W moim przypadku to byłaby na pewno brawura. W ogóle pójście w góry byłoby w moim przypadku bardzo ryzykowne. Usatysfkacjonowany?
P.S. Mówię w 100% poważnie
Izabela napisała:A był taki przypadek? Jakoś nie kojarzę.
marcyś napisał:W kilku miejscach akcja typu: krew mrożąca w żyłach....pozostawiam bez komentarza...
marcyś napisał:Może trochę dziegciu wtrącę, ale jak gdzieś obok jest temat w rodzaju "ile tych wypadków w Tatrach", to warto przypomnieć, że wiele z nich jest związanych z "poślizgiem" na płacie śniegu... Niestety ten fragment relacji o zejściu Kulczakiem nie wskazuje na to, że byliście bardzo świadomi tego niebezpieczeństwa; tym razem wszystko się skończyło dobrze - tym razem... Jednak myślę, że warto kronikę wypadków poczytać, bo co roku to się powtarza.
A poza tym to wam jednak zazdroszczę wyjazdu
alien napisał:Chodzi mi nie o to, że nie spodziewaliście się śniegu, tylko o zachowanie na płatach - te zjazdy i tę Twoją przygodę przy poworocie na szlak
Hannibal napisał:relacja rzeczywiscie bardzo zywa
ale odnioslem podobne wrazenie co marcys
widac, swietnie sie bawiliscie (i to bylo slychac w sluchawce), ale ta gleba rarutki...
przynajmniej z opisu wynika, ze moglo byc niewesolo
wiem wiem HANNI... nie pisze tego też jakoś uszczypliwie. Sama bylam przerażona przez chwile tak naprawdę. Takich lekcji sie nie zapomina. Ale co tam. WIO do przoduMoże to czegoś nauczy Rarutkę.
RARUTKA_GOLDI napisał(a):
(...) a czasem zbierasz konkretne lekcje (mój upadek) (...)
A lekcja została odrobiona?
Mylę się?niech się kręci ... patrzę w koło, analizuję, podejmuję decyzje, jeśli idę na ryzyko jest to mój wybór i co ?
Zaraz otworzę nowy temat ... zobaczymy kto i co napisze ...

Powiadasz, że głęboko wierzysz w swój fart, tak? Wiara podobno czyni cuda, ale nie traktuj tego dosłownie, bo możesz się nieźle na tym przejachać.dagomar pisze: (...) ja strach odczuwam rzeczywiście rzadko nie dlatego ,ze ,jak sądzisz,jestem macho ,tylko po prostu wierzę głęboko w swój fart i mój poziom optymizmu nie pozwala się bać . (...)
Hannibal pisze:Ale można doświadczyć takich rzeczy w życiu, że za nic nie będzie się miało ochoty jakoś szczególnie zaryzykować. Nawet we względnie młodym wieku.
Hannibal pisze:albo te twoje doświadczenia są mało traumatyczne, albo straciłeś po części instynkt samozachowawczy
rozumiem, że piszesz to wszystko na podstawie Twoich własnych obserwacji lub przygód życiowych, może podzielisz się z nami tymi swoimi doświadczeniamiHannibal pisze:Powiadasz, że głęboko wierzysz w swój fart, tak? Wiara podobno czyni cuda, ale nie traktuj tego dosłownie, bo możesz się nieźle na tym przejachać