Kolejka na Łomnicę
Kolejka na Łomnicę
orientuje się ktos jak wygląda wjazd kolejką na Łomnicę tzn chodzi mi o okres oczekiwania czy są tam takie same kabarety jak na Kasprowy tzn 5h stania czy może wyglada to lepiej.
Czy nie kursuje tylko ze względu na silny wiatr czy moze same warunki pogodowe typu snieg niska temperatura tez ma znaczenie?
Czy nie kursuje tylko ze względu na silny wiatr czy moze same warunki pogodowe typu snieg niska temperatura tez ma znaczenie?
Jeśli się wyruszy kolejką na Skalnate pleso od razu po jej uruchomieniu rano, to nie ma żadnego problemu. Już około godziny 10 najbliższe bilety na szczyt są dopiero na 15, a jeszcze później można ich w ogóle nie dostać. Kolejka nie kursuje jeśli temperatura spadnie poniżej -20 stopni. Śnieg raczej nie ma znaczenia.
O 8 na stacji w Tatrzańskiej Łomnicy powinno wystarczyć... a w stacji Start w lecie praktycznie nikt nie wsiada ani nie wysiada. Po dotarciu na Skalnate pleso oczywiście najlepiej od razu udać się do kasy.
Oczywiście dla 100% pewności można być wcześniej, ale nie sądzę żeby to było naprawdę potrzebne (przynajmniej tak było w moim przypadku jakieś 5 lat temu)... sama cena kolejki na szczyt powoduje, że jednak trochę turystów rezygnuje z wjechania na samą górę.
Jeśli będziesz rano(8-9) przy kasie w Tatrzańskiej Łomnicy i nie będzie to weekend
to bez problemu wjeżdżasz do Skalnatego Plesa,tam biegniesz do kolejnego okienka i kupujesz bilet na szczyt.Przy tej "górnej"kasie jest wyświetlona godzina na którą aktualnie sprzedają bilety-od razu widać czy warto stać 
no to radzę pilnie śledzić prognozy pogody. Łomnica jest pogodowo cholernie kapryśna a bez widoczności ten cały wyjazd nie ma żadnego sensu. Nie licz też, że na szczycie "doczekasz" się pogody. Godzinę zjazdu masz wyznaczoną a czasu na szczycie niewiele. Chyba 30 minut.corvus pisze:no własnie nocleg nie specjalnie wchodzi w grę bo mamy stałą baze na pardałówce i chcę to zrobic z dojazdem z zakopca
Gwoli kompletu informacji (zresztą zgodnych) to należałoby powiedzieć, że jest to drugi po Gierlachu szczyt szczególnie umiłowany przez filanców w celu dorwania śmiałka idącego nie po szlaku i przyłożenia tzw. pokuty a ew. konieczność skorzystania w tych okolicznościach z usług "zachranki" może się odbijać czkawką przez długi czas. Gwoli sprawiedliwości - gdybym był młodszy to też bym poszedł o własnych nogach.horolezec pisze:Ja proponuję wejście na własnych nogach![]()
Jest tam full wypas jeśli chodzi o ubezpieczenia i naprawdę trudno się zgubić![]()
No oczywiście również radzę wychodzić bardzo wcześnie - w sezonie to na przełęcz lepiej ruszać w nocy
No i jeszcze jedno - czy wiesz napewno, że ten kolega z swoją grupą ma odpowiedni tomik Paryskiego lub inny tego typu, umie informacje w nim podane zlokalizować w terenie i czy w ogóle jest przygotowany (on i reszta) do takich samodzielnych wypraw. W dodatku Łomnica jest pogodowo zdradliwa, niech po wejściu zapadnie mgła i odrazu zejście może stać się pułapką. Dlatego - ostrożnie z takimi namowami.
Jedź sobie w tygodniu i spokojnie wjedziesz. Oczywiście pogoda musi byc idealna do wjazdu, bo inaczej to szkoda kasy. Ja byłem w długi weekend czerwcowy, ale w normalny dzień, nie weekendowy, i podjechaliśmy sobie spokojnie na parking około godz 10tej i bez żadnych problemów na szczycie byliśmy o godz 13tej. Tylko wydaje mi sie że jeden dzień w tygodniu tam jest zamknięte, ale niewiem który.
Co do pogody to wiatr i oblodzenie lin ma najwieksze znaczenie czy wagonik na szczyt kursuje czy nie.
My załapaliśmy sie nawet na panoramke na szczycie
http://panoramy.zbooy.pl/360/?c=last&lang=p&pg=4
Co do pogody to wiatr i oblodzenie lin ma najwieksze znaczenie czy wagonik na szczyt kursuje czy nie.
My załapaliśmy sie nawet na panoramke na szczycie
http://panoramy.zbooy.pl/360/?c=last&lang=p&pg=4
We wrześniu 2004 (połowa miesiąca, środek tygodnia, ok. godz.13) w Skalnatym Plesie na wjazd na Łomnicę czekalem nie dłużej jak pół godziny. Ze Skalnatego Plesa Łomnicy nie było widać

ale na szczycie było nieźle. Chwilami pięknie się wszystko odsłaniało, i dla tych krótkich chwil było warto wjeżdżać.


ale na szczycie było nieźle. Chwilami pięknie się wszystko odsłaniało, i dla tych krótkich chwil było warto wjeżdżać.






