sKoTi pisze:Czesiek pisze:Jak można kogoś obrażać a jednocześnie go pozdrawiać?
- po pierwsze - nie obraziłem nikogo z tego co wiem... a po drugie - to była rozmowa - ostrzejsza może trochę niż zazwyczaj - ale rozmowa - i nie wiem - może ty nie zgadzając się z inną osobą masz ją daleho gdzieś i nie pozdrawiasz tejże osoby - ja szanuję zdanie innych - inaczej bym nie rozmawiał - i pozdrawianie uważam za coś naturalnego w cywilizowanym świecie...
Skoro uważasz, że nazwanie kogoś żałosnym i próżnym nie jest obraźliwe, to naprawdę dziwny masz system wartościowania... Jak żyję, nikt nigdy nie zwrócił się do mnie w tym tonie, nikt nie nigdy tak mnie nie obraził, nawet w anomimowych kontaktach w Internecie... Wydaje mi się, że osoba, która mnie w ogóle nie zna i nigdy ze mną nawet nie rozmawiała, nia ma najmniejszego prawa tak się do mnie zwracać. Na jakiej podstawie osądziłeś, że jestem żałosna? Na takiej, że mam kota??? Gratuluję w takim razie bystrości i trafności osądu.
Może jetem nowa na tym forum, dopiero zaczęłam się aklimatyzować i powoli poznawać jego uczestników, ale to chyba jeszcze nie powód, żeby mnie w takim tonie obarażać. Jeśli moja osoba Ci tu zawadza, mogłeś mi to dać do zrozumienia w kulturalny sposób, poszłabym sobie stąd sama...
Jest mi naprawdę bardzo przykro, tym bardziej, że kiedy pytałeś mnie mailem, jak się wstawia fotki, nie byłam dla Ciebie niemiła, i nie nazwałam Cię żałosnym. I idę sobie...
