Świat herbat

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
lilith

-#1
Posty: 37
Rejestracja: pn 27 lut, 2006
Lokalizacja: gdansk

Post autor: lilith »

najbardziej lubie darjeelingi takie z pierwszego zbioru
" liściaste"... (pekoe)

czasem białe -srebeną igiełkę

w torebkach nie pijam w ogóle (no chyba ze owocowe lub kwiatowe)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Hannibal pisze:A ty pewnie od czasu do czasu potrafisz symulować, że straszcie jest ci zimno. I wtedy dostajesz tak pół na pół.
ja nie jestem fanką rumu i nie lubię go w dużych ilościach :) a herbatka z jego niewielką ilością jest super :)
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Tatrzańska herbata

Post autor: pawelpp »

W Tatrach słowackich bywa z herbatą problem. Niektórzy bardzo sobie cenią tzw. Popradsky caj, może dlatego, ze kojarzy się im z Tatrami, ale dla mnie jest on niepijalny. Jak chcę się napić herbaty w słowackich knajpach, to zawsze pytam, czy nie mają czegoś innego niż Popradski. No i oczywiście w chatach słowackich jest zwykle świetny ziołowy horsky caj zwany też nosickym lub po prostu bylicovym cajem.

Jestem od herbaty po prostu uzależniony i bez niej nie wytrzymałbym jednego dnia. Nie zastąpi jej woda, piwo, dobre słowackie wino czy kofola (do której amatorów się ostatnio zaliczam).
W warszawskiej herbaciarni Sikkim (to jest chyba sieć sklepów) amatorzy gór mogą nabyć specjalną mieszankę Earl Grey Sir Hillary z ekologicznych upraw bodajże w Darjeelingu. Piję zawszę różne rodzaje Earl Grey, jeśli można. Najlepszy jest Clipper, nawet ekspresowy jest znakomity i lepszy moim zdaniem od większości sypkich herbat aromatyzowanych tego typu.
Jadąc w Tatry specjalnie kupuję Clippera. Jest bardzo trudny do nabycia, w Warszawie bywa tylko w delikatesach Piotr i Paweł. Nie ma nic lepszego niz herbata Earl Grey świeżo naparzona w Tatrach z wody ze stawu np. Furkotnego. Plotka głosi, że jest to woda z dodatkiem rud antymonu :P

Herbata jest dla mnie codziennoscią, nie znam się na niej, więc nie degustuję jej tak wina. Winem interesuje sie dość poważnie, degustacja win jest moją wielką pasją. Herbatę po prostu piję, ale czasem z wielkim smakiem :P
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

W Rzymie nieopodal Schodów Hiszpańskich jest słynna herbaciarnia "Babington" w której ponoć sięraczył herbatą sam Lord Byron. Wnętrze stylowe, takie staroangielskie. Wszystko to jednak trochę kosztuje. Trzy lata temu najtańsza (porcja na dwie osoby) - 36 Euro (słownie trzydzieścisześć euro) a były i też po 75. Przeżyłem katusze - bo z jednej strony wrodzony mi snobizm (dla wiadomości Jagiellonii) nakazywał się szarpnąć, a z drugiej wyssany z ziemi rodzinnej poznańskiej rozsądek (czytaj skąpstwo) nakazywały odejść.
W pobliskiej fontannie woda była, jak wszędzie, za darmo. Smaczna, czysta, jak za czaów Cezara. Z tego samego miejsca zresztą prowadzona.
PS.
Miłe panie informuje, że w pobliżu są też sklepy gdzie t-shirt kosztuje i 600 euro. Parę ulic dalej podobny a może i identyczny będzie za 15. Niestety jednak metka inna. Dać adres? (jak sądzę tego magazynu gdzie jest po 600 :)) )
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ostatnio moją ulubioną herbatką jest herbata miętowo rumiankowa :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

ruda pisze:ostatnio moją ulubioną herbatką jest herbata miętowo rumiankowa :)
Ale liściasta oczywiście? Bo jeśli nie, to nie nazywaj tego herbatą. :)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Hannibal pisze:Ale liściasta oczywiście?
liściastą of course....innej w domu nie mam ;)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

ruda pisze: liściastą of course....innej w domu nie mam ;)
Kamień spadł mi z serca ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No popatrzcie! Ruda taka młoda a już doświadczona!
Mało ludzi zdaje sobie sprawę, że do produkcji w torebkach używa się najgorsze (bo drobne) śmieci. Herbata liściasta nie nadaje się do torebek z powodów technologicznych; maszyna pakująca liści nie lubi. Nie mówiąc już o tym, że parzenie w szklance czy filiżance to parodia.

PS.
Janusz Wolniewicz w jednej z swoich książek podróźniczych wspomina swój pobyt na rancho w Australii. Córka gospodarzy napisała w liście do swojej przyjaciólki w Anglii - "Są u nas Polacy. Piją herbatę w szklankach" (Jagiellonia zaraz napisze, że się wyśmiewam z rodaków). :))
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Janek pisze:No popatrzcie! Ruda taka młoda a już doświadczona!
Nie wydaje ci się to jakieś podejrzane? :P
Janek pisze:Mało ludzi zdaje sobie sprawę, że do produkcji w torebkach używa się najgorsze (bo drobne) śmieci. Herbata liściasta nie nadaje się do torebek z powodów technologicznych; maszyna pakująca liści nie lubi. Nie mówiąc już o tym, że parzenie w szklance czy filiżance to parodia.
Bo ludzie oglądają te głupie reklamy, gdzie pokazują, że np. Lipton to prawdziwy rarytas herbaciany. A herbaty liściaste są po prostu mało medialne. Ale trzeba przyznać, że idea tzw. "slow foodu" zdobywa sobie coraz większą rzeszę wielbicieli.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Janek pisze:Miłe panie informuje, że w pobliżu są też sklepy gdzie t-shirt kosztuje i 600 euro. Parę ulic dalej podobny a może i identyczny będzie za 15. Niestety jednak metka inna. Dać adres? (jak sądzę tego magazynu gdzie jest po 600 )
Jestem zawiedziony. Żadna z pań nie chce adresu na t-shirty za 600 euro. Marti, Ruda - co z wami? :P
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Janek pisze:No popatrzcie! Ruda taka młoda a już doświadczona!
Hannibal pisze:Nie wydaje ci się to jakieś podejrzane?
ejjj...przestańcie się ze mnie zbijać...to, że wiem co jest dobe jest dla was podejrzane...?????ech....i co ja z wami mam :P
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

W Gdańsku bardzo dobre herbaty aromatyzowane można nabyć w sklepie kolonialnym Maraska (www.maraska.pl) moją ulubioną jest zielona o smaku truskawek w śmietanie.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Mycha pisze: (...) moją ulubioną jest zielona o smaku truskawek w śmietanie.
Szkoda tylko, że wszędzie dodają jeszcze aromat do tych zielonych herbat. Wg mnie wystarczyłyby po prostu dobre dodatki.
Matii

-#3
Posty: 231
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Matii »

Dziś wyskoczyłem z siostrą i siostrzeńcem do Cieszyna na popołudnie, tam byłem w super herbaciarni. Wypiłem tam pyszniutką herbatkę, ale zaponiałem jak się nazywała :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Matti - to sobie spróbuj przypomnieć :P
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

A ja wracając z wyprawy rowerowej na wyspy alandzkie już w Szwecji nabyłem takie cudo do parzenia herbaty:
Obrazek

Obrazek

z żeliwa,zrobione wg.starochińskiej metody,wspaniale się w nim parzy zieloną herbatę np:banche :) :) :)
pozdrawiam
Matii

-#3
Posty: 231
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Matii »

Te cudo naprawdę fajne :) Hannibal herbata się nazywała "Kwiat Afryki".
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Matii pisze:Te cudo naprawdę fajne :) Hannibal herbata się nazywała "Kwiat Afryki".
Taka z dodatkiem jabłka, płatków dzikiej róży, płatków nagietka i aromatu?
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

uwielbiam żurawinową,co prawda nie ma tego smaku co orginał z Piekielnika-ale w zastępstwie może byc.
ODPOWIEDZ