czesc wszystkim.
We wrzesniu bede mial przyjemnosc goscic przez prawie 3 tygodnie w naszych pieknych taterkach.Tak jakos sobie ubzduralem ze maja to byc wakacje na maxa-nie tylko chodzenie po górkach, ale też inne rozkosze min.jedzonko.Chciałbym kilka razy(jednak fundusze sa ograniczone) zawitac do jakiejs sympatycznej karczmy na cos fajnego-i tu pojawia się pytanie czy macie jakąś ulubioną karczmę z super jedzonkiem( regionalnym), która możecie polecić
Z góry dziękuje za odpowiedzi
pozdrawiam mamut
stara dobrze znana karczma u Wnuka jedzonko bomba tak jak porcje i ceny... :/ ale warto.. często tam podbijam na jakiś smaczny obiadek.. i zostawiam przy okazji dużo małych papierków :/
"Gospoda urządzona jest w drewnie, nawiązuje do stylu regionalnego."
Natomiast serwowane tam posiłki już niekoniecznie nawiązują do kuchni regionalnej - frytki, keczup to raczej "fastfoodowe" żarcie.
Może nie w samym Zakopanem, ale doskonałą regionalną karczmą (prawdziwą a nie taką pseudo, napędzaną modą na góralszyznę) jest Leśniczówka u Zięby przy wylocie Chochołowskiej. Bardzo polecam.
I posiady w Karczmie u ratowników na Piłsudskiego. Jedyna , niepowtarzalna atmosfera i klimat' Siedzi sobie człowiek w kacie a wkoło same górskie repy, co to niejedną wyprawę zwiodły, łaciate i chleb ze smalcem od pani Ani....
Andrzej Krystoszyk pisze:I posiady w Karczmie u ratowników na Piłsudskiego. Jedyna , niepowtarzalna atmosfera i klimat' Siedzi sobie człowiek w kacie a wkoło same górskie repy, co to niejedną wyprawę zwiodły, łaciate i chleb ze smalcem od pani Ani....
a z każdym piwem a także zakąską parę zł na rzcz TOPR-u dokładasz
jest takie miejsce nazywa się chyba 7 kotów o ile jeszcze istnieje znajduję się w Cyrhli, od małego ciągle słyszałem o Tym miejscu, ale nigdy tam nie byłem jeśli ktoś coś wie niech napisze. a tak, ja bardzo lubię karczmy na Podhalu w małych przysiółkach, gdzie jeśli pokona się barierę obcości, a w karczmie o to nie trudno;) to historie można usłyszeć że hoho. Bo w końcu nie ma folkloru bez alkoholu