Schroniska PL i SK...
Schroniska PL i SK...
Proszę o opinię, które ze schronisk naszych i sąsiadów jest najbliższe Waszemu sercu no i oczywiście dlaczego.
Jak dla mnie "Chata pod Rysmi". Chociaż często zmienia się jej wygląd (lawiny), to zawsze panuje tam super atmosfera. Mojej żonie - była tam pierwszy raz, też się spodobało to schronisko. Ma ten swój klimat którego nie ma np Śląski Dom
. Lubię też bywać w Teryho i Zbojnickiej, oraz w Morskim Oku (kiedyś pracowała tam taka starsza pani, która snuła piękne opowieści... Wystarczyło usiąść przy stole a ona już opowiada - ooo przy tym stole siedział Ojciec Święty, ...) Ogolnie wszystkie schroniska nienastawione na komercję są super.
www.katrin.webd.pl/katrinka - spojrzenie Katrinki na jej pierwszy wyjazd w góry
www.katrin.webd.pl/katrinka - spojrzenie Katrinki na jej pierwszy wyjazd w góry
Jak dla mnie to bardzo ciekawe klimaty, wygląd i owe " coś" ma Murowaniec.Uwielbiam też siedzieć na werandzie w Moku ale tylko w zimie,gdy ludzi tam jak na lekarstwo.
W Słowacji wrażenie zrobiła na mnie Zbójnicka Chata-świetne widoczki z okna.jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny i piękno otoczenia to Chata Przy Zielonym Stawie.Wszystkich słowackich schronisk jeszcze nie widziałam, więc z czasem moje upodobania mogą ulec zmianie...
iwona
W Słowacji wrażenie zrobiła na mnie Zbójnicka Chata-świetne widoczki z okna.jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny i piękno otoczenia to Chata Przy Zielonym Stawie.Wszystkich słowackich schronisk jeszcze nie widziałam, więc z czasem moje upodobania mogą ulec zmianie...
iwona
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Nikt do tej pory nie wymienił schroniska w Pięciu. Dla numer 1 w całych Tatrach.
Może wymianię te w których byłem z krótką opinią na ich temat.
Polska:MOKO - urocze wieczorem i rano, w dzień zamienia się w MCDonalda,
Pięć Stawów - numer jeden, ale załoga nienajmilsza,
Murowaniec - kombinat turystyczny, ale miłe wieczory przy piwie do 9.30, potem trzeba iść spać,
Hala Kondratowa - sympatycznie, ala nie ma piwa,
Kalatówki - omijam dołem,
Ornak - bardzo ładne, ale eksluzywne kible przyciągają urlopowiczów,
Chochołowska - czy to jest schronisko ?
Roztoka - nie byłem
Słowacja
Pod Szarotką - nie byłem
Kieżmarska - nie byłem
Teryho - extra schronisko, extra otoczenie ale uwaga potrafią wygonić wieczorem na dwór,
Zbójnicka - po odbudowie wygląda nieźle, ale mają tam problem z kiblem,
Hotel Dom Śląski - drożyzna i skandal, jak oni mogli to zbudować ?
Popradzki Staw - również drogo, ale chociaż budynek pasuje do otoczenia,
Chata pod Soliskiem - czy ono jest potrzebne ?
Żarska chata - fajne schronisko we właściwym miejscu,
Zwierówka - to raczej nie jest schronisko, ale przydaje się w tym miejscu,
Bufet Rohacki - okropność,
Zamkowskiego - mogłoby go nie być
Skalnata Chata - jak wyżej
Bilikowa Chata - powinno go nie być
Pominąłem jakieś ??
Może wymianię te w których byłem z krótką opinią na ich temat.
Polska:MOKO - urocze wieczorem i rano, w dzień zamienia się w MCDonalda,
Pięć Stawów - numer jeden, ale załoga nienajmilsza,
Murowaniec - kombinat turystyczny, ale miłe wieczory przy piwie do 9.30, potem trzeba iść spać,
Hala Kondratowa - sympatycznie, ala nie ma piwa,
Kalatówki - omijam dołem,
Ornak - bardzo ładne, ale eksluzywne kible przyciągają urlopowiczów,
Chochołowska - czy to jest schronisko ?
Roztoka - nie byłem
Słowacja
Pod Szarotką - nie byłem
Kieżmarska - nie byłem
Teryho - extra schronisko, extra otoczenie ale uwaga potrafią wygonić wieczorem na dwór,
Zbójnicka - po odbudowie wygląda nieźle, ale mają tam problem z kiblem,
Hotel Dom Śląski - drożyzna i skandal, jak oni mogli to zbudować ?
Popradzki Staw - również drogo, ale chociaż budynek pasuje do otoczenia,
Chata pod Soliskiem - czy ono jest potrzebne ?
Żarska chata - fajne schronisko we właściwym miejscu,
Zwierówka - to raczej nie jest schronisko, ale przydaje się w tym miejscu,
Bufet Rohacki - okropność,
Zamkowskiego - mogłoby go nie być
Skalnata Chata - jak wyżej
Bilikowa Chata - powinno go nie być
Pominąłem jakieś ??
....hmmm,czyżby o mnie była mowaKaśka pisze:Ostatnimi czasy rozmawiałam z przemiłą osóbka
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Dla mnie też Piątka to numer 1!Leszek pisze:schroniska w Pięciu. Dla numer 1 w całych Tatrach.
Co do załogi to mam raczej miłe wspomnienia. A jak człowiek rano wyjdzie przed schronisko z kawką.... wymarzony poranek
Iwona, nocowanie w schroniskach wcale nie wychodzi tak drogo. Nocleg 25-30PLN - (to 30 to w MOku), a co do wyżywienia to bioręze sobą bochenek chleba , różne kanapkowe dodatki no i zupki chińskie czy inne proszkowe jedzonko. Wrzątek nie jest zbyt drogi
A co jakiś czas można zaszaleć i kupić jakieś pierogi.
Ja stanowczo wolę "schroniskowe" wędrowanie.
Zgadzam się z ryb-ką. Noclegi w schroniskach wcale nie są takie drogie - można się sensownie przespać za 25-30 zł. Oczywiście nie otrzymasz jakości prywatnej kwatery, za to załapiesz się na klimat, jakiego nie zapewni nawet najdroższy pensjonat!
Wyżywienie? A kto się żywi w schroniskach bufetowym żarciem?!? To raczej uzupełnienie, niż podstawa diety. Ja biorę "z dołu" parę torebek z tymi chińsko-chemicznymi zupkami plus dwa bochenki chleba i jest OK. Czasem skuszę się na jakąś zupę kapustovą albo szarlotkę.
Koszty mieszkania w schronisku są chyba porównywalne do kwater (nie dopłacasz za codzienny dojazd, nie dopłacasz za codzienne wejście do parku, nie masz jak dostać się do kuszących Krupówek itd).
A poranna kawka w Piątce jest boska - sprawdzałem i potwierdzam. Najlepiej jak to jest 6 rano, cała dolina jest kapitalnie oświetlona.
I wreszcie meritum sprawy: niewielka różnica w cenie między podłogą, a łóżkiem. Ja myślę, że to jest uzasadnione. Pierwsze primo - brak konkurencji (w danej dolinie). Drugie primo - teoretycznie mogliby w ogóle nie godzić się na noclegowanie ludzi na podłodze (czasem Murowaniec odsyła ludzi do Zakopca, nawet wieczorem). Trzecie primo: przy większej różnicy cenowej, łóżka stałyby puste, a podłoga byłaby w 100% wykupiona.

Wyżywienie? A kto się żywi w schroniskach bufetowym żarciem?!? To raczej uzupełnienie, niż podstawa diety. Ja biorę "z dołu" parę torebek z tymi chińsko-chemicznymi zupkami plus dwa bochenki chleba i jest OK. Czasem skuszę się na jakąś zupę kapustovą albo szarlotkę.
Koszty mieszkania w schronisku są chyba porównywalne do kwater (nie dopłacasz za codzienny dojazd, nie dopłacasz za codzienne wejście do parku, nie masz jak dostać się do kuszących Krupówek itd).
A poranna kawka w Piątce jest boska - sprawdzałem i potwierdzam. Najlepiej jak to jest 6 rano, cała dolina jest kapitalnie oświetlona.
I wreszcie meritum sprawy: niewielka różnica w cenie między podłogą, a łóżkiem. Ja myślę, że to jest uzasadnione. Pierwsze primo - brak konkurencji (w danej dolinie). Drugie primo - teoretycznie mogliby w ogóle nie godzić się na noclegowanie ludzi na podłodze (czasem Murowaniec odsyła ludzi do Zakopca, nawet wieczorem). Trzecie primo: przy większej różnicy cenowej, łóżka stałyby puste, a podłoga byłaby w 100% wykupiona.
Racja, ale i teraz jest przecież tak, że nie możesz sobie zalec na korytarzu (za niższą cenę) jak są wolne miejsca w pokojach.Mariusz pisze:przy większej różnicy cenowej, łóżka stałyby puste, a podłoga byłaby w 100% wykupiona.
Konkurencji nie ma - to fakt - a monopol wiadomo co potrafi "zdziałać"...
Wydaje mi się, że na podłodze można spać dopiero gdy nie ma już wolnych miejsc "łóżkowych". Przynajmniej ja sie spotkałam z taką zasadą.
W Piątce cena za podłogę to 16PLN czyli o 9PLN mniej niż łóżko. I jeszcze dają za free koce jeśli się nie ma własnej karimaty.
W Piątce cena za podłogę to 16PLN czyli o 9PLN mniej niż łóżko. I jeszcze dają za free koce jeśli się nie ma własnej karimaty.
Ostatnio zmieniony pt 22 paź, 2004 przez ryb-ka, łącznie zmieniany 1 raz.






