Kapliczki i figurki w Tatrach.
Kapliczki i figurki w Tatrach.
Z tego,co obiło mi się o uszy,to jest chyba wydana książka na ten temat. Jak dotąd udało mi się zauważyć figurkę Matki Boskiej na Zawracie i w Wąwozie Kraków,oraz przy Morskim Oku-tę na drzewie.Z daleka oglądałam kapliczkę w Dol. Chochołowskiej.Bardzo podoba mi się Kościół Matki Boskiej Fatimskiej w Zakopanem,sentyment mam też do Kościoła Swiętej Rodziny (chyba nie pomyliłam nazwy) na Krupówkach,gdzie zawsze przynajmniej raz w trakcie pobytu jestem. Nigdy jeszcze nie widziałam Wiktorówek i nie odwiedzałam klasztoru przy trasie do Kondratowej.Ciekawi mnie,czy figurki takie jak ta na Zawracie,mają jakąś konkretną historię:think: Jeśli wiecie coś więcej w tym temacie,to piszcie plizz. 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Iwona pisze:hihi, Luki zaraz po wejściu do wąwozu po prawej stronie jest coś na kształt wnęki-groty w skale i tam stoi figurka,wydaje mi się,że nawet świeczki tam widziałam
hmmm
Wiktorówki to bardzo mistyczne miejsce, polecam wędrówkę tam w mglisty lub deszczowy dzień - jest super! Można wiele poczytać z okolicznych tablic o legendach związanych z tą kaplicą.
Iwona - nie wspomniałaś o najbardziej znanej chyba kapliczce - tej w Dolinie Kościeliskiej!
Będąc przy tematyce sakralnej dodam, że mój ulubiony kościół do kontemplacji i medytacji to klasztor OO. Bernardynów przy Bulwarach Słowackiego, tuż nad potokiem Bystre w Zakopanem.
Kiedy nie ma mszy, w środku panuje specyficzna cisza, choć szum potoku niosącego wodę z serca gór nie można nazwać ciszą. To raczej atmosfera, nie cisza. Polecam!

Iwona - nie wspomniałaś o najbardziej znanej chyba kapliczce - tej w Dolinie Kościeliskiej!
Będąc przy tematyce sakralnej dodam, że mój ulubiony kościół do kontemplacji i medytacji to klasztor OO. Bernardynów przy Bulwarach Słowackiego, tuż nad potokiem Bystre w Zakopanem.
Kiedy nie ma mszy, w środku panuje specyficzna cisza, choć szum potoku niosącego wodę z serca gór nie można nazwać ciszą. To raczej atmosfera, nie cisza. Polecam!
-zbójnickej???Mariusz pisze:Iwona - nie wspomniałaś o najbardziej znanej chyba kapliczce - tej w Dolinie Kościeliskiej!
Lubię też stary kościółek na ul. Kościeliskiej i mam sentyment do cmentarza na Pęksowym Brzysku.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Mój syn,który już sam troszkę zaczyna chodzić ,do tej pory wspomina herbatę na Wiktorówkach ,gdy wybrałem się wtedy z 6-letnim brzdącem po silnych opadach śniegu na spacer jako przerwę w nartach ,a że szliśmy pierwsi ,to wyobrażacie sobie ,jaki wysiłek. Gdyby nie ta herbata ,to chyba byśmy się wtedy popłakali z rozpaczyMariusz pisze:Wiktorówki to bardzo mistyczne miejsce, polecam wędrówkę tam w mglisty lub deszczowy dzień
Kabliczka o/Dominikanów jest baaaardzo ładna, byłem tam w II dzień Świąt Bpżego Narodzenia, zaś kaplica braci Albertynów na Kalatówkach... ma przede wszystkim specyficzny klimat (byliśmy z żoncią w zeszłym roku na Pasterce) i bardzo miłych i gościnnych braciszków, kilka fotek znajdziecie tutaj: http://www.seth.com.pl/thumbnails.php?album=11




