Buty,buty......

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

poprzednie 2 pary tez mialy gore, sprawdzily sie, zarowno w czasie deszczowej jak i upalnej pogody, w glebokim sniegu takze.
nie mialam powodu, zeby kolejnych butow szukac bez gore.
carlos

-#3
Posty: 101
Rejestracja: pn 27 lut, 2006
Lokalizacja: kalisz

Post autor: carlos »

co powiecie o butach bergson model fitz roy?
carlos

-#3
Posty: 101
Rejestracja: pn 27 lut, 2006
Lokalizacja: kalisz

Post autor: carlos »

co powiecie o butach bergson model fitz roy?
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Spotkaliście sie kiedyś z butami firmy Lafuma?? Kupiłam sobie ostatnio takie butki.. a dokłądnie takie: http://www.lafuma.com.pl/site/view/Prod ... &context=1 pierwszy raz spotkałam się z toą firmą, tu na forum też jakoś mi niegdzie nie przemknęła no ale normalnie byłam wnizebowzięta ponieważ to było to czego mniej wiecej szukałam no i z wyglądu też sliczniusie (vchociaz uważam że wygląd to sprawa drugorzędnA) noa le kontynuując cała w skowronkach pojechałam wczoraj nad ranem w górki co by je wypróbować na tygodniowe wakacje i dziś wróciłam gdyż a) lewy but obtarł mnie niemiłosiernie b) moje nogi nad kostką w miejscu gdzie kończy sie but są dookoła obolałe gdyż przy chodzeniu buty strasznie uciskały mi na noge mimmo iż nie były tak mocno zawiązane.. doszło do tego że przy dzisiejszym spacerku do moka z zamiarem wyjścia na szpiglasa nie mogłam zrobić już kroka nawet.. jakoś dowlekłam sie nad staw odpoczełam tam i spowrotem zmuszona byłam zjechac na dół bryczką :/ (wybaczcie jej bo zgrzeszyła :P) i tym sposobem zakończyłąm mój pobyt w górkach po ok półtora dnia z siedmiu planowanych.. co możecie mi na to powiedziec..?? jestem załamana :(
Nadzieja

-#3
Posty: 187
Rejestracja: ndz 26 gru, 2004
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nadzieja »

ja mam LAFUMY.. kupiłam ponad rok temu i jestem bardzo bardzo bardzo zadowolona.. kupujac też nic nie wiedziałam o tej firmie ale zdecydowałam się ponieważ wszystko mi pasowało - materiały, cena i wygląd. Obecnie z tego co zauważyłam to coraz więcej produktów firmy Lafuma pokazuje się na rynku..
moje butki sprawują się rewelacyjnie, nie obtarło mnie nic do tej pory więc już chyba nie obetrze.. dość dobrze zachowywały też wodoodporność - wymiękły dopiero na Babiej Górze ale warunki były takie że chyba żadne buty by nie przetrzymały - a i tak z wszystkich miałam największy komfort w nogach..
ja wszystkim zachwalam tą firmę, bo nie miałam powodów do narzekań..

strasznie współczuje.. głupio zakończyć wakacje z powodu butów.. ale ja też to kiedyś przerabiałam z moimi starymi BECK SIERRA (nie polecam ale może miałam pecha) tylko że nie wróciłam do domu a łaziłam w sandałkach - było to w tatrach zachodnich więc dało się a pogoda była ładna.. buty nosiłam w plecaku na wszelki wypadek jak bym potrzebowała troche pokatować stope w gorszych warunkach terenowych lub pogodowych..

ktoś ma jeszcze jakąś opinię o Lafumach?
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

ja niestety nie mogłam zostać i pochodzićw sandałkach bo moije stopy są w takim stanie że jedyne buty jakie mogę założyć to klapeczki :/ kurcze a naprawde cieszyłam sie z nich bo wydawały się super.. pod każdym względem.. zazdroszcze ci że u ciebie nic z nimi nie nawala.. nie wiem co z moimi zrobic teraz.. nie chce nowych bo w tych sie normalnie zakochałama le z drugirej str nie moge w nich chodzić .. chyba że sie rozchodza.. ale wątpię już..
Nadzieja

-#3
Posty: 187
Rejestracja: ndz 26 gru, 2004
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nadzieja »

tak czy siak szkoda wakacji...
a może jednak cos z tych butów będzie..
zakładam że u Ciebie w tych butach nic się na reklamacje nie nadaje i to kwestia poprostu dostosowania butu do nogi i akceptacji nogi na buty.. może poczekaj kawałek czasu aż ci się stopy "doleczą" i dojdą do siebie i spróbuj jeszcze raz, tylko może raczej nie na wyjezdzie wakacyjnym tylko tak w okolicach domu.. ja tak zrobiłam z tymi nieszczęsnymi Beckami i pożniej jeszcze sporo w nich przechodziłam - choć nie była to jedynie nietolerancja moich stóp bo swoje wady też miały i nie obeszło się bez reklamacji - rozklejały się.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

gosieńka pisze:co możecie mi na to powiedziec..??
mozemy powiedziec, ze nalezy kupowac buty pasujace do stopy.
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

tomtom pisze:mozemy powiedziec, ze nalezy kupowac buty pasujace do stopy.
aole tomtomie nie można tego dobrze ocenić podczas kupowania.. wiesz.. samo przymierzenie i przejście sie po sklepie nie wiele może ci dać hesli chodzi o sprawdzenie czy buty pasują czy nie.. nawet gdybyś pól godziny dreptał tam i spowrotem po sklepie.. to wychodzi w praktyce dopero.. ja przceież gdy mierzyłam swoje... i potem jak chodziłam w nich jeszcze po domu zeby nózki sie przyzyczaiły doszłam do wniosku ze dopasowane są idealnie.. nic nie obcierało nie uwierało.. dopiero na szlaku pokazały na co je stać..

Nadzieja.. co do reklamacji to włąsnie sie zastanawiam, mój tatus mówił ze bedzie coś kombinował, bo jest prawnikiem i mówi że istnieje coś takiego jak prawa konsumenta.. na których podstawie jesli coś nie spełnnia odpowiednich standardów ma się prawo do uzyskania reklamacji, nawet gdy sklep takiej nie uwzględnia, gdyż jest do tego zobowiązany. tylko musi dowiedziec się coś na ten temat więcej.. żeby miec podstawy do takiej reklamacji. a takowe mogą być bo jakby sie przyjżeć to te butki są wogóle dziwnie zrobione.. od piety w góre zamiast byc wyprofilowane do nogi są bardzo pod skos do środka buta.. i to przez to obdzierają i uciskają noge. nie wiem.. zobaczymy co z tego bedzie..
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

gosieńka: z większością butów tak jest, że na poczatku obetrą (tudzież doprowadzą stopy do opłakanego stanu), trzeba mieć szczęście, żeby nowe buty nie obtarły. Jest taka niepisana zasada: w nowych butach nie wyruszamy na długie wypady w góry [salek(R)] :P Trzeba je najpierw rozchodzić, muszą się "ułożyć". Ja w zeszłym roku popełniłem ten sam bład (teraz to mądrala ze mnie :) ) i moje achillesy prawie umarły... Później było już wszystko w porządku

Nadzieja: Z tymi Beckami to było bardzo różnie. Ja mam je ciągle i sobie chwale :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Gosieńka... a może wystarczy ubrać dwie pary skarpet (cienką i na to grubą-wełnianą). Ja tak zawsze robię i jakoś nigdy buty specjalnie mnie nie obtarły.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

gosieńka pisze:nawet gdybyś pól godziny dreptał tam i spowrotem po sklepie.. to wychodzi w praktyce dopero..
To prawda. Przeważnie smutna dla moich stóp :)
To loteria. Można tylko zminimalizować ryzyko starannie przymierzając but w sklepie.
Co do reklamacji to wątpię, aby ktoś ją uwzględnił. Chyba, że buty mają wadę. Ale jeśli poprostu mają taką budowę to raczej zero szans.

Daj szanse butom. Jeden, dwa dni to trochę za mało aby się ułożyły. Ale jak po tygodniu czy dwóch się nie ułożą to już raczej wcale się nie ułożą.
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

no tak Salek.. ale gdzie ja je moge rozchodzic?? chyba biegając wokół domu.. bo raczej po swoich okolicznych górkach nie chodze.. bo nie lubie.. więc ja nie wiem..
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

co do skarpet to chyba tak zacznę robić.. tylko w tym sęk że tu są dwie osobne sprawy osobno obdzieranie, osobno obciskanie nogi nad kostką.. :/
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

tomek.l pisze:Daj szanse butom. Jeden, dwa dni to trochę za mało aby się ułożyły. Ale jak po tygodniu czy dwóch się nie ułożą to już raczej wcale się nie ułożą.
dać im szansę! dać im szansę! :))

no a tak powaznie no to spoko.. tylko nie wiem jak.. że na nastepnym wyjeździe też bede cierpiec.. ?? az takim kosztem?? bo nie wiem jak predko sie wyrobia.. jezli juz wogóle..
Nadzieja

-#3
Posty: 187
Rejestracja: ndz 26 gru, 2004
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nadzieja »

Salek pisze:Z tymi Beckami to było bardzo różnie. Ja mam je ciągle i sobie chwale
właściwie to tak jest z każdymi butami i z każdym innym sprzętem czy odzieżą.. można kupić jakiś sprawdzony model czy wzór ale mieć pecha i trafić na jakiś felerny model, który będzie nawalał..
albo nasze ciało nie będzie go tolerować..
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

gosieńka tak to już jest. Jeśli nie pasują od początku to trzeba przecierpieć. I albo się ułożą albo nie.
Wokół Limanowej masz przecież pagóry. Wylecz nogi i potem pochodź sobie trochę w tych butach. A potem jakieś krótsze trasy w Tatrach. I dowiesz się czy się ułożyły. W miejscach gdzie Cię obcierały naklej sobie plastry compeed (drogie ale dobre), nakładaj buty i chodź :)
Ostatnio zmieniony ndz 06 sie, 2006 przez tomek.l, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Ale sie burza narobila

Moze pare faktow:

Po pierwsze, czyli rozmiar: teoretycznie numeracja jest ustandaryzowana, praktycznie to bajka. But z tej samej firmy, ten sam rozmiar potrafi sie roznic.

Po drugie, szerokosc. Rozmiar nie wyraza sie tylko dlugoscia, ale tez szerokoscia, o ktorej decyduje tzw. kopyto, specyficzne dla kazdej firmy. Taki np. Meindl robi buty szerokie, a powiedzmy Scarpa waskie. Sila rzeczy ktos ze stopka baletnicy nigdy w zyciu nie bedzie sie czul wygodnie w tych pierwszych, a potomek kowala w tych drugich. Wazne - szerokosc stopy nie ma nic wspolnego ze wzrostem (znam takich dwoch bezszlakowcow, obaj po 190, obaj rozmiar 46, nie sa w stanie zamienic sie butami :D).

Po trzecie, wysokosc przedzialu na stopę: to juz kwestia kroju. Taki np. Raichle robi dwa buty w tej samej cenie: Scout jest wysoki w podbiciu, Ranger niski. Nie ma takiej opcji, zebym zmiescil swoja noge do Rangera.

Po czwarte: płeć. Bucik gosieńki skrojony jest damsko, czyli profilowany na babska stope, tylko o moj pechu, gosieńka ma męską stopę...

Po piąte: jak buta przymierzac. Na pewno długo. Na pewno w skarpecie trekkingowej. Na pewno po południu/wieczorem, kiedy noga jest po uzywaniu, czyli spuchnieta. Dobrym sposobem jest przejscie sie po schodach, szczegolnie w dol i szczegolnie szybko, a calkiem niezlym jest skok powiedzmy z pieciu standardowych schodow - mozna poczuc czy sie stopa rusza w bucie (jak skrecimy staw skokowy, to znaczy ze za duzy), albo czy palce nie wbijaja sie w dziob. tudziez pieta nie "jezdzi"

Po szoste: kiedy juz sa dopasowane, zdjac, podziekowac i poprosic pol numeru wieksze.
Nadzieja

-#3
Posty: 187
Rejestracja: ndz 26 gru, 2004
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nadzieja »

dobre rady... :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

bo to "wujek dobra rada" :D
tylko trzeba go słuchać drogie dzieci ;)
ODPOWIEDZ