Ksiazki o Tatrach - co warto poczytac?
Ksiazki o Tatrach - co warto poczytac?
Polecam dwutomowa "Ksiege Tatr" Jalu Kurka. Ja mam w Tatry bez mala 900 km - wiec czytaniem i ogladaniem zdjec to sobie rekompensuje...
Ho ho, Anda, czyżby czkawka? 
Ja tam polecam "Z Tatr" Przybosia - toż to najprawdziwsze Tatry w pigułce! Zawsze mam dreszcze, kiedy to czytam.
Voila:
J. Przyboś, "Z Tatr"
Słyszę:
Kamienuje tę przestrzeń niewybuchły huk skał.
To - wrzask wody obdzieranej siklawą z łożyska
i
gromobicie ciszy.
Ten świat, wzburzony przestraszonym spojrzeniem,
uciszę,
lecz -
Nie pomieszczę twojej śmierci w granitowej trumnie Tatr.
To zgrzyt
czekana,
okrzesany z echa,
to tylko cały twój świat
skurczony w mojej garści na obrywie głazu;
to - gwałtownym uderzeniem serca powalony szczyt.
Na rozpacz - jakże go mało!
A groza - wygórowana!
Jak lekko
turnię zawisłą na rękach
utrzymać,
i nie paść,
gdy
w oczach przewraca się obnażona ziemia
do góry dnem krajobrazu, niebo strącając w przepaść!
Jak cicho
w zatrzaśniętej pięści pochować Zamarłą.
Ja tam polecam "Z Tatr" Przybosia - toż to najprawdziwsze Tatry w pigułce! Zawsze mam dreszcze, kiedy to czytam.
Voila:
J. Przyboś, "Z Tatr"
Słyszę:
Kamienuje tę przestrzeń niewybuchły huk skał.
To - wrzask wody obdzieranej siklawą z łożyska
i
gromobicie ciszy.
Ten świat, wzburzony przestraszonym spojrzeniem,
uciszę,
lecz -
Nie pomieszczę twojej śmierci w granitowej trumnie Tatr.
To zgrzyt
czekana,
okrzesany z echa,
to tylko cały twój świat
skurczony w mojej garści na obrywie głazu;
to - gwałtownym uderzeniem serca powalony szczyt.
Na rozpacz - jakże go mało!
A groza - wygórowana!
Jak lekko
turnię zawisłą na rękach
utrzymać,
i nie paść,
gdy
w oczach przewraca się obnażona ziemia
do góry dnem krajobrazu, niebo strącając w przepaść!
Jak cicho
w zatrzaśniętej pięści pochować Zamarłą.
Witam
W swojej turystycznej bibliotece mam około 30 tatrzańskich książek.
Najczęściej wracam do:
1. Góral z Wilna - Władysława Cywińskiego
2. Gałązka Kosodrzewiny - Michała Jagiełły
3. Miejsce przy Stole - Andrzeja Wilczkowskiego
Posiadam 'Na Skalnym Podhalu" ale nigdy nie mogłem przez to przebrnąć.
Wiekszość tytułów kupuję na Allegro za marne grosze.
A oto przykład:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=30996843
W swojej turystycznej bibliotece mam około 30 tatrzańskich książek.
Najczęściej wracam do:
1. Góral z Wilna - Władysława Cywińskiego
2. Gałązka Kosodrzewiny - Michała Jagiełły
3. Miejsce przy Stole - Andrzeja Wilczkowskiego
Posiadam 'Na Skalnym Podhalu" ale nigdy nie mogłem przez to przebrnąć.
Wiekszość tytułów kupuję na Allegro za marne grosze.
A oto przykład:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=30996843
jeszcze dobry adres antykwariahttp://www.antykwariat-filar.pl/antykwa ... alog.cgi?1
Kurcze, Ana, pod wpływem Twojego pytania zaczęłam sobie przeglądać od nowe Skalne Podhale, bo starsznie dawno tego w rękach nie miałam, pamiętam tylko, że nieźle się ubawiłam, czytając kiedyś. Na razie mi się rzuciło w oczy takie pod tytułem "Babski wybór", niezłe jest - krótkie i celneana pisze:Anda,
które opowiadanie z cyklu Na Skalnym Podhalu podoba Ci się najbardziej?
Pozdrawiam
A tak w ogóle to te opowiadanka mi przypominają historyjki, które się słyszy na Sabałowych Bajaniach w Bukowinie
Ja ze swojej strony mogę polecić wszystkie książki Wawrzyńca Żuławskiego(Sygnały ze skalnych ścian ; Tragedie tatrzańskie ; Wędrówki alpejskie ; Skalne lato). Czytałem je już bardzo dawno, ale to naprawdę interesujące, tyle że wszystko wydane dawno dawno temu
pozdrawiam
Marcys
pozdrawiam
Marcys
Ostatnio zmieniony czw 23 wrz, 2004 przez marcys, łącznie zmieniany 1 raz.
a ja uwielbiam sobie poczytać relacje typu
http://www.infogryfino.pl/klonos/a6.php
takie proste i szczere pisanie jakoś duuuuuuuuużo bardziej mi odpowiada jak wszystkie komercyjne przewodniki razem wzięte
Iwonka wpisywała juz raz link na stronę Marka z Gryfina , ja go tylko przypomnę
http://www.infogryfino.pl/klonos/index.htm
polecam i gwarantuję , że jak ktoś nie czytał , a góry i rower szczerze kocha to " z kapci powypada"
seba
http://www.infogryfino.pl/klonos/a6.php
takie proste i szczere pisanie jakoś duuuuuuuuużo bardziej mi odpowiada jak wszystkie komercyjne przewodniki razem wzięte
Iwonka wpisywała juz raz link na stronę Marka z Gryfina , ja go tylko przypomnę
http://www.infogryfino.pl/klonos/index.htm
polecam i gwarantuję , że jak ktoś nie czytał , a góry i rower szczerze kocha to " z kapci powypada"
seba
Mam książkę Macieja Tertelisa "Podręcznik turystyki górskiej.Lato"-moim zdaniem ciekawa i przydatna,szczególnie dla początkujących.Kiedyś była mowa,że ma wyjść druga część "Zima" ale się z nią nie spotkałam.Może ktoś z was coś wie na ten temat ?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Książką, do której wracam nieustannie jest ,,Pod wierchami Tatr'' Kazimierza Saysse-Tobiczyka
. Czarnobiałe zdjęcia, nieznacznie stylizowany na góralszczyznę wprost świetny tekst... Uwielbiam czytać tą książkę w zimowe wieczory rozkoszując się każdym zdaniem. Naprawdę warto zapoznać się z tą pozycją. Na każdym kroku czuć tu magię gór... 
Kupiłem w zeszłym roku encyklopedię Paryskich w wersji elektronicznej, na CD. Jest to pozycja na pewno godna polecenia jako kopalnia wiedzy. Łatwo możesz wyszukać informacje na dowolny tatrzański temat. Zamieszczone zdjęcia można nierzadko wyświetlać w dwóch wariantach z podpisanymi wszystkimi szczytami lub też tylko z ogólnym tytułem. Są również szczegółowo opisane rysunki (skopiowane z przewodnika taternickiego WHP), mapy oraz pliki dźwiękowe z muzyką góralską.Iwona pisze:Czy ktoś z Was jest szczęśliwym posiadaczem "Wielkiej encyklopedii"Paryskich? Jeśli tak to proszę o opinie.
Z niektórymi opiniami autorów można się nie zgadzać, na przykład mówię Gerlach, a nie jak Paryski Gierlach, bo moim zdaniem taka wymowa jest nienaturalna i nie znajduje uzasadnienia, choć wiele osób tak mówi, zapewne za WHP.
Zresztą Paryski wprowadził w swoim przewodniku wiele własnych nazw, niekoniecznie za aprobatą środowiska górskiego.
Tych samych autorów polecam: "Rośliny tatrzańskie" (mała poręczna w terenie książeczka Paryskiej) i oczywiście cały wielki przewodnik WHP "Tatry Wysokie", który jest pasjonujący nie tylko dla taterników.
Z ciekawostek: Paryscy mieszkali do końca życia w małym domku na Kozińcu, który stoi w podwórzu sławnej Willi pod Jedlami. Hodowali około 10 kotów, ale przeżyli wszystkie. Pani Paryska żyła ponad 100 lat, a młodszy od niej mąż niewiele mniej.
Chciałbym Wam polecić niedawno wydaną książkę Jerzego Miecznika "Honorne wierchy Tatr". Autor w stylu fascynującej gawędy opowiada historię kilku szczytów, które uchodzą za najbardziej interesujące. Możemy poczytać o pionierach i pierwszych zdobywcach, których nieprzejednana ciekawość gnała w tereny jeszcze nieznane (Ludwik Chałubiński, 17-letni syn Tytusa, jako pierwszy wszedł na Mięgusza, od ojca dostał zarazem reprymendę i gratulacje). Czytamy o legendarnych przewodnikach tatrzańskich (nie tylko o tych najbardziej w Polsce znanych - Johann Still). Zadziwiają nas przypadki lekkomyślnych turystów (np. o skutkach picia szampana na Lodowym Szczycie).
Książka zawiera wiele ciekawych ilustracji, niektóre wcześniej nie były publikowane.
Książka zawiera wiele ciekawych ilustracji, niektóre wcześniej nie były publikowane.
widze ze nikt nie napisal, to ja wspomne... sam czytam teraz "Tatry Polskie" Józefa Nyki, wydanie XIV z 2oo4 roku... juz po paru stronach tej ksiazki, przwdonika wiedzialem ze tego wlasnie szukalem, idealna ksiazka dla wszystkich zafascynowanych Tatrami, przwołuje wspomnienia, doucza, informuje, przestrzega, inspiruje....






