mefistofeles pisze:PS Matma to jedyny szkolny przedmiot, którego nie można się wykuć. I dlatego tak jej nienawidzą.
coś w tym jest...ale powiem szczerze w pewnym momencie żałowałam że nie zdawałam matmy na maturze....zapytacie dlaczego..????otóż dla mnie uczenie matmy było prostsze niż uczenie się biologii...uczenie matmu polega na ćwiczeniu określonych typów zadań..a biologii uczy się pamięciowo i dodatkowo trzbe znać wiele różnych powiązań między organizmami..najlepsza zawsze bylam z genetyki bo....bo bazowała na matmie....
co więcej w zeszlym roku matma była bardzo trudna a w tym prosta...natomiast w zeszłym roku biologia była banalna a w tym roku bardzo trudna...
Ja matmy nienawidze dopiero teraz, gdy wkroczyłem w etap, kiedy bez wykucia kilometrowych twierdzen i wzorów nie moge zaliczyc algebry. Matma licealna + I rok stiów jest fajna
"Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział w czwartek, że nie zakwestionuje "amnestii maturalnej" zaproponowanej przez wicepremiera, ministra edukacji Romana Giertycha."
"Ja na tego rodzaju przedsięwzięcie się nie zdecyduję" - powiedział Kaczyński. "Niech sobie pan wyobrazi sytuację młodego człowieka, który najpierw nie zdał matury, później dowiedział się, że zdał, a później się jeszcze ma dowiedzieć, że nie zdał" - argumentował premier. http://wiadomosci.onet.pl/1359041,11,item.html
Jarosław Kaczyński poinformował, że przeprowadził tzw. męską rozmowę z wicepremierem Giertychem. "Przedstawił mi już wyjaśnienia - choć nie byłem jeszcze w stanie się z nimi zapoznać - otrzyma też na piśmie odpowiedni dokument z mojej strony i uznajmy tę sprawę za zamkniętą"
- poniekąd jest to także męska decyzja o postanowieniu tak czy owak zakończenia tej żenującej sprawy....w stylu okoliczności przemówiły za - choć z pewnością w przyszłości nie koniec żałosnych eksperymentów na młodych organizmach....faktycznie dotychczas w oświacie zrobiono wszystko aby nie zmienić nic na lepsze...a to co było dobre - zaorać...Może ktos wreszcie wyciągnie wnioski? Czy ta "amnestia" jest juz stała czy jednorazowa?
Izabela pisze:poniekąd jest to także męska decyzja o postanowieniu tak czy owak zakończenia tej żenującej sprawy
nie wiem czy prezydent ma coś w tym temacie do powiedzenia, ale jeśli ma, to jest jeszcze nadzieja, że ta wypowiedź była z góry ukartowana i to prezydent powie veto...
doszło do tego, że musimy się obawiać nawet takich absurdów. Cóż, doczekaliśmy się czasów, że politycy pokroju Niesiołowskiego, do niedawna sytuowanych w okolicach politycznego marginesu, w erze rzeczpospolitej kaczyńskiej wychodzą niczym mężowie stanu.
Janek pisze:(...) Tusk to wiecznie zmartwiona d***
Szkoda, że Piskorski tak sobie popsuł własny wizerunek i musiał być odsunięty od parti. Pamiętam, jak przed wyborami na prezydenta Warszawy, do studia bodajże TVP3 zostali zaproszeni L. Kaczyński i właśnie on. Gadkę miał taką, że Kaczak wyglądał tam na chudego bolusia.
ech jak dobrze było odpocząć sobie od spraw polityki i nie wiedziec co dzieje się w Polsce...szkoda tylko, że wszyscy moi znajomi już wiedzą gdzie studiują natomiast ja wciąż czekam na wyniki rekrutacji...system jest chory....
"Minister edukacji chce objąć amnestią również zeszłorocznych maturzystów - dowiedziała się IAR. Za kilka dni ma być gotowe rozporządzenie w tej sprawie." http://wiadomosci.onet.pl/1364525,11,item.html
wcześniej mnie to wkurzało, ale teraz mnie to już zaczyna bawić...
już widzę jak zacierają ręce ci, którzy oblali maturę rok, dwa, trzy lata temu...
Hanni a czymże ty robaczku przebijesz naszego naj.... dłuższego, jaśniejacego madrością, narodowo- oświeconego et caetera, et caetera przebijał będzieśz. Wszak ci on amnestię już wstecz i nazad obiecuje. A co do studiów słonka , to dostać się zadziwiająco łatwo, ..... wystarczy zapisać się na płatne, tam i dyplom w dobrym tempie , jak nie przymierzając niektóre ?sic!/ posłankidostać można i stres mniejszy, czego zresztą nie życzę nikomu
powiem szczerze głupi to ma zawsze szczęście...a w tym przypadku ja mialam niesamowite szczęście...
na UW...na dzienne przyjmowali od 85punktow..a na wieczorowe od 80...a ile punktow miala ruda..????Ruda miala 80,5 punkta rekrutacyjnego...dzieki temu jestem na wieczorowych...ciesze się bo wreszcie jestem na jakis studiach... i to na wymarzonej psychologii
No ładnie, ładnie i... oby tak dalej. Może doczekamy się czegoś o psychologii górskich łazęg A moje dxieciątko miało trochę pecha: na 516 punktów potrzebnych na malarstwo miała 515, promil pod kreską . Ale co się odwlecze to nie uciecze. Dostać się ma z odwołania. Dziekan zaklinał się na wszystkie świętości, że na pewno. Pewne będzie dopiero ósmego