Kwatery sprawdzone i warte polecenia
ja od pierwszego wyjazdy w Tatry zawsze mieszkam na Kasprusiach u Karmelitanek... jak dla mnie lokalizacja idealna.. może nie jakiś mega luksus ale nie narzekam... cena na ogól 25zł za noc i jak dla mnie ejst gites ponieważ oprócz łażenia po górkach szlajanie sie po krupówkach też bardzo lubie.. wiem wiem.. to tak jakby nie przystało na prawdziwego turyste.. no bo który prazwdziwi turysta lubi kruówki. wszyscy tylko na ni narzekają.. a więc powiem wam który: JA
ale to nie tylko z tego względu naturalnie.. blisko do busów, jesli ma sie pokój na pietrze mozna z okna podglądac siostry jak spacerują po swoim pięknym ogrodzie
i wogóle fajnie jest..
A byś się zdziwiłagosieńka pisze:bo który prazwdziwi turysta lubi kruówki. wszyscy tylko na ni narzekają..
Co do kwater...to ja zawsze mieszkam na ulicy Tatary i bardzo mi się tam podoba. Cisza, spokój.
Jednak na pewno lepsza atmosfera jest w schronach
http://www.enoclegi.zakopane.pl/noclegi ... -0-26.html polecam wypróbpwałem kilka razy napraawdę warto.
Coż a ja polecam z pełnym przekonaniem kawatere u Pani Stasi na Chłabówce ..tam jest bosko oto namiary: http://www.stachoniowka.pl/
rewelacja i noclegi i miejsce i jedzenie zresztą wystarczy odwiedzic tylko ich księgę gości...
rewelacja i noclegi i miejsce i jedzenie zresztą wystarczy odwiedzic tylko ich księgę gości...
Wysiądziesz z BUS-a/PKS-u (2,- ub.rok) obok "7Kotów" i idziesz dalej, w kierunku MO. Po lewej stronie - jakieś 200 m dalej jest nieduży szyld (biało-niebieski) z napisem "Maria..." i.t.d. Jesteś na miejscu. 
http://my.magma-net.pl/razem/tatry2004/3.html
http://my.magma-net.pl/razem/tatry2004/3.html
Jeśli ktoś wybiera się w słowackie Tatry Wysokie kilkuosobową ekipą to polecam ośrodek z domkami w Wielkim Sławkowie koło Popradu (Velky Slavkov). Domki są odnowione z prysznicami i toaletami wewnątrz. Na miejscu jest restauracja ze świetnym i w miarę tanim jedzeniem, czynna do późna. W miejscowości jest przystanek elektriczki, dojazd do Starego Smokovca ok. 10 min.
Do Popradu jest blisko więc można iść na spacer.
Jadąc od Popradu ośrodek jest przy wjeździe do miejscowości, po lewej stronie.
Dla zainteresowanych więcej info na stronie www.limba.sk
Do Popradu jest blisko więc można iść na spacer.
Jadąc od Popradu ośrodek jest przy wjeździe do miejscowości, po lewej stronie.
Dla zainteresowanych więcej info na stronie www.limba.sk
ale mam zapłonmarti pisze: prosze o podpowiedz w zwiazku z lokalizacją. w ktora strone od centrum polnoc, polodnie, wschod czy zachod?
Jest też w Cyrhli fajna kwatera którą można obejrzeć na stronie www.toporowie.pl
pozdrawiam
-
Gość
Witam wszystkich,
chciałabym polecić kwaterę na którą pierwszy raz dotarłam 2 lata temu i od tamtego czasu nie wyobrażam sobie nocować gdzie indziej
Domek drewniany, stylowy, pięknie urządzony, położony na zboczu Gubałówki - konkretnie na Walowej Górze, 2 minuty pieszo od dolnej stacji kolejki. Na Krupówki blisko, ale zgiełku miasta nie słychać. Gospodarzami są państwo Gąsienica-Józkowy, ludzie przemili, bardzo gościnni, sympatyczni. Prysznic i toaleta wspólna na 4 pokoje. Widok z okna pokoju przepiękny - całe Tatry jak na dłoni. Można rozpalić wieczorkiem ognisko pod domem. Atmosfera jak marzenie.
Cena w tym roku - 25zł/os w pokoju dwuosobowym. Jadę 22.08
dla chętnych telefon do gospodarzy: 018 20 615-56
POLECAM!
PS. to mój pierwszy post tutaj, więc witam wszystkich
chciałabym polecić kwaterę na którą pierwszy raz dotarłam 2 lata temu i od tamtego czasu nie wyobrażam sobie nocować gdzie indziej
Domek drewniany, stylowy, pięknie urządzony, położony na zboczu Gubałówki - konkretnie na Walowej Górze, 2 minuty pieszo od dolnej stacji kolejki. Na Krupówki blisko, ale zgiełku miasta nie słychać. Gospodarzami są państwo Gąsienica-Józkowy, ludzie przemili, bardzo gościnni, sympatyczni. Prysznic i toaleta wspólna na 4 pokoje. Widok z okna pokoju przepiękny - całe Tatry jak na dłoni. Można rozpalić wieczorkiem ognisko pod domem. Atmosfera jak marzenie.
Cena w tym roku - 25zł/os w pokoju dwuosobowym. Jadę 22.08
dla chętnych telefon do gospodarzy: 018 20 615-56
POLECAM!
PS. to mój pierwszy post tutaj, więc witam wszystkich
Noclegi?
Po I: jako nowy uzytkownik forum WITAM WSZYSTKICH :]
Po II: to jest sens wbijac sie gdzie indziej niz do schronisk, tudziez na pola PZA? IMHO nie bardzo... chociaz to oczywiscie zalezy po co sie w gory przyjezdza :] Piwko wypic, kielbaske zjesc mozna wszedzie, tu raczej szkoda na to czasu...
Po II: to jest sens wbijac sie gdzie indziej niz do schronisk, tudziez na pola PZA? IMHO nie bardzo... chociaz to oczywiscie zalezy po co sie w gory przyjezdza :] Piwko wypic, kielbaske zjesc mozna wszedzie, tu raczej szkoda na to czasu...
-
Gość
witam wszystkich !
ja odwiedzanie Zakopanego i Tatr zaczęłam od szkolnych wycieczek (co było jeszcze nie tak dawno temu) i na koncie mam dopiero 2 "samodzielne" wyjazdy w góry z chłopakiem. przyznam, że do niedawna w ogóle nie przyszło mi do głowy, że można pojechać w góry nie zatrzymując się w Zakopcu czy okolicy, schroniska wydawały mi się miejscem zarezerwowanym dla prawdziwych górołazów, którzy mają większe doświadczenia niż Giewont, Kasprowy i 20-kilometrowe łagodne szlaki. potem jednak doszłam do wniosku, pewnie słusznego, że taternictwo to nie tylko wdrapywanie się na strzeliste dwutysięczniki. cóż, ciągle się uczę :zawstydzona: . może w przyszłym roku uda mi się kupić plecak, dobre buty i wyruszę w samiuteńkie góry. tymbardziej, że w tym roku okazało się, że trudno jest z rana oszacować pogodę , wybrać się, dotrzeć do jakiegoś busa, wejść na szlak i dotrzeć do podnóży wymarzonego szczytu o takiej godzinie, by nie bać się, że w drodze powrotnej zastanie nas noc. ale wracając do tematu - w tym roku zatrzymaliśmy się w domku na ulicy Za Strugiem. daleko od hałasu, samochodów i tabunów turystów, wokoło wiele bardzo ładnych domków i willi, nieopodal wzgórze Lipki, cisza, spokój i piękny widok na Giewont. jednakże jesli komuś zależy na wyjściu na Krupówki - można tam dotrzeć w 15 minut idąc przez Lipki właśnie. do dworca jakieś 25 minut pieszo tym samym skrótem. jeśli chodzi o sam domek - bardzo ładny, pokój był zadbany, w środku czajnik, telewizor, łazienkę dzieliliśmy z jeszcze dwoma pokojami, ale nie było problemów, zresztą o ile się orientuję, są też pokoje z łazienkami. właściciele bardzo mili. www.republika.pl/pokoje5
ja odwiedzanie Zakopanego i Tatr zaczęłam od szkolnych wycieczek (co było jeszcze nie tak dawno temu) i na koncie mam dopiero 2 "samodzielne" wyjazdy w góry z chłopakiem. przyznam, że do niedawna w ogóle nie przyszło mi do głowy, że można pojechać w góry nie zatrzymując się w Zakopcu czy okolicy, schroniska wydawały mi się miejscem zarezerwowanym dla prawdziwych górołazów, którzy mają większe doświadczenia niż Giewont, Kasprowy i 20-kilometrowe łagodne szlaki. potem jednak doszłam do wniosku, pewnie słusznego, że taternictwo to nie tylko wdrapywanie się na strzeliste dwutysięczniki. cóż, ciągle się uczę :zawstydzona: . może w przyszłym roku uda mi się kupić plecak, dobre buty i wyruszę w samiuteńkie góry. tymbardziej, że w tym roku okazało się, że trudno jest z rana oszacować pogodę , wybrać się, dotrzeć do jakiegoś busa, wejść na szlak i dotrzeć do podnóży wymarzonego szczytu o takiej godzinie, by nie bać się, że w drodze powrotnej zastanie nas noc. ale wracając do tematu - w tym roku zatrzymaliśmy się w domku na ulicy Za Strugiem. daleko od hałasu, samochodów i tabunów turystów, wokoło wiele bardzo ładnych domków i willi, nieopodal wzgórze Lipki, cisza, spokój i piękny widok na Giewont. jednakże jesli komuś zależy na wyjściu na Krupówki - można tam dotrzeć w 15 minut idąc przez Lipki właśnie. do dworca jakieś 25 minut pieszo tym samym skrótem. jeśli chodzi o sam domek - bardzo ładny, pokój był zadbany, w środku czajnik, telewizor, łazienkę dzieliliśmy z jeszcze dwoma pokojami, ale nie było problemów, zresztą o ile się orientuję, są też pokoje z łazienkami. właściciele bardzo mili. www.republika.pl/pokoje5








