Nosidełko dla dziecka

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Nosidełko dla dziecka

Post autor: AdiK »

Wiem, że niektóre osoby mają pewne doświadczenia z tego typu sprzętem, więc gdybyście zechcieli podzielić się tutaj swoimi doświadczeniami i uwagami, to byłbym bardzo wdzięczny :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

schodziłem kiedyś Beskid Śląski z czymś takim (i synem) na plecach. Ja znosiłem to dobrze ,było wygodne i za jedno ,co się dźwiga. Gorzej znosił to syn i żona zmuszona do targania dużego plecaka. Jedno istotne - nosidełko musi być zaopatrzone w jakiś daszek od słońca
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Doświadczenia nie posiadam, ale z tego co pamiętam w horyzontach przed zakupem można taki sprzęt wypożyczyć i przetestować. Akcesoria typu daszki i pelerynki również są dostępne.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

wczoraj minął tydzień, czas więc na małe podsumowanie... :think:
niewielki odzew w tym temacie może świadczyć albo o lenistwie, albo o tym, że jeszcze niewielu z Was „spełniło swój podstawowy obowiązek emerytalny”... ;)

ukłony w stronę dagomara i Mychy...
jarekt

-#1
Posty: 32
Rejestracja: pt 18 mar, 2005
Lokalizacja: Ustroń

Post autor: jarekt »

Przez 3 sezony letnio-jesienne nosiłem swoją córkę w nosidełku aak.pl
Wyjazdy były w Tatry, Beskidy, do Małej Fatry (w sumie ok 80 dni na szlaku)
Szukałem nosidełka w sensownej cenie, aż w końcu zdecydowałem sie na produkt firmy aak.pl. Dzisiaj, gdybym jeszcze raz musiał wybierać - kupiłbym takie same. Sądząc po zdjęciach, obecna wersja nosidełka jest trochę zmodyfikowana i w innej kolorystyce:
http://aak.pl/sklep/product_info.php?cP ... ucts_id=11
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

AdiK pisze:wczoraj minął tydzień, czas więc na małe podsumowanie...
niewielki odzew w tym temacie może świadczyć albo o lenistwie
sorki, przeoczyłem

jaki wiek dziecka ?, bo to ważne o jakim nosidełku nawijać...
;)
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

www.e-horyzont.pl -> katowice, z tego co przeczytałem na ich stronie - wypożyczają nosidełka.. pewnie też służą fachową radą.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

chief pisze:jaki wiek dziecka ?, bo to ważne o jakim nosidełku nawijać...
prawdę mówiąc jest to przymiarka do nosidełka turystycznego na przyszły sezon, ale jeśli masz ochotę ponawijać o nosidełku przednim, to możesz zacząć od 3 miesiąca, chętnie przeczytam... :)
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

Ten typ nosideł jest raczej na krótkie trasy, na początku nie ma problemu, ale jak dziecko przybiera na wadze, to się to odczuwa. Przewaga jest ta, ze można obserwować reakcje dziecka. Takie dziecko nie może się poskarżyć, wiec warto robić, co jakiś czas odpoczynki. Przy ponad półrocznym dziecku, warto mieć ze sobą niewielki wózek.
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

chief pisze:Takie dziecko nie może się poskarżyć
Oczywiście zamiast się skarżyć może RYCZEĆ!!!! całą droge np. po Strążyskiej :))
Ostatnio w Decathlonie widziałem kilka na oko bardzo odjechanych nosidełek. Z siatką na plecach tatusia :), z daszkiem dla malucha, kieszonkami, itd... Sam w maju nosiłem swoją dziecinę w pożyczonym bardzo prostym nosidełku Lafuma. Oczywiście na plecach. A w maju tamtego roku łąziłem po Strążyskiej z przednim nosidłem. Chyba nie było źle dziecku skoro mi usnęło :). Ja nie narzekałem.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

krakus pisze:Oczywiście zamiast się skarżyć może RYCZEĆ!!!!
otóż to! :D
krakus pisze:w maju tamtego roku łąziłem po Strążyskiej z przednim nosidłem
a ile miesięcy miał(a) mały(a)?
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Oliwka - 8 mcy (wtedy)
viewtopic.php?t=1344
to nosidełko mozna było zakładać na plecy lub na klatę. Teraz jest już za małe.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

dzięki, fajny brzdąć :)
8 m-cy to już kilka ładnych kilogramów do dźwigania na brzuchu, ale czego to się zrobi dla... gór... :P

pozdrawiam
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

W maju tego roku nosiłem te kilka kilogramów więcej po Homolach. Znajde jakieś zdjęcie i podrzucę.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

z przyjemnością obejrzę, tym bardziej, że i moje "ciche plany" zmierzają w tamtym kierunku...
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Obrazek
Nosidełko jak pisałem bardzo proste. Pożyczyłem od "cioci" ze żłobka. Oliwka nie marudziła była zadowolona (tak mi sie wydaje). Inna sprawa że trasa była krótka i nie zdążyła znudzić małej. Ale chyba nie było jej niewygodnie. Nosidełko miało alu stelaż, bez daszka, kieszonek itp. Bardzo proste.
To z poprzedniego roku ze Strążyskiej było szmaciane. Miało co prawda lekko usztywnione plecy ale ogólnie dla mniejszych a raczej lżejszych dzieci. Można je było nosić na plecach lub na klacie. Na bardziej nierównym (kamienie, korzenie itp.) lepiej nosiło mi się nosidło na plecach. Po prostu jak niesie się małe na klacie to nie widać tego na czym można zaliczyć glebę :( Po równym niosłem małą na klacie. Można obserwować wtedy dzeciaka. Nigdzie wyżej niz dolinki sie nie wybierałem i na razie nie wybieram. Przyjdzie jeszcze czas że narobi wstydu tatusiowi :)). Przegoni mnie starego, zdyszanego wapniaka po taterkach :))
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

krakus pisze:To z poprzedniego roku [...] było szmaciane. Miało [...]lekko usztywnione plecy
właśnie pożyczyliśmy takie szmaciane na próbę, nie wiadomo jeszcze czy nasz mały będzie chciał w czymś takim siedzieć, bo na razie jest jeszcze na etapie "nosidełka ręcznego", ale jestem pełen optymizmu... :P

jeszcze raz dzięki :)
dif67

-#1
Posty: 3
Rejestracja: pn 07 sie, 2006
Lokalizacja: Stockholm - Sweden

Post autor: dif67 »

http://img280.imageshack.us/my.php?imag ... newdb4.jpg
Uzywam od 3 lat Vaude Jolly Light. Sprawuje sie bez zastrzezen.
W tym roku corka juz troche "duza" (3,5 roku 16+ kg) ale nadal dzialalo ok.
dif67

-#1
Posty: 3
Rejestracja: pn 07 sie, 2006
Lokalizacja: Stockholm - Sweden

Post autor: dif67 »

Obrazek
I jeszcze jedno zdjecie jak to moze wygladac.
To juz jednak ostani rok z mala na plecach. Ona juz w tym roku lazila sama do 2 godzin, ale na dluzsze wycieczki nosidelko bylo niezbedene. Zreszta bardzo lubila byc noszona... ;)
Dla porownania moge powiedziec, ze duzo ciezej jest miec na plecach dziecko niz plecak o tej samej wadze.
Pozdrawiam,
//marcin
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Vaude’a oglądałem ostatnio w Hi Mountain, nosidełko rzeczywiście fajnie zrobione, nieźle leżało też na plecach (ale mierzyłem bez obciążenia), ceny też były "niezłe" - 450-500pln w zależności od wyposażenia, całkiem sporo jak za "niemiecki" produkt wyprodukowany w Chinach... ale to dopiero zakup na przyszły sezon...
dif67 pisze:duzo ciezej jest miec na plecach dziecko niz plecak o tej samej wadze
to fakt! plecak się nie wierci... :P

PS. naprawdę fajnie ogląda się te Wasze fotki z pociechami w nosidełkach... :)

pozdrawiam
ODPOWIEDZ