Nie mi to oceniać, bo po prostu ich nie znam. Mogę w to jedynie lekko powątpiewać. To wszystko.agorra pisze:Nie naciągane, nie nie. Ze świecą szukać ludzi, z którymi na szlaku było jak z braćmi.
Kozi Wierch- co sądzicie?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ale jest to ilościowo najwięcej, czy również procentowo, tzn. w stosunku do liczby turystów, którzy tym szlakiem szli?Iwona pisze:Odnośnie Koziego:
Jak podaje najnowsze wydanie specjalne Tatr, statystycznie najwiecej wypadków śmiertelnych na Orlej Perci zanotowano na odcinku od Koziej Przełęczy po Kozi Wierch -aż 34...
Teraz się naprawdę zdziwiłem-co jest takiego trudnego w wejściu na przełęcz Zawrat z Gąsienicowej,że aż ma to być NAJTRUDNIEJSZY znakowany szlak w Tatrach???Hubert pisze:
ps. co do Zawratu, w mojej prywatnej opinii wejście na niego to najtrudniejszy szlak znakowany w Tatrach. (co nie oznacza oczywiście że trudny) Każdemu trudności sprawia co innego.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No fakt-kiedyś siedząc na Zawracie oglądałem grupkę podchodzącą tamtędy i wszystko było ok do momentu kiedy z Kołowej Czuby nie poleciało w ich stronę trochę "kamyczków".Nikomu nic się nie stało,ale gdy weszli na przełęcz mieli jeszcze "strach w oczach".mefistofeles pisze:może mu chodziło o wejście z piątki
mnie również..Mysle że znacznie łatwiej zniesc ekspozycje np na skalnej półce ubezpieczonej łancuchem lub poręczą,gdzie trzeba jedynie krok po kroku przesuwac sie dalej niz nieustanną ekspozycje +duzy wysiłek związany z podciąganiem sie do góry na łancuchu.A tak to własnie wygląda na fragmencie z Koziej Przeł. na Kozie Czubymefistofeles pisze:Kozie Czuby... jakoś mnie to nie dziwi...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
już niedługo może to stac się tylko wspomnieniem,nie wiem ile wtym prawdy ale padły plany zdjęcia ubezpieczeń na najtrudniejszych szlakach tatrzańskich(też zasłyszane z "trójki"),ale to raczej chyba jakaś bzduraIwona30 pisze:Mysle że znacznie łatwiej zniesc ekspozycje np na skalnej półce ubezpieczonej łancuchem lub poręczą,gdzie trzeba jedynie krok po kroku przesuwac sie dalej niz nieustanną ekspozycje +duzy wysiłek związany z podciąganiem sie do góry na łancuchu.
Mówi się o tym w kręgach powiązanych z TPN od wielu lat. Głównie o likwidacji Orlej Perci i trasy na Przełęcz pod Chłopkiem. W tym drugim coś trzeba zrobić bo na galeryjce jest naprawdę nieklawo, szczególnie po deszczu a w dodatku tam nigdy nie wysycha. Tylko nie wiem jak to zrobić. Po likwidacji słowackiego szlaku na przełęcz to ta trasa trochę straciła sens. Na ile pamiętam tamten teren to chyba byłoby można zaniechać przełęczy i wytyczyć szlak na szczyt Czarnego (nie mam jednak takiej pewności).piotr35 pisze:już niedługo może to stac się tylko wspomnieniem,nie wiem ile wtym prawdy ale padły plany zdjęcia ubezpieczeń na najtrudniejszych szlakach tatrzańskich(też zasłyszane z "trójki"),ale to raczej chyba jakaś bzdura
Zdjęcie "żelastwa" z OP byłoby ewenementem w Tatrach. Likwidacji szlaków po słowackiej stronie nie towarzyszyło jego zdejmowanie (łańcuchy na Gierlachu podobno ktoś ukradł - taka jest oficjalna wersja). Przewodników o to nie podejrzewam - teren mieli już zdobyty, koledzy filance go opanowali, a brak łańcuchów im utrudnia robotę - przecież z łańcuchami to była łatwiutka trasa, zarówno z jednej jak i drugiej strony.
Obawiam się, że obecne obłożenie ruchem OP w końcu spowoduje konieczność jej likwidacji - w wielu miejscach perć jest zbyt rozdeptana. Przy obecnym stanie przepisów to byłoby wskazane - znający się na rzeczy sobie poradzą tymbardziej, że perć jest wyraźna i znaki będą widoczne jeszcze przynajmniej przez kilkanaście lat (na Gierlachu żółte znaki były dość wyraźne jeszcze po siedemdziesięciu latach od zaniechania ich odnawiania (dobra farba była wówczas
Jeżeli się coś nie zrobi to OP, szczególnie na odcinku od Granatów do Krzyżnego zamieni się w takie bagno jak to co jest teraz na podeściu na Lodową Przełęcz od 5 Stawów Spiskich - teraz mają Słowacy to remontować. Jak to zrobią tak jak Bobkowski z trasą z M. Oka na Szpiglasową to będzie bezpiecznie ale koszmarnie brzydko.
Aha - mówi się też o założeniu na OP via ferraty. Tylko kto niby da na to pieniądze, szczególnie, że jacyś mędrcy wykombinowali, że teraz to się budową i utrzymaniem szlaków ma TOPR zajmować. To zresztą ma nawet trochę sensu bo w TPN jest kilku panów co by najchętniej wszystkie szlaki polikwidowali (wystarczy poczytać TATRY aby wiedzieć kogo mam na myśli). 





