Zniżka w opłacie za nocleg jest po 5 noclegu (niekoniecznie w czasie jednego wyjazdu, wszystkie się sumują) i potem co 5 się powiększa.Iwona pisze: W Murowańcu to on już ma chyba zniżkę na łaciate
Tatry lato 2006 - short news
2006-07-08
Oj Sylwek nie miał szczęscia dzisiaj, rozpoczą podejscie na Kozią i ulewa go przepedziła. Jak nad Czarnym Stawem sie rozpogodziło to przez Karb a potem Świnicką chciał wejśc wyzej ale ... druga ulewa pokazała co potrafi
.
Nie dał za wygraną i zaatakował podejście na Kasprowy Wierch. Tam w komfortowych warunkach wypił 2 piwka po 9 PLN
i radośnie powrócił do Murowańca.
Jutro w planach jaskinie w Kościeliskiej.
Oj Sylwek nie miał szczęscia dzisiaj, rozpoczą podejscie na Kozią i ulewa go przepedziła. Jak nad Czarnym Stawem sie rozpogodziło to przez Karb a potem Świnicką chciał wejśc wyzej ale ... druga ulewa pokazała co potrafi
Nie dał za wygraną i zaatakował podejście na Kasprowy Wierch. Tam w komfortowych warunkach wypił 2 piwka po 9 PLN
Jutro w planach jaskinie w Kościeliskiej.
2006-07-09 (telefon z drogi do Murowańca)
Sylwek w Kościeliskiej i w jaskiniach
.
Wybrał sie na Czerwone Wierchy ale burza zmusiła go do odwrotu.
Wszedzie dobrze ale w Murowańcu najlepiej, Sylwek o 21-szej przechodził koło Kolibeczki i jak dobrze pociśnie to na 23 dotrze do swego uluboinego schroniska:). Jutro w planach Orla Perc
Sylwek w Kościeliskiej i w jaskiniach
Wybrał sie na Czerwone Wierchy ale burza zmusiła go do odwrotu.
Wszedzie dobrze ale w Murowańcu najlepiej, Sylwek o 21-szej przechodził koło Kolibeczki i jak dobrze pociśnie to na 23 dotrze do swego uluboinego schroniska:). Jutro w planach Orla Perc
W czwartek 6 lipca Wyjźdzamy z bytomia o 2.00 w nocy w bukowinie tatrzańskiej jesteśmy koło 5.30 nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności na Palenicy jesteśmy dopiero koło 8.00 idziemy ceprostradą potem idzemy przez opalony do doliny pięciu stawów tam zupka chinska ...
potem przełęcz zawrat i dalej orlą percią [zadziwiająca ilość łańcuchów co jest na +]
potem przez zamarłą [ta drabinka w opisach była straszniejsza ...] przez przełęcz i na kozi wierch gdzie siedzimy 1,5 godzinki po czym schodzimy do doliny pięciu stawów polskich ... potem w dolinie roztoki jescze mnie jakieś siły naszły i prawie marszo biegiem ją przeszłem ...
w piętek ...jedzonko leniuchowanie
Sobota- Wyjazd na słowacje w tatrzańskim czymś tam idziemy żółtym do chaty na zielonym plesie po dojściu do schroniska przeszła ulewa i godzina w plecy potem dalej zółtym[fajne były kawałki w śniegu ...] na jagnięcy szczyt
widoki przeciętne ale sadysfakcja też była bo każdy krok tej trasy to było przełamywanie swych słobości bólu w nogach itp ...
potem przez zamarłą [ta drabinka w opisach była straszniejsza ...] przez przełęcz i na kozi wierch gdzie siedzimy 1,5 godzinki po czym schodzimy do doliny pięciu stawów polskich ... potem w dolinie roztoki jescze mnie jakieś siły naszły i prawie marszo biegiem ją przeszłem ...
w piętek ...jedzonko leniuchowanie
Sobota- Wyjazd na słowacje w tatrzańskim czymś tam idziemy żółtym do chaty na zielonym plesie po dojściu do schroniska przeszła ulewa i godzina w plecy potem dalej zółtym[fajne były kawałki w śniegu ...] na jagnięcy szczyt
2006 -07-11 ( moja ostatnia letnia tatrzańska realcja)
Na podstawie rozmowy telefonicznej:
Wczoraj Sylwek poszedł pożegnac się z Orlą Percią, wszedł na Kozi, drabina kilka razy
, jakieś 3 godziny na Kozim i powrót do Murowańca.
Dzisiaj lekki dzień pozegnalny, Sarnia Skała, wodospad Siklawica a jutro powrót do domu.
Wyjazd z Zakopanego jutro 5:50.
Czyli jutro Sylwek sam cos rzeknie na Forum
Na podstawie rozmowy telefonicznej:
Wczoraj Sylwek poszedł pożegnac się z Orlą Percią, wszedł na Kozi, drabina kilka razy
Dzisiaj lekki dzień pozegnalny, Sarnia Skała, wodospad Siklawica a jutro powrót do domu.
Wyjazd z Zakopanego jutro 5:50.
Czyli jutro Sylwek sam cos rzeknie na Forum
Pozdrawiam wszystkich, wróciłem i jestem, choć serce w Tatrach zostało, dzięki dla Ryśka - biosa za newsy, dzięki dla wszystkich którzy trzymali za mnie kciuki, pozdrawiam wszystkich których spotkałem, pozanałem, pozdrawiam wszystkich dobrych ludzi, info. dla Keczupa - pies mnie poznał, a teraz ... teraz, no właśnie co teraz?
Wiem co będzie dalej, ale o tym dopiero za jakiś czas bo pomyślicie, żem wariat
Wiem co będzie dalej, ale o tym dopiero za jakiś czas bo pomyślicie, żem wariat
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Relacja - nie chce mi się trochę cholerka, bo za wiele trzeba by pisać by to wszystko poukładać, ale w zamian słowa piosenki "całe Tatry wzdłuż i wszerz..."
Czasem tęcza

Kiedy deszcz

Najbardziej słoneczna para jaką spotkałem na szlaku

Mój wspin na Mnicha

OP jeszcze i jeszcze raz

Woda jak nie z nieba to z podziemi i moje dłuuugie wejście pod Pisaną Skałę

Kozi Wierch gdzie czas zatrzymał mi się w miejscu

Piękna kobieta w uroczym miejscu

Ciągle wkoło były jakieś koziołki ...

Tam gdzie spełniają się marzenia ...

Tam gdzie rodzą się sny

Tam na to miejsce mówią Tatry

pozdrawiam wszystkich zakręconych i przepraszam za formę tego co napisałem

do zobaczenia na szlaku...
Czasem tęcza

Kiedy deszcz

Najbardziej słoneczna para jaką spotkałem na szlaku

Mój wspin na Mnicha

OP jeszcze i jeszcze raz

Woda jak nie z nieba to z podziemi i moje dłuuugie wejście pod Pisaną Skałę

Kozi Wierch gdzie czas zatrzymał mi się w miejscu

Piękna kobieta w uroczym miejscu

Ciągle wkoło były jakieś koziołki ...

Tam gdzie spełniają się marzenia ...

Tam gdzie rodzą się sny

Tam na to miejsce mówią Tatry

pozdrawiam wszystkich zakręconych i przepraszam za formę tego co napisałem

do zobaczenia na szlaku...





