Nosidełko dla dziecka
Nosidełko dla dziecka
Wiem, że niektóre osoby mają pewne doświadczenia z tego typu sprzętem, więc gdybyście zechcieli podzielić się tutaj swoimi doświadczeniami i uwagami, to byłbym bardzo wdzięczny 
Przez 3 sezony letnio-jesienne nosiłem swoją córkę w nosidełku aak.pl
Wyjazdy były w Tatry, Beskidy, do Małej Fatry (w sumie ok 80 dni na szlaku)
Szukałem nosidełka w sensownej cenie, aż w końcu zdecydowałem sie na produkt firmy aak.pl. Dzisiaj, gdybym jeszcze raz musiał wybierać - kupiłbym takie same. Sądząc po zdjęciach, obecna wersja nosidełka jest trochę zmodyfikowana i w innej kolorystyce:
http://aak.pl/sklep/product_info.php?cP ... ucts_id=11
Wyjazdy były w Tatry, Beskidy, do Małej Fatry (w sumie ok 80 dni na szlaku)
Szukałem nosidełka w sensownej cenie, aż w końcu zdecydowałem sie na produkt firmy aak.pl. Dzisiaj, gdybym jeszcze raz musiał wybierać - kupiłbym takie same. Sądząc po zdjęciach, obecna wersja nosidełka jest trochę zmodyfikowana i w innej kolorystyce:
http://aak.pl/sklep/product_info.php?cP ... ucts_id=11
www.e-horyzont.pl -> katowice, z tego co przeczytałem na ich stronie - wypożyczają nosidełka.. pewnie też służą fachową radą.
Ten typ nosideł jest raczej na krótkie trasy, na początku nie ma problemu, ale jak dziecko przybiera na wadze, to się to odczuwa. Przewaga jest ta, ze można obserwować reakcje dziecka. Takie dziecko nie może się poskarżyć, wiec warto robić, co jakiś czas odpoczynki. Przy ponad półrocznym dziecku, warto mieć ze sobą niewielki wózek.
Oczywiście zamiast się skarżyć może RYCZEĆ!!!! całą droge np. po Strążyskiejchief pisze:Takie dziecko nie może się poskarżyć
Ostatnio w Decathlonie widziałem kilka na oko bardzo odjechanych nosidełek. Z siatką na plecach tatusia
Oliwka - 8 mcy (wtedy)
viewtopic.php?t=1344
to nosidełko mozna było zakładać na plecy lub na klatę. Teraz jest już za małe.
viewtopic.php?t=1344
to nosidełko mozna było zakładać na plecy lub na klatę. Teraz jest już za małe.

Nosidełko jak pisałem bardzo proste. Pożyczyłem od "cioci" ze żłobka. Oliwka nie marudziła była zadowolona (tak mi sie wydaje). Inna sprawa że trasa była krótka i nie zdążyła znudzić małej. Ale chyba nie było jej niewygodnie. Nosidełko miało alu stelaż, bez daszka, kieszonek itp. Bardzo proste.
To z poprzedniego roku ze Strążyskiej było szmaciane. Miało co prawda lekko usztywnione plecy ale ogólnie dla mniejszych a raczej lżejszych dzieci. Można je było nosić na plecach lub na klacie. Na bardziej nierównym (kamienie, korzenie itp.) lepiej nosiło mi się nosidło na plecach. Po prostu jak niesie się małe na klacie to nie widać tego na czym można zaliczyć glebę
właśnie pożyczyliśmy takie szmaciane na próbę, nie wiadomo jeszcze czy nasz mały będzie chciał w czymś takim siedzieć, bo na razie jest jeszcze na etapie "nosidełka ręcznego", ale jestem pełen optymizmu...krakus pisze:To z poprzedniego roku [...] było szmaciane. Miało [...]lekko usztywnione plecy
jeszcze raz dzięki
http://img280.imageshack.us/my.php?imag ... newdb4.jpg
Uzywam od 3 lat Vaude Jolly Light. Sprawuje sie bez zastrzezen.
W tym roku corka juz troche "duza" (3,5 roku 16+ kg) ale nadal dzialalo ok.
Uzywam od 3 lat Vaude Jolly Light. Sprawuje sie bez zastrzezen.
W tym roku corka juz troche "duza" (3,5 roku 16+ kg) ale nadal dzialalo ok.

I jeszcze jedno zdjecie jak to moze wygladac.
To juz jednak ostani rok z mala na plecach. Ona juz w tym roku lazila sama do 2 godzin, ale na dluzsze wycieczki nosidelko bylo niezbedene. Zreszta bardzo lubila byc noszona...
Dla porownania moge powiedziec, ze duzo ciezej jest miec na plecach dziecko niz plecak o tej samej wadze.
Pozdrawiam,
//marcin
Vaude’a oglądałem ostatnio w Hi Mountain, nosidełko rzeczywiście fajnie zrobione, nieźle leżało też na plecach (ale mierzyłem bez obciążenia), ceny też były "niezłe" - 450-500pln w zależności od wyposażenia, całkiem sporo jak za "niemiecki" produkt wyprodukowany w Chinach... ale to dopiero zakup na przyszły sezon...

PS. naprawdę fajnie ogląda się te Wasze fotki z pociechami w nosidełkach...
pozdrawiam
to fakt! plecak się nie wierci...dif67 pisze:duzo ciezej jest miec na plecach dziecko niz plecak o tej samej wadze
PS. naprawdę fajnie ogląda się te Wasze fotki z pociechami w nosidełkach...
pozdrawiam




