czerwcowy wypad w Tatry po latach....

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

czerwcowy wypad w Tatry po latach....

Post autor: kazik »

Rok szkolny skończył się w tym roku o tydzień wcześniej i mój 15-sto latek zatakował mnie ,że kiedyś parę lat wczesniej obiecałem mu wejście na Mnicha letnią porą,to chyba wspomnienie mego wspólnego wspinania z jego starszymi braćmi spowodowało ten atak.
A ja resztki sewgo wspinaczkowego żelastwa i dość jeszcze dobrą line podarowałem młodemu adeptowi wspinania , wybrał sobie tez parę tomów z mojego zbioru WHP :(
No cóż ,WHP nie bedzie potrzebny ale lina?
W,,swoim" sklepie Trek nabyłem 20m Mammuta, zaplanowaliśmy termin wyjazdy,zarezerwowałem dwójkę w swoim ukochanym schronisku w Roztoce i wio :) Dotarliśmy do schronu w niedzielę 25 czerwca....
A w czerwcu nie byłem tu dobrych kilka lat...
Zopomniałem jak gorąco może być o tej porze , no i te muchy,meszki,gzy i inneprzemiłe owady.
po rozpakowaniu worów poszliśmy poszwendać się po okolicy ;
Mati dbał o staranne wiązanie butów:
Obrazek
sprawdziliśmy stan wody w Białce-a nuż da się przeskoczyć w odwiedziny do Martina :)
Obrazek
mimo spadających w przepięknym wąwozie wodospadów Roztoki upał dawał sie mocno we znaki:
Obrazek
cdn...
bios

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 08 gru, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: bios »

kazik daj więcej i to szybko :) kiedy ten cdn?
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

cd....
dłuższy posiad nad chłodną wodą, scyzoryk,kawałek uschnietego patyka i humor zaczął się poprawiać
Obrazek
a kaskady Roztoki swym pięknem i tak upragnionym chłodem w czerwcowe upalne popołudnie potrafią czynic cuda :)
Obrazek
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

Mateusz z zamiłowaniem obrabiał uschniętą gałęź,która miała przybrać postać jakiehoś strasznego miecza -mnie pochłaniały wspaniale kwitnące kwiaty,chaszcze i boczne urocze dopływy Roztoki:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
nasyciwszy zmysły okolicami Wodogrzmotów Mickiewicza,podrapani, zmęczeni upałem, pokąsani z lekka przez czerwcowych prześladowców wróciliśmy do bazy gdzie ja niestety nie wytrzymałem do g.19 (puszczają wtedy w schronisku ciepłą wodę) i wziąlem prysznic o temperaturze wody ze źródełka ,które zasila schron :( , chwila okropnego zimna ale później jaka przyjemność :)
Przy kolacji zaplanowaliśmy sobie na poniedziałek aklimatyzacyjny spacer :Doliną Roztoki ,szlakiem przy Siklawie do Pięciu Stawów ,dalej widokową trasą przez Swistówkę do M.Oka i powrót szosą i lasem do Roztoki...cdn
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

26 czerwca...
po dobrze przespanej nocy i udanym wczesnym (około 7-co dla mojego ,,spiocha" jest srodkiem nocy) starcie bylismy w swietnych nastrojach :D
Obrazek
podchodziliśmy jedną z moich ulubionych dolin ,teraz oszałamiająco zielonej,pachnącej kwiatami,wszedzie dookoła spadały liczne i bardzo obfite wodospady,wróciły wspomnienia z pierwszego przejscia tą doliną z Matim... miał wtedy dwa lata i 4 miesiące , trasa była identyczna jak dzisiaj, Boże jak ten czas szybko leci...
Obrazek
mnie nadal interesowały kwiaty....


Obrazek
po dłuższym popasie w schronie(pyszna ,jeszcze ciepła szarlotka oraz dla mnie chłodne piwo z kegi :) ) ruszyliśmy dalej , ja tradycyjnie podziwiałem faunę i florę i próbowałem trochę przekazać Matiemu swojej wiedzy topograficznej-jego najbardziej zainteresowała mozliwość wydobycia z morsko-ocznej toni rybek na kolację :) :) :)

Matiego wodospady i wspinanie po wantach:


Obrazek
Obrazek
a w wolnych chwilach dalsza produkcja białej broni :)
Obrazek
udało mu sie wypatrzyć w Przednim Stawie pstrągi-był tym niezmiernie zdziwiony więc musiałem mu przypomniec historie ich tu zadomowienia :)
Obrazek
po dłuższym popasie w schronisku (pyszna ,ciepła szarlotkai chłodne piwo z kegi) ruszylismy w stronę M.Oka... ja podziwiałem swoje ulubione kwiaty,próbowałem Matiemu przekazać trochę swojej topograficznej wiedzy...
Jego najbardziej zainteresowała możliwość wydobycia z morsko-ocznej toni rybek na kolację :D :D :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
nauka topografii... :)
Obrazek
Obrazek
na tym zdjątku powyżej można zauważyć małą tafle stawku w dolnej części Dolinki Buczynowej -w swojej 30-letniej historii cgodzenia po Tatrach widziałem go pierwszy raz.
cd lekcji topografii i rybka na kolację :)
Obrazek
Obrazek
lekko znuzeni i zmeczeni upałem a ja w 6 miejscach :( :( :( pogryziony przez meszki dotarlismy w okolicach upragnionej 19 (ciepła woda) do Roztoki, przy pysznej kolacji -w Roztoce jest najlepsza kuchnia w tatrach- rozmawialiśmy o jutrzejszym dniu -bedziemy próbowali wejść na pana Mnicha :) ...
cdn
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Z dużą przyjemnością przeczytałam o Waszej wyprawie :) Piękną stroną tej relacji jest fakt,że odbyłeś ją z własnym synem :) Masz się kim pochwalić - gratuluję :) Do zdjęć powracałam kilka razy, bo prawdziwie mnie urzekły, a Dolina należy do moich ulubionych...i jeszcze dlatego,że:
mnie -) interesowały kwiaty....
:)
Z przyjemnością oczekuję,że c.d.n.
Pozdrawiam
Izabela
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

wyprawa na Mnicha

Post autor: kazik »

27 czerwiec wtorek....
no widzę,że nikt tu nie zajrzał... trudno
dzisiaj miałem poprowadzic najmłodszego z moich trzech synow na Mnicha,starsi Michał i Maciej zdobyli trzy morsko-oczne mnichy(które ? :) ) mając 12i 10 lat ,Mati skonczył 15....
Ruszyliśmy skoro świt...około 7 :( :( :(
po godzince ukazał się nasz cel
Obrazek
ach ta Hińczowa..tyle wspomnień...
Obrazek
a cel coraz bliżej, niepokój rosnie-mój oczywiście
Obrazek
trochę uspokajają mnie ślicznie kwiotki :)
Obrazek
cdn..... :D no może kurna ktosik tu w międzyczasie zajrzy ????
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

no widzę,że nikt tu nie zajrzał... trudno
- a ja sie nie liczę:))
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

Izzzo :)
będę kontynuował , choćby tylko dla Twoich oczu :) :) :)
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Czytamy, czytamy. Super, że masz przed sobą pewne cele i je realizujesz. Tym bardziej, swietnie, że masz komu wszystko przekazywać. My forumowicze jesteśmy tlko "obcymi", ważne że przekazujesz to swym najbliższym.
Czekam na cd.
Pozdrawiam.
Mariusz / włóczęga/.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

kazik pisze:no może kurna ktosik tu w międzyczasie zajrzy ????
Ja cały czas zaglądam, a te relacja coś wolno się pisze :P
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

Agaar :)
piszę wolno.... widzisz kochana tak troche pożyłem i.... pośpiech zabija całą przyjemność i to poważnie w wielu dziedzinach naszego żywota.... oprócz tego mam w domku miłych gości-siostrę żony,szwagra ,dwóch młodziaków -dzisiaj kilka upojnych godzin spędziliśmy nad morzem w Górkach Zachodnich -jakże czysta i ciepła woda w morzu, a ile bursztynu dzisiaj wyrzuciło :) -zostałem bursztynowym królem bo akurat największą bryłkę Bałtyk rzucił mi do stóp...
no i wieczór urodzinowy , trochę dobrego trunku się polało :)
A jutro skoro świt ( :( :( :( ) ruszamy do Malborka w średnowieczne czasy się zagłębić.. więc relacja ze zdobycia Mnicha rtoszkę się opóźni :)
wybaczcie Ci,których to interesuje.
cdn...
drol3

-#1
Posty: 3
Rejestracja: czw 01 cze, 2006

Post autor: drol3 »

prosimy o ciąg dalszy :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

to poczekamy :) A ciekawe to jest bardzo.
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Mnicha zdobywanie ...cd

Post autor: kazik »

pomału w potwornym upale i coraz bardziej przybywających chmurach pieliśmy się wyżej, Mati zauważył ,że Mnich od tyłu łagodniej wygląda

Obrazek
wyżej i wyżej , Stawki Staszica pokryte zimowymi lodami już zostały poniżej:
Obrazek
w jednym z Mnichowych Stawków Mati odkrył masę lodowych cudeniek :)
Obrazek
samopoczucie i wola walki z Mnichem nie opuszczały Matiego ani przez chwilę :
Obrazek
zauważyliśmy na szczycie Mnicha zespół,który szykował się do zejścia -a właściwie zjazdu-postanowilimy więc najpierw wyleżć na Mniszka i leżąc na płycie szczytowej popatrzeć w czuleść mnichowego żlebu - Mati dość mocno przyciskał się do boku starego ojca gdy leżeli obok siebie :)
potem cosik zgłodniał i przed ruszeniem na szczyt podjadł trochę :
Obrazek
On podjadał a ja spoglądałem na wierzchołek -i znowu wracały wspomnienia z lat wspinaczki -Stanisławski na przełączkę między Mniszkiem a Mnichem -pomylenie drogi na szczyt i dziwnie trudna grań końcowa....
I właśnie w trakcie tych rozmyślań spadły pierwsze krople i usłyszeliśmy odgłosy nadciągającej burzy, ruszyliśmy dalej, padało coraz mocniej , mieliśmy 20 m liny , 3 pętle i tyleż karabinków, po chwiliznaleźliśmy się przed zacięciem ,które przecina droga Robakiewicza,banalne miejsce było teraz mokre i płynął nim mały strumyk...
zatrzymałem się , poczułem się niepewnie -miałem się związać z Matim przed samym wejściem w ,,płytę "" a tu mokro,slsko i niepewnie , przydałby się punkt asekuracyjny -kość, hak , ale tego nie mieliśmy, myślałem , czas mijał, deszcz kropił -burza mruczał coraz mocniej, zarządziłem odwrót i ...zaskakująco głośny i zdecydowany bunt Mateusza- tato to już tak blisko-poradzimy ! -spokojnie przedstawiałem swoje argumenty-mokro,ślisko -nadciąga burza-nie mamy ani haków ani kości...
Do Matiego to nie docierało ... spokojnie jeszcze raz zarządziłem wycof, pomału,ostrożnie zaczęliśmy schodzić -do szcytu zabrakło kilkadziesiąt metrów,czułem na karky myśli i pretensje Mateusza: ..stary wymiękł, przestraszył się ,,,
w padającym deszczu schodziliśmy powoli, burza oddalała się w stronę Słowacji

Obrazek
Nastrój Matiego był niewesoły-nie odzywał się do mnie słowem -nic dziwnego 15 lat i tak blisko celu:
Obrazek
no cóż było robić -powoli w milczeniu zaczęliśmy schodzic


delikatnie wyłuszczałem powody naszego odwrotu-na początku mur milczenia i wyczuwalny olbrzymi żal , po dłuższej chwili i rozmowie z ukochaną mamą oblicze matiego zaczęło się rozjaśniać
Obrazek
by na wysokości łąk przu Nadspadach usmiech znowu zagościł na Jego twarzy
Obrazek
potem mała lekcja topografi i uwagi co do zagrożeń w drodze na Rysy
Obrazek
Myślę,że oprócz moich wywodów co do odwrotu z pod wierzchołka Mnicha pomocna była rozmowa w toprówce w M.Oku gdzie znajomemu ratownikowi oddałem pożyczone petle i karabinki-dla tak młodego człowieka jak Mati parę wyważonych i spokojnych słów Jasia .T było bardziej przekonywujące niż ,,tłumaczenie starego ojca " - a może nie ?
może właśnie uzmysłowiłu Mu ,że decyzja ojca była właściwa... :)
pozdrawiam nocnie
cdn...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Nie ma co ryzykować. Podjąłeś zapewne słuszną decyzję.
A na Mnicha przyjdzie czas. Czekam na c.d. :)
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

tak.... Mati już sobie zaklepał następny termin :)
dobranoc -jurto ruszamy razem na nocne obleganie Malborka :D :D :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

kazik pisze:ruszamy razem na nocne obleganie Malborka

Może wreszcie naszym się uda go zdobyć ;)

Miłej zabawy:)
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Ocena zawsze należy do prowadzącego.
Mati - mogłeś poznać co to znaczy pokora wobec gór.
Trzeba się nauczyć rozwagi, a wszystkie cele wtedy osiagniemy.
Podziwiam twojego ojca za mądrość i rozwagę.
Każdy z nas miał w swoich wędrówkach odwroty. Czy słuszne. Tak, bo jeszcze możemy chodzić w góry.
Pozdrawiam was.
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

cd...spacerkiem na Kozi Wierch

Post autor: kazik »

28 czerwiec -środa ?
jeszcze jedno wyjscie skoro świt :)
naszym dzisiejszym wyzwaniem miało być letnie zdobycie Koziego-nie dość,że czerwcowe to jeszcze w potwornym upale i w towarzystwie ukochanych owadów :D
już od samego schroniska towarzyszył nam uroczy kundelek,który wczoraj ,,zaliczał" Dolinkę za Mnichem :)
ten reczniczek oddawał nam nieocenioną pomoc w czsie upału
Obrazek
i sympatyczny psiak ,który rozpłynął się w okolicach Dziaduli :)
Obrazek
Mati dziarsko sunął doliną Roztoki wypatrując dzisiejszego celu

Obrazek
tym razem trasa do ,,Piątki' wiodła trawesem poniżej Niżnej Kopy...
Obrazek
ojca jak zwykle absorbowały kwiatki ia także schodzące młode turystki ;)

Obrazek
Obrazek
jedne z urodziwszych spotkaliśmy na ganku schroniska w Stawach :) :) :)
Obrazek
żałuję,że spotkanie trwało tylko parę chwil.... no nic , trudno , pojedliśmy ,popiliśmy i ruszyliśmy dalej, Kozi czekał cierpliwie a upał stawał się coraz większy :(
Obrazek
Obrazek
pomalutku zdobywaliśmy wysokość,Liptowskie Mury oraz Niżny i Wyżni Kostur były coraz bliżej ...
Obrazek
mnie znów interesowały kwiaty , Mati zastanawiał się po co niesie czekan :think:
Obrazek
Obrazek
pogoda zaczęła się zmieniać ,powiało, ochłodziło się cudownie i za chwilkę powitał nas blok szcytowy Koziego a na nim ???
Obrazek
Obrazek
malutki zdobywca z gatunku ??? -kózek ?
Obrazek
Matiego wyraźnie zadziwiło to spotkanie na szczycie :) :)
Obrazek
po dłuższym popasie zaczeliśmy powrót , aby wykorzystaś linę ,której nie udało się użyć na Mnichu teraz schodziliśmy ,,swoimi " wariantami -Mati miał momentami niezłą frajdę ...
Obrazek
a ojcu tylko te kwiatki w głowie :D
Obrazek

Obrazek
no i łaciate w schronie ,po którym jego humor wyraźnie zwyżkował !
Obrazek
ojciec spijał łaciate a Matiego roznosiła energia ,której nie spożytkował wchodząc na Kozi :)
Obrazek
schodząc w wysmienitym humorze zostało mi tylko..... podziwiać kwiatki

Obrazek
lecz nadchodząca burz i deszcz troszkę ostudził mój entuzjazm i przyspieszył powrót do Roztoki gdzie już tradycyjnie czekała wieczorna ciepła woda :)
Obrazek
a kwiotki spokojnie sobie mokły....
Obrazek
chyba jutro zrobimy sobie mały odpoczynek ? :)
cdn
ODPOWIEDZ