Tatry 19-24 czerwiec 2006

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

wiecej szczegółów - dopiero od 11 czynne sa sklepy w zakopcu, więc tak naprawde grupo po 12 wyruszyliśmy na szlak :) mam sobowtórke? ;) ;)
maksiu

-#1
Posty: 13
Rejestracja: ndz 25 cze, 2006
Lokalizacja: 100km od morza, 100 km do Berlina

Post autor: maksiu »

RARUTKA_GOLDI pisze:wiecej szczegółów - dopiero od 11 czynne sa sklepy w zakopcu, więc tak naprawde grupo po 12 wyruszyliśmy na szlak :) mam sobowtórke? ;) ;)
Wiesz... nie mówie że masz sobowtórke, tylko ze dziewczyna była podobna, a to może oznaczac wiele :D chlopaka nie pamietam, bo jako facet zwrocilem uwage na kobitke :D :D
pozdrawiam
m.
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

:) fajna relacja i fajne sa szkolenia w zakopcu ;)
b. milo wspominam takowe z zeszlego roku: rusinowa, gesia szyja w marcu; po obiedzie gasiennicowa... ;)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

andy67 pisze: Hanni-bez obrazy ale czy Ty w ogóle coś chodziłeś po tych naszych Tatrach?
Nie. nie chodziłem. W ogóle nie wiem, gdzie te Tatry leżą. W Polsce? :think:
andy67 pisze:Maksiu zszedł z Zawratu normalnym zimowym wariantem-Rarutka mu tego trochę pozazdrościła i tyle.
Ja to jednak "troszkę" inaczej odebrałem, drogi andy67
andy67 pisze:Czy uwazasz że to przejście było jakieś bardzo ryzykowne i należy potępiać maksia bo propaguje "niezdrowy tryb życia" czy też o coś innego "się Tobie rozchodzi"?
Wydaje mi się, że było ryzykowne. :think:
Janek pisze: Rarutka - Hannibal ma jakiś powód nie lubić śniegu. Uszanujmy to. Może ma powód.
Mam powód, żeby być przewrażliwionym na takie dwuznaczne stwierdzenia. A śnieg akurat lubię :)
Janek pisze:Andy - nie wiem czy Hannibal był czy nie był w Tatrach. Napisał niedawno, że nieprędko w nie pójdzie. Zastanów się dlaczego? Ale jest tu, trochę tak jak w górach, co z tego, że być może tylko wirtualnie.
Właśnie, zastanów się dlaczego.
kazik pisze:I znowu marudy i zgredy wytaczają swoje nudne działa :(
potrafią tak wiele pięknych chwil zamienić w błoto ..
ta nasza polska bezinteresowna zawiść -tyle potrafi zepsuć i obrzydzić ...
Wnioskuję kaziku, że to do mnie skierowany post.
Jeśli to co napisałem jest dla ciebie marudzeniem i obrzydzaniem, to moja odpowiedź może być tylko jedna -
BRAK KOMENTARZA :(
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

maksiu pisze:ze dziewczyna była podobna, a to może oznaczac wiele
yyyyyyyy mianowicie co? :? :)))
maksiu

-#1
Posty: 13
Rejestracja: ndz 25 cze, 2006
Lokalizacja: 100km od morza, 100 km do Berlina

Post autor: maksiu »

RARUTKA_GOLDI pisze:
maksiu pisze:ze dziewczyna była podobna, a to może oznaczac wiele
yyyyyyyy mianowicie co? :? :)))
np. że była podobna na pierwszy rzut oka, w przelocie :D bo śmignąłęm koło nich z prędkością światła :D :D
pozdrawiam
m.
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

acha hehehe :)))))) kurde gdybys mignąl obok nas to by mnie chyba oślepiło :))))) skoro miales predkośc światła.. a ja widze i to nieźle więc to nie bylismy MY! :))))))))))) <piwo>
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Hannibal pisze:
andy67 pisze: Hanni-bez obrazy ale czy Ty w ogóle coś chodziłeś po tych naszych Tatrach?
Nie. nie chodziłem. W ogóle nie wiem, gdzie te Tatry leżą. W Polsce? :think:
andy67 pisze:Maksiu zszedł z Zawratu normalnym zimowym wariantem-Rarutka mu tego trochę pozazdrościła i tyle.
Ja to jednak "troszkę" inaczej odebrałem, drogi andy67
andy67 pisze:Czy uwazasz że to przejście było jakieś bardzo ryzykowne i należy potępiać maksia bo propaguje "niezdrowy tryb życia" czy też o coś innego "się Tobie rozchodzi"?
Wydaje mi się, że było ryzykowne. :think:
Janek pisze: Rarutka - Hannibal ma jakiś powód nie lubić śniegu. Uszanujmy to. Może ma powód.
Mam powód, żeby być przewrażliwionym na takie dwuznaczne stwierdzenia. A śnieg akurat lubię :)
Janek pisze:Andy - nie wiem czy Hannibal był czy nie był w Tatrach. Napisał niedawno, że nieprędko w nie pójdzie. Zastanów się dlaczego? Ale jest tu, trochę tak jak w górach, co z tego, że być może tylko wirtualnie.
Właśnie, zastanów się dlaczego.
Odebrałeś to inaczej-ok.Ale po co od razu przybierać taki moralizatorski ton :think:
Zejście maksia Starym Zawratem nie było ryzykowne-o ile pamietam wtedy nie było już żadnego zagrożenia lawinowego.
Skoro piszesz że nieprędko pójdziesz w Tatry to nie wymagaj od innych domyślania się co też takiego stoi Ci na przeszkodzie-przestań się krygować jak pensjonarka i wyłóż kawę na ławę.Będzie prościej dyskutować :)
A co do pytania czy chodziłeś w ogóle po Tatrach to chyba nie ja pierwszy o to Cię pytam :D ale z mojej strony to tylko ironia-nic wiecej ;)
maksiu

-#1
Posty: 13
Rejestracja: ndz 25 cze, 2006
Lokalizacja: 100km od morza, 100 km do Berlina

Post autor: maksiu »

andy67 pisze: Odebrałeś to inaczej-ok.Ale po co od razu przybierać taki moralizatorski ton :think:
Zejście maksia Starym Zawratem nie było ryzykowne-o ile pamietam wtedy nie było już żadnego zagrożenia lawinowego.
Skoro piszesz że nieprędko pójdziesz w Tatry to nie wymagaj od innych domyślania się co też takiego stoi Ci na przeszkodzie-przestań się krygować jak pensjonarka i wyłóż kawę na ławę.Będzie prościej dyskutować :)
A co do pytania czy chodziłeś w ogóle po Tatrach to chyba nie ja pierwszy o to Cię pytam :D ale z mojej strony to tylko ironia-nic wiecej ;)
sprawa ryzyka jest sprawa mocno dyskusyjną, ja uznałem że moge iść i była to słuszna decyzja, kto inny mógłby nie pójść. Tak się akurat składa że chyba dzień później TOPRowcy ściągali jakąś dziewczyne z Zawratu, bo nie chciała sama schodzić. Z drugiej strony nie można też tak przesadnie odrazu krzyczec o ryzku, bo inaczej strach by było wogóle wyjść z domu, albo jeszcze wiekszy strach w nim zostać. Poszedłem w góry z własnej woli, wiedziałem na co sie porywam, nikt mnie do niczego nie zmuszał.
Tak więc może skończmy tą bezproduktywna dyskusje, opisalem gdzie bylem, co widzialem i co przeżyłem. Do niczego nikogo nie namawiam.
pozdrawiam
m.
maksiu

-#1
Posty: 13
Rejestracja: ndz 25 cze, 2006
Lokalizacja: 100km od morza, 100 km do Berlina

Post autor: maksiu »

RARUTKA_GOLDI pisze:acha hehehe :)))))) kurde gdybys mignąl obok nas to by mnie chyba oślepiło :))))) skoro miales predkośc światła.. a ja widze i to nieźle więc to nie bylismy MY! :))))))))))) <piwo>
no dobra.. to sobie wyjaśniliśmy.. w czasie gdy ja pędziłem z prędkością światła, Wy jeszcze chyba nawet nie byliście w Zakopcu :D :D :D.
Tak czy siak możliwe że się jeszcze kiedyś spotkamy gdzies w górach, było by mi napewno miło.
pozdrawiam
m.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

andy67 pisze: (...)
Skoro piszesz że nieprędko pójdziesz w Tatry to nie wymagaj od innych domyślania się co też takiego stoi Ci na przeszkodzie-przestań się krygować jak pensjonarka i wyłóż kawę na ławę.Będzie prościej dyskutować :)
Ja tam stara panna, więc krygowanie należy do mojej "profesji. :P
A jeśli chodzi o Tatry to nigdy w nich nie byłem, nie jestem, ani nigdy nie będę. Usatysfakcjonowany?
andy67 pisze:A co do pytania czy chodziłeś w ogóle po Tatrach to chyba nie ja pierwszy o to Cię pytam :D ale z mojej strony to tylko ironia-nic wiecej ;)
Nie ty pierwszy, nie ty ostatni.
Ironia słabo ci wyszła. Musisz nad nią troszkę popracować.
maksiu pisze: (...)
sprawa ryzyka jest sprawa mocno dyskusyjną, ja uznałem że moge iść i była to słuszna decyzja, kto inny mógłby nie pójść. Tak się akurat składa że chyba dzień później TOPRowcy ściągali jakąś dziewczyne z Zawratu, bo nie chciała sama schodzić. Z drugiej strony nie można też tak przesadnie odrazu krzyczec o ryzku, bo inaczej strach by było wogóle wyjść z domu, albo jeszcze wiekszy strach w nim zostać. Poszedłem w góry z własnej woli, wiedziałem na co sie porywam, nikt mnie do niczego nie zmuszał.
Oczywiście, że jest to sprawa mocna dyskusyjna. Można jechać przez wieś 200 km/h i twierdzić, że nad wszystkim się panuje. :D Dagomarze, prawda? :P
Twoje życie, twój wybór. Ja cię do niczego nie mam zamiaru namawiać.
Ostatnio zmieniony śr 26 lip, 2006 przez Hannibal, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Hannibal pisze: A jeśli chodzi o Tatry to nigdy w nich nie byłem, nie jestem, ani nigdy nie będę. Usatysfakcjonowany?
Tak średnio-ale może oświeć mnie który z tych tekstów jest prawdziwy? Poniższy czy powyższy? 8)
Hannibal pisze:A ja muszę się "skromnie" przyznać, że nie zdarzyła mi się do tej pory żadna gafa w górach. Może dlatego, że pierwsze 5 razy byłem w Tatrach z moim ojcem, a on należy do bardzo rozważnych ludzi. Ale jak chodziłem póżniej już bez niego, to nadal byłem dość rozważny, ale nie zbyt asekurancki. Wielokrotnie chciałem pójść tam, gdzie pozostała część mojej grupy nie chciała iść. Mogłem iść w sumie sam, ale zdecydowałem się zostać z nimi.
Cały czas czekam, aż przydarzy mi się prawdziwa przygoda w górach, którą później będę mógł się pochwalić w tym temacie. :)
A dotychczas udało mi się chodzić po górach na granicy kontrolowanego ryzyka. A czy przydarzy mi się kiedyś coś niekontrolowanego? Czas pokaże.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Widzę andy67, że naprawdę chciało Ci się szukać. :D
Odpowiedź na to pytanie zostawiam jednak Tobie.
Mała wskazówka - kontekst powinien Cię oświecić. :P
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Hannibal pisze:Widzę andy67, że naprawdę chciało Ci się szukać. :D
Odpowiedź na to pytanie zostawiam jednak Tobie.
Mała wskazówka - kontekst powinien Cię oświecić. :P
Wrzuciłem w google "Hannibal-Tatry-był czy nie był" i na 5379 pozycji wyskoczyło 8)
A co do oświecania-skoro nie chcesz (nie potrafisz) napisać wprost to kryguj się dalej - mówiąc delikatnie przestaje mnie to obchodzić.Gdybyś był ponętną blondynką to może chciałoby mi się szukać,czytać te 1800 postów i domyślać...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

andy67 pisze: A co do oświecania-skoro nie chcesz (nie potrafisz) napisać wprost to kryguj się dalej (...)
Dziękuję za tę cenną radę.
andy67 pisze: (...)- mówiąc delikatnie przestaje mnie to obchodzić. (...)
Błąd. Wielki błąd.
andy67 pisze: (...) Gdybyś był ponętną blondynką to może chciałoby mi się szukać,czytać te 1800 postów i domyślać...
A skąd wiesz, że nie jestem ponętną blondynką? :))
P.S. Nie trzeba czytać tych 1800 postów. Wystarczy kilka ostatnich w tej kwestii i wszystko powinno być dla ciebie jasne, drogi andy67. Wiem, że myślenie boli, ale ból to przecież nieodłączna część naszej ziemskiej egzystencji. :D
ODPOWIEDZ