tomek.l pisze:AdiK na Matterhorn nie wchodzą zwykli turyści
tak myślisz, że nie trafiają się tam tacy? Popatrz na Tatry, ile tam co roku przypadkowości, niewiedzy i porywania się z motyką na słońce, myślisz, że w Alpach tego nie ma? Myślę, że tam również zdarzają się takie sytuacje, a im bardziej "honorny" szczyt, tym więcej takich przypadków...
Iwona pisze:ostatnimi czasy chyba nadużywa się słów "alpinista", "himalaista" czy "taternik"
rzeczywiście chodziło mi o nadużywanie tego typu określeń. Dla mediów ktoś, kto jedzie w Alpy to alpinista. W tym konkretnym przypadku MSZ nie podało tożsamości ofiary, a niektóre media podają od razu "polska alpinistka", być może ofiara rzeczywiście była alpinistką, ale nieraz słyszy się o wypadkach taterników czy alpinistów, a potem dowiadujemy się, że wypadkowi uległy przypadkowe osoby, które z taternictwem czy alpinizmem nie miały nic wspólnego...
PS. mój znajomy, który po Tatrach nie chodził prawie wcale, wszedł parę lat temu na Blanca, po prostu miał kasę, miał pomysł i miał wystarczająco dużo zapału żeby go zrealizować... czy to wystarczy żeby go nazywać alpinistą?