czasami też na disco..moi partnerzy nie narzekają bo ze mną sie naprawde super tańczy i nie depcze innym po stopach!!!!!!nie po to łaziłam na kurs tańca żeby później komus glanem stope zmiażdżyć...!!Janek pisze:na disco też?
glany nie muszą zdobić...ale są czasami bardzo przydatne..w szczególności w obronie własnej..kiedyś poszłam sobie na spacer..biegnie takie wielkie czarne bydle co się zwie dobermanem i sie na mnie rzuca...ale akurat nadzial sie na glana...i z piskiem uciekl...
bardzo śmieszne....tylko dlaczego ja się nie śmieje...hmmm...zastanówmy się...
Co do tej Twojej definicji Hanni..to uważałabym z tymi sznurowadłami..bo kazdy kolor coś oznacza..białe noszą skiny...czerwone punkowcy..zielone grungowcy...itd. można wymieniac..przy czym jesli nie jestes skinem a nosisz biale sznurowadla w glanach to jak spotkasz prawdziwego skina to lepiej uciekaj...to tylko takie male wtracenie na temat "kultury glanowowej"


