Orla Perc
- turysta z Kielc
-

- Posty: 48
- Rejestracja: czw 14 lip, 2005
- Lokalizacja: Kielce
Z OP mam super wspomnienia zarówno te przyjemne jak i te wywołujące dreszczyk emocji. Pmietam jak przy wejściu na Kozie czuby pewna pani spadła mi na głowe, twierdząc potem że puściła się łańcucha...Natomiast na Kozim widziałem gościa który doznał chyba lęku przestrzeni bo z tego wszystkiego gadał do plecaka i nie dał się nikomu ruszyć nie wiem co potem się z nim stało ale jak zszedłem do piątki to ktoś mówił że sciagneli go TOPRowcy.
Podsumowując OP jest tym szlakiem który pozwala naprawde odczyuć respekt przed górami, jednak nie jest on dla wszystkich no juz napewno nie dla nowicjuszy... Pozdrawiam
Podsumowując OP jest tym szlakiem który pozwala naprawde odczyuć respekt przed górami, jednak nie jest on dla wszystkich no juz napewno nie dla nowicjuszy... Pozdrawiam
No może nie aż taka. Generalnie jakoś nie lubię tego szlaku, chociaż wczoraj, gdy nie było kolejek, a pogoda była jeszcze OK był całkiem przyjemny. Generalnie przez pierwszą godzinę to świetna zabawa, potem trochę męczy. No i minus ma taki, że jego sława jak magnes przyciąga wielu ludzi którzy znaleźć się tam nie powinni zdecydowanie. Zrazilem się do niego po tym jak za każdym razem przechodząc jakiś fragment widziałem dziwne indywidua wyczyniające takie dziwactwa, że można było ataku serca dostać. Z podobnych o wiele bliższe sercu są Trzy Kopy i Rohacze, ale w sumie wiadomo, Tatry Zachodnie - my love. A może po prostu okolice gąsienicowej mi się znudziły? (strasznie blisko mam z domu i w sumie kiedyś co dwa dni byłem na hali i jakoś się przejadło)
O tak w tym roku się o tym przekonałem, w tym roku byłem tam pierwszy razturysta z Kielc pisze:Podsumowując OP jest tym szlakiem który pozwala naprawde odczyuć respekt przed górami
Tylko pozazdrościć ja do Zakopca mam od 700kmHubert pisze:strasznie blisko mam z domu i w sumie kiedyś co dwa dni byłem na hali i jakoś się przejadło
Taki kwiatek na temat Orlej Perci (z dziennika pt."Dziennik"):
"(...)Z Orlej Perci runął w środę w przepaść 30-letni turysta.Zginął na miejscu.Ta część Orlej Perci,w rejonie przełęczy Krzyżne,jest jednym z najtrudniejszych szlaków w polskiej części Tatr.Ścieżka jest wąska,a wędrówka polega na nieustannej wspinaczce z wykorzystaniem wbitych w skały klamer wspinaczkowych
,chybotliwych metalowych drabinek
.W miejscu, z którego spadł turysta,idzie się samą granią,po obu stronach są pionowe przepaści
,Wędruje się na czworakach
,bo nie ma żadnej barierki
-zresztą i tak nie byłoby jej tam jak zamocować(...)"
No rzeczywiście ten brak barierek w takim miejscu to jakiś skandal
"(...)Z Orlej Perci runął w środę w przepaść 30-letni turysta.Zginął na miejscu.Ta część Orlej Perci,w rejonie przełęczy Krzyżne,jest jednym z najtrudniejszych szlaków w polskiej części Tatr.Ścieżka jest wąska,a wędrówka polega na nieustannej wspinaczce z wykorzystaniem wbitych w skały klamer wspinaczkowych
No rzeczywiście ten brak barierek w takim miejscu to jakiś skandal
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk





