Małe co nieco o Małej Fatrze

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Małe co nieco o Małej Fatrze

Post autor: Izabela »

Od 15 do 18 czerwca byłam na Słowacji w Małej Fatrze(to pasmo gorskie w Karpatach Zachodnich) Bazę miałam w Stefanovej. Stefanova to część Terchowej w pieknej Dolinie Vratnej(miejscu narodzin Janosika - tu na wzniesieniu stoi jego ogromny, wykonany z żelaza pomnik)Wszystkim zainteresowanym Forumowiczom polecam Terchovą na nocleg w Małej Fatrze.Byłam zmotoryzowana i nie martwiłam się dojazdem, ale z tego co wiem do Stefanovej dojezdża jakiś autobus dwa razy dziennie. Warto do niej dotrzeć bo stąd wychodzą właściwie wszelkie możliwe szlaki. To bardzo dogodne miejsce.
Zaraz po przyjeżdzie wybrałam się na Boboty(zielonym szlakiem z parkingu przy hotelu). Na Boboty podejście i zejście jest dość strome . Z Bobotów można podziwiać Wielkiego Rozsutca, Stoha i Południowy Gruń(to jedne z wyższych szczytów MF).Nagrodą za frasujące zejście jest widok sedla Vchpozdziar(zdjęcie z ławeczką).

W drugi dzień - Wielki Krywań(najwyższy szczyt MF(1709m).Z Chaty Vratnej można wjechać elegancką(nadal trwaja roboty modernizacyjne stacji- bardzo solidne)kabiną za 250 ks(bilet liczą w obie strony - nie można kupić w jedną) na Snilovskie Sedlo a stamtąd dojść na szczyt.Nie skorzystałam z wjazdu.Równolele biegnie szlak zielony, którym zrobiłam podejście.Z Wielkiego Krywania - w ten dzień - niezła widoczność - z daleka błękicą się kontury szczytów Beskidu Żywieckiego. I tuż, tuż jak na dłoni Mały Krywań...c.dn.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Mala Fatra to jedne z moich ulubionych okolicznych gor. Super miejsce na skitury. Oto garsc zdjec ze spacerku (dla romantykow)

http://s5.photobucket.com/albums/y151/k ... ala-fatra/

Obrazek

Obrazek


i skiturowych wygłupów (dla romantycznych inaczej;)

http://s37.photobucket.com/albums/e58/k ... ala_fatra/

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Re: Małe co nieco o Małej Fatrze

Post autor: MiG »

Izabela pisze: Bazę miałam w Stefanovej. Stefanova to część Terchowej w pieknej Dolinie Vratnej(miejscu narodzin Janosika - tu na wzniesieniu stoi jego ogromny, wykonany z żelaza pomnik)Wszystkim zainteresowanym Forumowiczom polecam Terchovą na nocleg w Małej Fatrze.
Niby Stefanova jest częścią Terchovej, ale uważam że należy ją traktować jako odrębną wieś. Stefanova to mała osada, połozona w sercu gór i jednocześnie najlepszy punkt wypadowy na okoliczne szlaki. Terchova jest duzo większa i leży u podnóża gór. Nadaje się też jako miejsce skąd można rozpoczynać wycieczki, jednak do wielu miejsc trzeba będzie dojechać (SAD, samochód).
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Mała Fatra to niezbyt może wysokie, ale bardzo malownicze pasmo górskie. Byłem tam rok temu i bardzo miło wspominam ten wyjazd. Wspaniałe widoki i niewielu ludzi. Z pewnością warto się tam było wybrać.
Trochę zdjęć :) :
Niebieskim szlakiem na Osnicę:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Rozsutec:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Widoki z Rozsutca:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Diery:
Obrazek
Obrazek
Mgła:
Obrazek
Wschód słońca:
Obrazek
Jeszcze raz Rozsutec:
Obrazek
Sedlo Bublen:
Obrazek
W drodze na Mały Krywań:
Obrazek
Pełno tu kwiatów:
Obrazek
Widoki z Wielkiego Krywania:
Obrazek
Obrazek
A oto sam najwyższy szczyt Małej Fatry w całej okazałości:
Obrazek
Dwa różne oblicza Šutovskiego vodopadu:
Obrazek
Obrazek
A na sam koniec trzecie:
Obrazek
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

Rafał, mógłbyś trochę przybliżyć przebieg trasy na Rozsutec i skalę jej trudności? :think:
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Z obu stron (od sedla Medziholie i od sedla Medzirozsutce) jest dość stromo, troszkę skałek, od Medziholia jest też parę łańcuchów. Trudności niewielkie, z porównaniu z Tatrami to praktycznie można powiedzieć, że brak trudności. Porównałbym ten szlak pod względem trudności z... hmmm... może Akademicką Percią na Babią Górę. Jako, że Rozsutec jest z wapieni, to pewnie w czasie deszczu może być lekko śliskawo. Do sedla Medzirozsutce można (i jest zdecydowanie najciekawiej) iść przez wąwóz Horne diery, charakterem żywo przypomina Słowacki Raj. Ja szedłem w tamtędy w dół, w deszczu i ze śliskim plecakiem i te wszystkie czynniki dostarczyły mi sporo adrenaliny... było naprawdę ślisko (a w Novych dierach z wielkim plecakiem - również ciasno).
Tak nawiasem mówiąc Rozsutec to wspaniała góra... bardzo wyniośle się prezentuje, szczególnie z oddali... aż się chce na nią wejść. Pamiętam jak zobaczyłem Rozsutec po raz pierwszy, byłem wtedy między Czuplem a Magurką (masz tam bardzo blisko :) ). Był początek zimy, a niebo było zachmurzone wysokimi chmurami. Ciemna sylwetka Rozsutca wypiętrzała się w oddali, panując nad okolicznymi górami. To mnie skłoniło do wyjazdu w Małą Fatrę. :)
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

Dzięki za info :)
Rafał pisze:byłem wtedy między Czuplem a Magurką (masz tam bardzo blisko :) ).
Ha, nie musisz mi mówić :D Odwiedzam tamte tereny częściej niż przydrożny sklep spożywczy :))
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

W 100% zgadzam się z Rafałem. Poza tym dodam że jak się idzie przez sedlo Medzirozsutce to warto odbić na chwilę na Maly Rozsutec (fajna skałka, można usiąść na szczycie dyndając nogami nad przepaścią i podziwiać widoki na Velky Rozsutec). A przez Diery najlepiej idzie się w czasie upałów, kiedy mgiełka unosząca się nad potokiem i wodospadami wspaniale orzeźwia 8)
I jeszcze jedna uwaga dot. Małej Fatry: jak byłem tam kiedyś w długi weekend majowy to regularnie ok. 15.00 padał dość rzęsisty deszcz. Trwało to godzinę, a może tylko pół, ale potem z powrotem wychodziło słońce. Ten scenariusz powtórzył się przez 4 dni z rzędu.
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

MiG pisze:jak byłem tam kiedyś w długi weekend majowy to regularnie ok. 15.00 padał dość rzęsisty deszcz. Trwało to godzinę, a może tylko pół, ale potem z powrotem wychodziło słońce. Ten scenariusz powtórzył się przez 4 dni z rzędu.
Czyli z tego wniosek, że Rozsutce należy machnąć przed 15.00 :think: :))
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

ammo pisze: Czyli z tego wniosek, że Rozsutce należy machnąć przed 15.00
A w każdym razie warto spojrzeć na mapę czy jest jakiś schron po drodze. Raz przeczekaliśmy też ten deszcz w kosówce (tworzyła fajny parasol).
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

A w każdym razie warto spojrzeć na mapę czy jest jakiś schron po drodze
- nie ma.

He,he relacja zrobiła mi się sama....
Jako, że Rozsutec jest z wapieni
- a szczyt nie jest z dolomitu?
Tak nawiasem mówiąc Rozsutec to wspaniała góra... bardzo wyniośle się prezentuje, szczególnie z oddali... aż się chce na nią wejść. Pamiętam jak zobaczyłem Rozsutec po raz pierwszy,
- mnie urzekła gdy patrzyłam na nia z Południowego grunia! Niesamowity kontrast tworzą tam właśnie Wlk. Rozsutec ze Stohem . Ten pierwszy poszarpany i wyniosły cały z formy skalnej a Stoh jakby zielonym pluszem obleczony taki mięciutki sie wydaje,że chciałoby się go pogłaskać....a na Wielkiego Rozsutca natychmiast wejść. Czasami ma się jakiś niezrozumiały osobisty stosunek do góry. We mnie właśnie takie odczucia wzbudziła ta właśnie. Byłam nieco zacięta w wejściu na jej szczyt - ponieważ po drodze spotkała mnie burza. Dwa razy podchodziłam. Za pierwszym razem doszłam do kosówki i mądrzejsi zarządzili odwrót. Na sedle M. Rozsutcami po 30 minutach zrobiło się słonecznie. Więc "zaatakowałam" klejny raz. Gdy miałam niewiele do szczytu rozpętała sie prawdziwa burza. Ciekawe doświadczenie! Stojąc pod skałą z wiszącą nad nią kosówką i majac złudne poczucie bezpieczeństwa patrzyłam wprost na - o ile tylko raczył się odsłonić -Małego Rozsutca. Jest taki jak opisuje go MiG. Wlelki Rozsutec jest niezwykły. O tej porze roku dosłownie tonie w kwiatach.
Z obu stron (od sedla Medziholie i od sedla Medzirozsutce)
- Szłam od sedla Medzirozsutce zaliczając Horne Diery(czyli dziury). Chcę podkreślic,że to dawny teren działalności Janosika. Na szlaku mijałam osoby, które miały lęk przestrzeni i z trudem pokonywały kolejne drabinki i kładki. Strach mógł byc dodatkowo potęgowany tym,że metalowe poręcze i pomosty w niektórych miejscach są już w złym stanie. Mnie bardziej podoba się szlak na Wielkiego Rozsutca z sedla Medziholie. Tylko chyba dobrze się złożyło,że nie musiałam schodzić w tych warunkach pogodowych po drabinach Hornych Dier.

Obrazek
uragniony szczyt... ;)

Obrazek

i widok spod kosówki na Małego Rozsutca
Obrazek
ukwiecony W.Rozsutec
Obrazek
takie były warunki wejścia
Obrazek
a takie zejścia
Obrazek
a po zejściu z sedla Medziholie było juz tak.
Pozdrawiam Izabela
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Izabela pisze:
A w każdym razie warto spojrzeć na mapę czy jest jakiś schron po drodze
- nie ma.
To było a propos całej Małej Fatry, nie tylko Rozsutca.
Izabela pisze: Byłam nieco zacięta w wejściu na jej szczyt - ponieważ po drodze spotkała mnie burza. Dwa razy podchodziłam. Za pierwszym razem doszłam do kosówki i mądrzejsi zarządzili odwrót. Na sedle M. Rozsutcami po 30 minutach zrobiło się słonecznie. Więc "zaatakowałam" klejny raz. Gdy miałam niewiele do szczytu rozpętała sie prawdziwa burza.
A o której godzinie zaczęły się te burze?
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Izabela pisze:a szczyt nie jest z dolomitu?
Całkiem możliwe, w masywie występują zarówno wapienie jak i dolomity.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

To było a propos całej Małej Fatry, nie tylko Rozsutca.
- jak schodziłam z Południowego grunia to zawitałam do Chaty na Gruni. Chata dysponuje 40 miejscami. Łaciate zimniutkie....tam nawet jest karuzela.Na typowe schroniska jakie u nas funkcjonują w miejscach w których byłam w MF - nie natknęłam się. Na szlaku w kierunku na Horne Diery stoi piekna chata ale zamknieta na cztery spusty.
A o której godzinie zaczęły się te burze?
- około południa...O 13.39 zrobiłam zdjęcie Małemu Rozsutcowi jak sie rtrochę rozjaśniło....a za chwilę znów była powtórka "z rozrywki".

Obrazek

Na tym zdjęciu Z Południowego grunia widoczna jest Stefanova - najbardziej wcieta w Dolinę osada(jak słusznie sprostowałeś) Ta widoczna odnoga prowadzi do Chaty Vo Vychnanej - w kórej małam metę.

Obrazek

....i fajna karuzelka na której nieżle można się pokręcić. Zejście z Południowego Grunia , jak zapewne wiesz, jest męczące, szczególnie w upale - stromo i zero cienia...ale w Chacie mozna fajnie odpocząć.....
Mała Fatra wręcz pocięta jest znakowanymi szlakami dla rowerzystów(szlaki niebieskie, zielone i żółte to trasy znaczone a czerwna przerywana linia to trasy nieznaczone). Fajna sprawa.....
a to właśnie jest Chata na Gruni...

Obrazek
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Izabela pisze: Zejście z Południowego Grunia , jak zapewne wiesz, jest męczące, szczególnie w upale - stromo i zero cienia...ale w Chacie mozna fajnie odpocząć....
My schodziliśmy w deszczu. Najpierw się schroniliśmy na chwilę pod daszkiem jakiejś parkowej tablicy informacyjnej a potem "przeskoczyliśmy" do schroniska.
Izabela pisze: Mała Fatra wręcz pocięta jest znakowanymi szlakami dla rowerzystów(szlaki niebieskie, zielone i żółte to trasy znaczone a czerwna przerywana linia to trasy nieznaczone).
Hę? Nieoznakowane? Przecież to jest park narodowy?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

zdjęcia poprawione.

Fatra mnie interesuje o tyle, ze kontuzja kolana może mi niestety uniemożliwić wyprawę rowerową na Słowację i szukam planu awaryjnego. Zdjęcia mnie utwierdziły w wyborze Małej Fatry. Pozostaje tylko problem, ze towarzysz podrózy nie bardzo jest za taką opcją awaryjną :(
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Hę? Nieoznakowane? Przecież to jest park narodowy?
- może cos pokręciłam :( to zaraz sprostuję żeby nikogo w błąd nie wprowadać ale MiG proszę co znaczy napis "Cyklotrasy v terene neznacene"? a reszta to "znacene"...
towarzysz podrózy nie bardzo jest za taką opcją awaryjną
- a czemóż to, jeśli nie tajemnica? Może ogląd tematu pomoże Twojemu towarzyszowi podrózy ?
Bardzo Ci dziękuję Mefi za pomoc przy zdjęciach :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Izabela pisze:- a czemóż to, jeśli nie tajemnica?

Nie - po prostu on woli wielogodzinne beskidzkie wyrypy od krótszych tras widokowych. Inna sprawa to problemy ze stopami - taki błędne koło. Cóż - zobaczymy, ja mam nadzieje, ze jednak pojedziemy rowerami :)
Izabela pisze:Bardzo Ci dziękuję Mefi za pomoc przy zdjęciach
Ależ nie ma za co :) Sam na tym dużo skorzystałem - takich zdjęć ostatnio szukałem :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Izabela pisze: "Cyklotrasy v terene neznacene"
Hmm, no niby nieznakowane... Albo poza parkiem narodowym (czyli na obrzeżach Małej Fatry) albo po drogach na których i tak dopuszczony jest ruch samochodowy albo może jeszcze cos innego... :)
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

MiG pisze:Maly Rozsutec (fajna skałka, można usiąść na szczycie dyndając nogami nad przepaścią i podziwiać widoki na Velky Rozsutec).

Tak,zgadzam sie fajne wrazenie..i samo przejscie z Wielkiego Rozsutca na Mały wąziutkie..W ogóle spacerek po całej grani ciekawy ;)Ogólnie góra bardzo malownicza..Czytałam gdzies ze zajeła 3 miejsce w jakims plebiscycie na najładniejsza góre na Słowacji,wyprzedził ją tylko Gerlach(z czym nie bardzo sie zgadzam)i jakis inny szczyt w Tatrach..

Byłam tam w tamtym roku w lipcu,bardzo mi sie spodobało..Robiłam trase z miejscowosci Lucivna-zółtym szlakiem na sedlo Strungovy prislop,potem niebieskim na Osnice..i tam juz z sedla Medziholie na Wielkiego Rozsutca( badzo długo nie mogłam sobie przyswoic tej nazwy:).Powrót,kimono...pod namiotem...i na drugi dzien Stoh i powrót przez Grun do Stefanovej..Wielki i Mały Kywan zostawiłam sobie jeszcze kiedys na deser :) moze uderze tam na narty z w zimie..W kazdym bądź razie Małą Fatre polecam..Akurat mi udała sie pogoda,przez dwa dni żar lał sie z nieba..Widze Iza ze tez w sumie nie miałas najgorszej...Urocze okolice..mniam :) ech Ci Słowacy to mają dobrze ..tyle gór
ODPOWIEDZ