pojedźmy w góry dla zdrowia, wigoru
z Kargowej pociągiem przykulasz się w nocy
bo ja to mam góry na strzał bolcem z procy
pójdziemy na perci, spotkamy niedźwiedzie
a potem śmigłowiec po niego przyjedzie
gdy miś ujrzy w mych licach jesienne promienie
to zamiast nas pożreć, da nogę w kamienie
ja już się pakuje, gromadzę zapasy
i zaraz me nogi wsadzam w adidasy
wiec olej Kargową bo Orla Perć wzywa
a sKoTi już także na pomoc przybywa
i Kostur Wyżni ten człek pragnie zwiedzic
bo tam nie ma szlaku i nie ma niedźwiedzi
więc Panie Jerry, szykuj sie w tej chwili
a potem opowiemy, gdziesmy to nie byli...



