No co Anielko?dagomar pisze:![]()
Czołówki
Ja jestem od paru tygodni posiadaczem czołówki Headlux® 1 marki Powerlong z oryginalną diodą Luxeon® 1W.
Najnowocześniejsza super jasna półprzewodnikowa dioda Luxeon® dzięki swojej długiej żywotności (100 000 godzin) i absolutnej odporności na wstrząsy jest najlepszym obecnie produkowanym źródłem światła! Podczas pracy emituje niewiele ciepła, dzięki czemu wykorzystuje ok. 65% energii na świecenie (tradycyjna żarówka ok. 5%).
Dioda ta doskonale nadaje się do latarek. Powszechnie stosowane żarówki kryptonowe w miarę zużywania baterii emitują coraz słabsze światło (od białego poprzez żółte do pomarańczowego). Gdy baterie wyczerpią się do 50% żarówka nie emituje już światła widzialnego tylko samo ciepło. Na dodatek żywotność żarówek konwencjonalnych wynosi zaledwie kilkanaście godzin. Podczas większego wstrząsu mogą ulec zniszczeniu.
Luxeon® podczas swojej pracy cały czas emituje światło o tej samej barwie (zbliżonej do światła dziennego).Dzięki stabilizatorowi napięcia w latarce baterie zużywane są praktycznie całkowicie (ok. 90%). Cechy te powodują, że baterie trzeba zmieniać znacznie rzadziej, co korzystnie wpływa na środowisko naturalne. Budowa diody (brak delikatnych elementów) powoduje, że jest absolutnie odporna na wszelkie, nawet bardzo silne wstrząsy.
Uszczelki o-ring, zastosowany smar silikonowy oraz uszczelniony przełacznik sprawiają, iż deszczowa pogoda nie popsuje wypadu na szlak czy zjeścia do jaskini - latarka jest wodoodporna (nie mylić z “wodoszczelna” - latarka nie przystosowana do nurkownia!).
Poza tym czołówka ta ma regulowane ogniskowanie światła.
Pytałem się osób, które nabyły ten produkt i każda bardzo pozytywnie się o niej wypowiada.
Taki jeden gość, który zna się trochę na tym temacie, w odpowiedzi na moje pytania napisał:
Co do porównania z Petzlem, to Powerlong w wypadku wykonania wypada nieznacznie gorzej. Petzl ma na prawde niezniszczalne czołówki. Natomiast jeśli chodzi o siłe światła to lepszy jest Powerlong. W Petzlu tryb boost to dopiero 100% mocy diody i to krótko, bo potem dioda się grzeje, a Petzle sa takie małe, że nie ma gdzie to ciepło odejść. W Petzlach są soczewki kolimacyjne(dzięki temu są krótsze na
głębokość), ale one powodują mniejsza skuteczność ok 70%. Na tradycyjnym odbłyśniku jest to ponad 90%. W Powerlong wiążkę można modulować a w Petzlu nie. Cala czołówka jest naprawdę lekka, praktycznie jej masy się nie odczuwa. Co do wytrzymałości, nie testowałem jej odporności na upadki, w końcu nie chce popsuć swojego sprzętu. Ale wygląda bardzo solidnie. Wodoodpornść jest dobra, solidne uszczelki i smar silikonowy, chyba nawet lepiej niż w petzlu.
Ogólnie cena przemawia na korzyść Powerlonga, a pełną siłę diody Luxeon wykorzystuje tylko on. Jednym słowem Petzl dla wspinaczki (tam każdy centymetr z przodu na czole przeszkadza), a Powerlong dla reszty zastosowań, szczególnie gdy potrzeba bardzo mocnego światła.
Tak więc jest to naprawdę porządny produkt.
Sprzedaż tych czołówek oraz innych latarek, gdzie wykorzystane są podobne technologie jest firma Alpis (www.alpis.pl)
Firma ta prowadzi sprzedaż również na allegro. Np. -
http://www.allegro.pl/item107312878_jed ... epsza.html
Moje odczucia też są jak najbardziej pozytywne. Czołówka ta emituje naprawdę cholernie dużo światła, o barwie takiej jaką daje słońce. Nosi spokojnie z kilkadziesiąt metrów. Dobrze leży na głowie. Wykonanie też jest porządne. Na deszczu sprawuje się bez żadnych zarzutów.
Cena - 99 zł.
Najnowocześniejsza super jasna półprzewodnikowa dioda Luxeon® dzięki swojej długiej żywotności (100 000 godzin) i absolutnej odporności na wstrząsy jest najlepszym obecnie produkowanym źródłem światła! Podczas pracy emituje niewiele ciepła, dzięki czemu wykorzystuje ok. 65% energii na świecenie (tradycyjna żarówka ok. 5%).
Dioda ta doskonale nadaje się do latarek. Powszechnie stosowane żarówki kryptonowe w miarę zużywania baterii emitują coraz słabsze światło (od białego poprzez żółte do pomarańczowego). Gdy baterie wyczerpią się do 50% żarówka nie emituje już światła widzialnego tylko samo ciepło. Na dodatek żywotność żarówek konwencjonalnych wynosi zaledwie kilkanaście godzin. Podczas większego wstrząsu mogą ulec zniszczeniu.
Luxeon® podczas swojej pracy cały czas emituje światło o tej samej barwie (zbliżonej do światła dziennego).Dzięki stabilizatorowi napięcia w latarce baterie zużywane są praktycznie całkowicie (ok. 90%). Cechy te powodują, że baterie trzeba zmieniać znacznie rzadziej, co korzystnie wpływa na środowisko naturalne. Budowa diody (brak delikatnych elementów) powoduje, że jest absolutnie odporna na wszelkie, nawet bardzo silne wstrząsy.
Uszczelki o-ring, zastosowany smar silikonowy oraz uszczelniony przełacznik sprawiają, iż deszczowa pogoda nie popsuje wypadu na szlak czy zjeścia do jaskini - latarka jest wodoodporna (nie mylić z “wodoszczelna” - latarka nie przystosowana do nurkownia!).
Poza tym czołówka ta ma regulowane ogniskowanie światła.
Pytałem się osób, które nabyły ten produkt i każda bardzo pozytywnie się o niej wypowiada.
Taki jeden gość, który zna się trochę na tym temacie, w odpowiedzi na moje pytania napisał:
Co do porównania z Petzlem, to Powerlong w wypadku wykonania wypada nieznacznie gorzej. Petzl ma na prawde niezniszczalne czołówki. Natomiast jeśli chodzi o siłe światła to lepszy jest Powerlong. W Petzlu tryb boost to dopiero 100% mocy diody i to krótko, bo potem dioda się grzeje, a Petzle sa takie małe, że nie ma gdzie to ciepło odejść. W Petzlach są soczewki kolimacyjne(dzięki temu są krótsze na
głębokość), ale one powodują mniejsza skuteczność ok 70%. Na tradycyjnym odbłyśniku jest to ponad 90%. W Powerlong wiążkę można modulować a w Petzlu nie. Cala czołówka jest naprawdę lekka, praktycznie jej masy się nie odczuwa. Co do wytrzymałości, nie testowałem jej odporności na upadki, w końcu nie chce popsuć swojego sprzętu. Ale wygląda bardzo solidnie. Wodoodpornść jest dobra, solidne uszczelki i smar silikonowy, chyba nawet lepiej niż w petzlu.
Ogólnie cena przemawia na korzyść Powerlonga, a pełną siłę diody Luxeon wykorzystuje tylko on. Jednym słowem Petzl dla wspinaczki (tam każdy centymetr z przodu na czole przeszkadza), a Powerlong dla reszty zastosowań, szczególnie gdy potrzeba bardzo mocnego światła.
Tak więc jest to naprawdę porządny produkt.
Sprzedaż tych czołówek oraz innych latarek, gdzie wykorzystane są podobne technologie jest firma Alpis (www.alpis.pl)
Firma ta prowadzi sprzedaż również na allegro. Np. -
http://www.allegro.pl/item107312878_jed ... epsza.html
Moje odczucia też są jak najbardziej pozytywne. Czołówka ta emituje naprawdę cholernie dużo światła, o barwie takiej jaką daje słońce. Nosi spokojnie z kilkadziesiąt metrów. Dobrze leży na głowie. Wykonanie też jest porządne. Na deszczu sprawuje się bez żadnych zarzutów.
Cena - 99 zł.
Przy znacznie niższych temperaturach to raczej wszędzie należy się liczyć z tym, że wydajność baterii, tudzież akumulatorków będzie mniejsza.adidas15 pisze:Mnie sie wydaje że baterie są źle zabezpieczone prze niższymi temperaturami ... tylko tak plastik przezroczysty ...
Jedyną radą na to, żeby zwiększyć długość pracy baterii/ akumulatorków jest co jakiś czas ich ogrzewanie (np. w kieszeni). Taka jest powszechna praktyka.
A w przypadku Powerlonga zabezpieczenie baterii jest raczej podobne, lub takie same, jak np. w Pezlu. A czy jest to przezroczyste (a raczej matowe), czy nie, nie robi przecież żadnej różnicy.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Czołówka ta ma rzeczywiście liczne udogodnienia, ale część z nich nie jest aż tak bardzo potrzebna.
Moc świecenia tym halogenem jest podobna, jak w przypadku diody Luxeon 1 W. Ale długość świecenia jest znacznie krótsza.
Poza tym barwa światła halogenu jest "gorsza", niż tej diody. Dioda ta ma prawie identyczną barwę, jak światło słoneczne. To jest wg mnie kolejna jej zaleta.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
a może cos takiego ?? 19 diodowa http://www.allegro.pl/item122116324_czo ... lsce_.html 
Wg mnie czołówka to rzecz niezastąpiona w górach, jak i podczas dojazdu w góry. Sądze, że zdecydowanie najlepsze są czołówki Petzl (nie wiem czy dobrze to piszę), jednak ja posiadam czołówkę Head Ligdht (których pełno na allegro) 6 diód, koszotawała ok 25zł. Przekonała mnie cena, światło daje naprawdę wystarczające, a ja nie potrzebuję firmowej i porżadnej czołówki. Choć przyznam, że z moją czołówką, to na całą noc do jaskini bałbym się iść (i tak bym się bał) 
Teraz mam ją już ok. 4 miesięcy i często z niej korzystam. Maksymalne świecenie to jakieś kilkanaście godzin. Później ten drugi tryb (czyli najmocniejszy) coraz bardziej zbliża się do tego pierwszego (czyli tego średniego) i potem już nie ma zbytniej między nimi różnicy. Co nie zmienia faktu, że nadal ta czałówka nieźle świeci. Całkowity czas świecenia jest mniej więcej zliżony do tego, co podają w specyfikacji technicznej.Hannibal pisze:Ja jestem od paru tygodni posiadaczem czołówki Headlux® 1 marki Powerlong z oryginalną diodą Luxeon® 1W.
Wodoodporność sprawdzana wielokrotnie. Bez zarzutu.
Kontakt z firmą Alpis również jak najbardziej pozytywny.
Tak więc, póki co, nie mogę się do niczego doczepić.




