do Palenicy czy do Kuźnic które mają często grubo ponad 10 lat i kopcą tak niemiłosiernie że będąc w TPN można się poczuć jak w dużym mieście na ruchliwej ulicy. Czarno i smród.

I odnośnie jeszcze cen na zachodzie. Mi chodziło o proporcje miedzy zarobkami a tak trywialnymi rzeczami jak parkowanie.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Miro pisze:Jak dyrekcja TPN może wydawać zezwolenia (a może kto inny) na jazdy tym złomom
TPN nie ma własnej stacji kontroli.Jesli pojazd ma wazne badania tchniczne (a ma - za łapówkę) to tak naprawde gówno mogą
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Policja, zdaje mi się, posiada stosowne oprzyrządowanie do badania spalin; oraz "suszarki"
ODPOWIEDZ