Po tym jak Niemcy odpadli mam mieszane uczucia. Z jednej strony grali ładną piłkę, zupełnie jak nie-Niemcy, z drugiej zaś po faulu Klosego na bramkarzu Argentyny życzyłem in wszystkiego najgorszego. Niestety sędziowie po raz kolejny sprzyjali gospodarzom, bo za tak chamskie wejście nogą w bramkarza należała się czerwona kartka + dyskwalifikacja.
mefistofeles pisze:cholera - może ja oglądałem inny mecz, bo te opisy za Chiny nie pasują do tego co widziałem...
Za dużo łaciatego?
A tak na poważniej to wygrała jednak lepsza w tym dniu drużyna.
Jednak szkoda mi gospodarzy,tym bardziej że naprawdę organizacyjnie spisują się świetnie i hasło Mundialu jest jak najbardziej prawdziwe.
A dzisiaj też (mam nadzieję) będzie dobry mecz
Janek pisze:Figofaguski zjedzone. Za kilka dni przyjdzie pora na zjedzenie makaronu. A mister Solari może wreszcie przestanie robić głupie miny.
Ja tam makaron bardzo lubię, szczególnie ten z pszenicy Amber Durum.
A jeśli chodzi o finał, to jestem oczywiście za Włochami.
P.S. Co do dzisiejszego meczu, to niestety Portugalia grała dosyć przeciętnie. Dużo dryblingu, a zero efektywności. Francja też nie zachwyciła, ale była wyraźnie lepsza.
AdiK pisze:za bardzo wiem za co była podyktowana ta jedenastka
Henry został zahaczony nogą, więc sędzia z czystym sumieniem mógł gwizdać. Z drugiej strony było w tym troche teatru, bo nawet gdyby utrzymał się na nogach to piłka mu już za daleko odskoczyła i z akcji wyszłyby nici. Francuz wykazał sie sprytem. Cieszę się jednak, że Francja wygrała - pierwsze primo mają Zidana i Vieirę, a drugie primo - Portugalczycy przesadzali z kombinowaniem na boisku, C. Ronaldo należała sie kartka za symulowanie faulu. Poza tym to typowy jeździec bez głowy, specjalista od jalowych dryblingów z których nic nie wynika, jak na Mundialu w 1998r. niejaki Denilson.
Salek pisze:No to znamy brązowych medalistów. Brawa dla Schwe... tego co im wywalczył brąz nalezało im się bardziej niż portugalczykom
Chciałbym zauważyć, że na tym Mundialu to Portugalia grała dość toporny futbol (za to Niemcy - wręcz przeciwnie, co jest dość niezwykłe) i w ogóle mogą mówić o szczęściu, że tak daleko zaszli... mefisto co Ty chcesz od pierwszego półfinału (ITA-GER)? Mecz był na pewno lepszy niż wszystkie ćwierćfinały, a dogrywka - rewelacja!
Tu jest relacja: http://sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73600,3462099.html