Tatry lato 2006 - short news
ręce precz ma zostać tak jak jestKeczup pisze:Agnieszka ma rację, zaśmiecamy Sywkowi relację. mefi, zrób coś z tym
dot. zdjęcia nr.8wieczor22 pisze:Najbardziej słoneczna para jaką spotkałem na szlaku
Dziekuje
Ale z tego co mnie pamięc nie myli miał być inny opis pod tym zdjęciem
dobra, rozmowa była taka:
Agnieszka: kochany wiesz ile dla mnie znaczysz, powiedz co moge dla Ciebie zrobić?
Maciek: nie chciałbym byś się dla mnie poświęcała, wierze w nasze bezinteresowne i wieczne uczucie
Agnieszka: nalegam kochany, powiedz proszę co dla Ciebie moge zrobić
Maciek: a więc dobrze ukochana, popatrz tam daleko, widzisz ten maleńki punkcik na choryzoncie?
Agnieszka: wiedzę, widzę, ale co wobec tego?
Maciek: tam daleko w tamtym miejscu jest budka, skocz kochanie po 2 browarki i tylko niech będą zimne
ja też się przyznam -spotkanie było krótkie ale piękne jak czerwcowa burza w Tatrach
zostały tylko zdjątka i nadzieja na spotkanie
Rarutko a może by tak w trzyosobowym składzie jesienią (początek października) drogą Martina na tatrzańskiego króla?

spójrz jak piękna jest to grań , więc może rezerwować to miejsce dla Ciebie ?
zostały tylko zdjątka i nadzieja na spotkanie
Rarutko a może by tak w trzyosobowym składzie jesienią (początek października) drogą Martina na tatrzańskiego króla?

spójrz jak piękna jest to grań , więc może rezerwować to miejsce dla Ciebie ?
w gory wyjechałam delikatnie mowiac na wariata, wyjezdzalam w czwartek w nocy a tydzien byl zwariowany. w poniedzialek pozamykanie spraw w pracy, we wtorek Okęcie i maleńki wypadek samochodowy, we środe załatwianie formalności, proba jakiegos nocnego pakowania i koncert, we czwartek pobudka o 7, ostatnie zakupy i o 11 wyjazd sluzbowy do Lublina a potem Radom i w nocy wsiadam do pociągu. Tam czekała już na mnie uśmiechnięta Ania z Warszawy. Troszke porozmawiałyśmy i poszłyśmy spać. Rano w Zakopanem na dworcu jak tradycja wskazuje wymiana usmiechow z goralami i powedrowalam na kwatere. Maly prysznic i wyjazd do Zakopanego. Kolejne dni to odpowiednio Murowaniec i niesprecyzowane plany dalsze rozwiane przez krople deszczu, jaskinie i coś jeszcze, granaty, piknik na sarniej i spanie w sloncu w strażyskiej. Coż tu więcej pisać. Wyjazd bardzo osobisty i pełen emocji.
W tym roku góry były bardzo spokojne i ukazały inne oblicze- przynajmniej dla mnie. Kolejny raz uświadomiłam sobię, że to moje miejsce (mimo tego że pewien pan chciał mnie wydać za swojego syna). Wyjezdzałam ze łzami w oczach ale z wielkim spokojem i pewnością, że niedługo tu wroce.
P.S. dziękuje za pomoc na szlaku
W tym roku góry były bardzo spokojne i ukazały inne oblicze- przynajmniej dla mnie. Kolejny raz uświadomiłam sobię, że to moje miejsce (mimo tego że pewien pan chciał mnie wydać za swojego syna). Wyjezdzałam ze łzami w oczach ale z wielkim spokojem i pewnością, że niedługo tu wroce.
P.S. dziękuje za pomoc na szlaku
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:






