Prowiant turysty

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

ruda pisze: tak..ale nie wszędzie można takie rzeczy dostać...
Jak to nie wszędzie?
Daktyle i rodzynki, gorzka czekolada 90%, miody. W Kielcach tego nie dostaniesz? :O
adidas15

-#1
Posty: 37
Rejestracja: pn 12 cze, 2006

Post autor: adidas15 »

Ja zawsze oprocz standardu ... Biore sobie ziemiaczki z cebulką w proszku do zalewania dobrze sie smakuje lekka ... :D l

lubie też brać ananasa kandyzowanego chodz za nim wyjde na szlak to już go nie mam przeważnie :D

A co do słodyczy to myśle że one bardziej na psychike pomagaja poprawiajhą humor i gdy jest zimno ciężko wieje wiatr to ona robią nam 'dobrze' :D
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

adidas15 pisze: A co do słodyczy to myśle że one bardziej na psychike pomagaja poprawiajhą humor i gdy jest zimno ciężko wieje wiatr to ona robią nam 'dobrze' :D
Słodycze pomagają na psychikę?
Cukier działa przecież jak narkotyk i w przypadku wielu osób brak tego "świństwa" powoduje właśnie ten "głód". A jest on również spowodwany niedostarczaniem organizmowi wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Podobnie działa alkohol u alkoholika i narkotyk u narkomana. Oni też się w sumie "lepiej" się poczują, gdy "uzupełnią braki".
adidas15

-#1
Posty: 37
Rejestracja: pn 12 cze, 2006

Post autor: adidas15 »

To chyba zbyt derastyczne porównanie ...;)[byłbym narkocukrzykiem ?:D] Działki z cukru dziennie nie potrzebuje ...;)
ile razy za bajtla jak było ciężko to czekolada cukierek zawsze mnie jakoś 'wzmacniał' Ale co to przeczytałem o cukrze to mnie przerazilo ... :O
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Mnie też przeraża to, co czytam o cukrze. Ale te fakty potwierdza naprawdę wiele źródeł.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Czyli co Hanni - mam nie jeść słodyczy?

O taki wał!

Obrazek
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

O rany, mefisto!
Zrobisz przecież, jak będziesz chciał. Twoja sprawa.
Możesz zjadać codziennie kilogram cukru, jak ci to odpowiada.

Podzieliłem się tylko z Wami wiedzą, która ja też całkiem niedawno zdobyłem. Coraz więcej się o tym mówi, ale nie jest to jeszcze temat tak nośny, jak problemy z alkoholem, czy narkotykami.
Ostatnio zmieniony wt 27 cze, 2006 przez Hannibal, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

wiesz - cukru czystego jem niewiele, ale jak ktoś by mi co chwile powtarzał nad głową, ze jem niezdrowo, albo jestem mordecą zwierzatek albo robił cokolwiek innego, zeby mi przyjemność z jedzenia zepsuć - dostałby w papę, ze użyję terminologii naszego wicepremiera.

Weź to pod uwagę, bo w Warszawie bywam często, a w te wakacje będę cały miesiąc.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

A czy ja ci ciągle powtarzam, że jesz niezdrowo? Ja tylko przekazuję wiedzę i tyle. A każdy zrobi sobie z tą wiedzą, co będzie chciał. Zupełnie nie rozumiem twojego zdenerwowania? :O
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hannibal pisze:A czy ja ci ciągle powtarzam
Hanni, a znasz to:
"kota można na śmierć zagłaskać" :P
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

No znam. I ja nie mam zamiaru tu nikogo na śmierć zagłaskać. Wierz mi :)
Hubert

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 17 lip, 2006

Post autor: Hubert »

Przypominam wszystkim, że Nieomylny Władysław Cywiński napisał w swej natchnionej księdze, że najbardziej poleca suszone owoce. Nie zapomnijcie wziąć ich ze sobą w góry. Ja tam ich nie lubię, ale zawsze biorę ;-)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Hubert pisze:Przypominam wszystkim, że Nieomylny Władysław Cywiński napisał w swej natchnionej księdze, że najbardziej poleca suszone owoce. (...)
Nie są złe. Ale są raczej przede wszystkim źródłem prostych węglowodanów, które tylko na krótki okres dostarczają energii. One też są ważne, szczególnie przy uzupełnianiu poziomu glikogenu.
Ale nie należy zapominać o złożonych węglowodanach. One dadzą nam efektywnego i długotrwałego poweru.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Hubert pisze:zapomnijcie wziąć ich ze sobą w góry. Ja tam ich nie lubię, ale zawsze biorę
Tia... targałem w Bieszczadach ze sobą suszone morelki (naśladując MiGa), ale nie-za-bardzo się po nich czułem.
;)
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

mefistofeles pisze:Czyli co Hanni - mam nie jeść słodyczy?

O taki wał!
bhuhahahahahahahahah :)))))) hahahaha

no dobra :)))))
ja w góry zabieram ze sobą pieczywko, serki topione, pasztecicki rożne MNIAM!, zupki gorący kubek albo chińskie (uwielbiam barszczyk czerwony albo pomidorowke z makaronikiem!), czekoladę mleczna (nie cierpie gorzkiej fuj!), batoniki, to mniej wiecej tyle. w schroniskach lubie zjeśc obiadek.... pierogi z ziemniakami! uwielbiam! a czasem na śniadanie pokuszę się o mleczną zupe.
zabieram też cukier, kawe 3 w jednym (taki sik ;)) herbate. dużo cukruje bo 3 łyżeczki ale nie obżeram sie słodyczami. :)
a i jeszcze jedno - nie cierpie żadnych suszonek owocowych typu sliwki, morele, rodzynki, daktyle! choć może to i dobre...
Darkowski

-#1
Posty: 38
Rejestracja: ndz 11 gru, 2005
Lokalizacja: Dolina Wiaru

Post autor: Darkowski »

RARUTKA_GOLDI pisze:dużo cukruje bo 3 łyżeczki
Ja to sypię 5 łyżeczek. Ale nie mieszam, bo nie lubię słodkiego :D
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Darkowski pisze:] Ja to sypię 5 łyżeczek. Ale nie mieszam, bo nie lubię słodkiego :D
Ostatnio środowska medyczne stwierdziły, że im więcej słodzimy herbatę tym lepiej. Tak więc, kto przebiije te 5 łyżeczek? Ktoś da 6, albo 7? :think:
:)) :))
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Hannibal pisze: (...) Ale nie należy zapominać o złożonych węglowodanach. One dadzą nam efektywnego i długotrwałego poweru.
... czyli np. makaron z przenicy durum, kuskus z semoliny pszenicy durum, kasza gryczana, ryż (np. brązowy).
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

Hannibal pisze:czyli np. makaron z przenicy durum, kuskus z semoliny pszenicy durum, kasza gryczana, ryż (np. brązowy).
łeeee...:) fuj... :D
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

To jaką masz koncepcję na odpowiedni posiłek? Pamiętaj tylko, że mają to być złożone węglowodany
ODPOWIEDZ