Kawały

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Sala operacyjna, pacjent lezy na lezance, podchodzi anestezjolog
-dzien dobry, dzisiaj bede pana usypial do operacji. czy leczy sie pan w naszym szpitalu prywatnie czy na kase chorych?
-na kase chorych
-no to: aaaaa... kotki dwa...

Jak brzmi najmilszy zwrot w jezyku polskim?
- zwrot podatków.

czym sie rozni polskie prawo od amerykanskiego?
- polskie gwarantuje wolnosc wypowiedzi, amerykanskie wolnosc po wypowiedzi

Dlaczego Miś Uszatek spi na podłodze?
- bo klapnięte łóżko ma...

Jaki jest najlepszy środek na łysienie?
- środek głowy...

Jak można łatwo stracić na wadze?
- kupić wagę za 150 zł i sprzedać zaraz za 50 zł...

Spotyka się 2 znajomych:
- mój królik, rozumiesz, stracił oczy... ale przyszyłem i widzi!!
- Tak? Mojej śwince odpadła głowa, ale przyszyłem i zyje!!
- śwince? przyszyłeś głowe? a kto to widzial?
- twoj krolik!

Przychodzi Rusek do dentysty. Ten ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie strzymał:
- Właściwie, nie wiem co mam Panu tu zrobić?
- Alarm chciałem założyć...

Dwóch rosjan niesie upolowanego niedzwiedzia. Podchodzi amerykanin i pyta:
- grizzly?
- niet, strielali - odpowiedzial jeden z ruskich.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

z dedykacją dla Janka:

Rozmawiają dwaj koledzy:
- Gdzie poznałeś swoją żonę?
- Na wycieczce wysokogórskiej...
- Tak, taternictwo to duże ryzyko. Na każdym kroku czyhają niebezpieczeństwa.
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Salek pisze:Jaki jest najlepszy środek na łysienie?
- środek głowy...
Jaki jest najlepszy środek na hemoroidy?
- środek dupy.
Darkowski

-#1
Posty: 38
Rejestracja: ndz 11 gru, 2005
Lokalizacja: Dolina Wiaru

Post autor: Darkowski »

Pewien parafianin tłumaczył księdzu:
- Wie ksiądz, ja to jestem wierzący, ale nie praktykujący.
Na to ksiądz:
- Ja jestem nudystą, ale też nie praktykuję.
- Przecież to bez sensu - zdziwił się parafianin.
- No właśnie - odparł ksiądz.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No właśnie
fantastyczny kawał...prawdy :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

autentyk z tematu "Buty, buty" :D
AdiK pisze:
przyjemność czasem rodzi się w bólach...
tomtom pisze: ... powiedział zając posuwając jeża
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jest na to sposób :D
"Sposób na jeżyka" - trzeba mieć QuickTima
http://www.bombadoo.pl/zajac?deviceId=-1#
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Kaczynscy w Kijowie, spotkanie z premierem Janukowiczem i prezydentem Juszczenka, gadanie, bankiet, bania...,
Juszczenko podchodzi do Kaczynskiej patrzy na jej ryj i:
- a Ciebie czym truli ?
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Amerykanski statek kosmiczny dolecial na Marsa ... wyladowali ... juz
zbieraja sie do wyjscia az tu nagle podlecialo 2 Marsjan, takich
smiesznych zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjsciowe.
Amerykanie probuja wyjsc ... 10 minut, 30 minut ... po godzinie sie
udalo. Wyszli a tam juz zebrala sie wieksza grupka Marsjan. No wiec
witaja sie i pytaja :
- Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno tu
Polacy byli ... koledzy zaspawali im drzwi a oni po 5 minutach juz byli na
zewnatrz ... i jeszcze prezenty przywiezli ...
Amerykanie :
- Prezenty ? Polacy ? jakie prezenty ?
Marsjanin :
- Wpierdol to sie nazywalo czy cos, ale wszyscy dostali.
>
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefen, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło.
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę potentegowali. Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00. Wyskakuje z łóżka i mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym
on wybiega.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła.
- Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w
głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pieprzysz, Stefan, znowu byłeś na kręglach.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Obrazek
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Kustosz muzeum w Łańcucie oprowadza w latach 60-tych wysokiej rangi delegata z Moskwy. "Kakaja krasiwaja kartina" mówi delegat /wiadomo co należało wtedy uczynić, naturalnie zapakować/ idąc dalej patrzy o "kakaja krasiwaja krasnaja szkatuła" w następnej komnacie""o!! kakaja krasiwaja harmoszka".
W tym momencie nastąpił problem wyjaśniony następnego dnia w komitecie powiatowym .
- Towarzyszu kustosz doszły do mnie informacje o złym zachowaniu wobec delegata radzieckiego.
Kustosz na to
- towarzyszu sekretarzu chciał instrukcję przeciwpożarową to mu dałem,chciał gaśnicę też wręczyliśmy ale kaloryfera to ja mu odkręcać nie będę.
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Ponoć kawał o mentalności górali (coś w nim jest prawdy):

Turysta wchodzi do góralskiego domu w czasie deszczu, z sufitu kapie woda.
- Baco czemu nie naprawicie dachu ?
- Jak deszcz pada to jak mam naprawić ? A jak nie pada to po co naprawiać ?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tabletki poprawiające myślenie
Obrazek

...naprawdę skuteczne
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze: tabletki poprawiające myślenie, naprawdę skuteczne
Ale się cenią! :O

Z okazji przyjazdu Benedykta XVI do Niemiec pielgrzymi nawiązali do
tradycji poprzednika i zaśpiewali mu na powitanie "Barkę" po niemiecku.
Tytuł utworu: "Das Boot".
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Nauczycielka na lekcji geografii:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Spierdalaj, ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi
postępować. Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe skurwysyny!
- Czołem, łysy chuju!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy...
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Poniekąd znane z autopsji :D :D

12 sierpnia.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie.
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać,
kiedy pokryją się śniegiem.

14 października
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone.
Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni.
Jakie wspaniałe!
Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju.
Boże, jak mi się tu podoba.

11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowania . Nie mogę sobie wyobrazić,
jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń.
Mam nadzieję, że wreszcie zacznie padać śnieg.

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej.
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową.
Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy
i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
Kocham Beskidy.

12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg.
Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową.
Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową
nie dojechałem do pracy.
Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem.
Piep#zony pług śnieżny.

22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien.
Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany,
że pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej.
S#urwysyn!

25 grudnia
Wesołych Pierd#lonych Świąt! Jeszcze więcej gów.nianego śniegu.
Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skur.wysyn od pługu śnieżnego...
przysięgam - zabiję.
Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła
to g.ówno.

27 grudnia
Znowu to białe k#restwo spadło w nocy. Przez trzy dni niewytknąłem
nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy
przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany
pod górą białego g.ówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia
pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat
pełnych śniegu?

28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego k#restwa.
Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten ch.uj przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę!
Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy
odgarniałem to g.ówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpier#oliłem
o jego zakuty łeb.

4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś
do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pier#olony jeleń i
całkiem go rozj.ebał.
Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te sk.urwsyńskie jelenie.
Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał
od tej je#anej soli, którą posypują drogi.

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak
ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu
w Beskidach.
ODPOWIEDZ