Iwona - ja to sie najpredzej z Keczupem zobacze na rowerze
chlopak ma do mnie jakies 150 km, ale dla niego to bez roznicy
a w wawie to same cyborgi, co pracuja od switu do zmierzchu
mam takiego znajomego, zapalonego rowerzyste co pracuje w agencji reklamowej
zapalony, ale jakos przygasl, bo ostatni raz na rowerze byl w ubieglym roku
to i tak dobrze w jego przypadku
pamietam jak rok temu zaprosil mnie na dzialke (niby urlop dostal) - jezdzil dwa razy dziennie do najblizszego miasta czyli Pułtuska do kafejki internetowej na 2 godziny by sprawdzic czy wszystko ok w robocie
