Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Hannibal
Posty: 3264 Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.
Post
autor: Hannibal » pn 19 cze, 2006
mefistofeles pisze: wygląda jak z plastiku lub fotoszopa
To samo pomyślałem, jak ją zobaczyłem.
Hannibal
Posty: 3264 Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.
Post
autor: Hannibal » pn 19 cze, 2006
oskar pisze: a ja rozpocząłem czereśnie - ale to absolutnie nie wegetariańskie papau
Czy mógłbyś się skwantyfikować?
oskar
Posty: 603 Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański
Post
autor: oskar » pn 19 cze, 2006
weź sobie czereśnie połóż w szklanej misce , zalej wodą, zostaw na noc a rano oglądnij co pływa na dnie miseczki
Hannibal
Posty: 3264 Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.
Post
autor: Hannibal » pn 19 cze, 2006
oskar pisze: weź sobie czereśnie połóż w szklanej misce , zalej wodą, zostaw na noc a rano oglądnij co pływa na dnie miseczki
Może to zrobię. Ale możesz zdradzić, co tam pływa?
oskar
Posty: 603 Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański
Post
autor: oskar » pn 19 cze, 2006
towar mało wegetariański , zazwyczaj znajdujący sie w czereśniach
chief
Posty: 1083 Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:
Post
autor: chief » pn 19 cze, 2006
woła mama do dziecka w piaskownicy:
- Jasiu, co jesz ?
- mięśko
- a skąd je masz ???
- pzipelźlo
Hannibal
Posty: 3264 Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.
Post
autor: Hannibal » pn 19 cze, 2006
chief pisze: (...) - pzipelźlo
ruda
Posty: 4898 Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa
Post
autor: ruda » wt 20 cze, 2006
ja chyba zrezygnuje z jedzenia truskawek..bo nie moge po ich zjedzeniu doczyścić aparatu ortodontycznego..na dodatek jest bezbarwny a po zjedzeniu truskawek robi się różowy (fuj)...ech...czereśnie pewnie też mi będą barwić aparat...lipa...
mefistofeles
Posty: 17204 Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:
Post
autor: mefistofeles » wt 20 cze, 2006
moja ulubiona formaspożywania truskaek:
-30-50 dag truskawek (1 złoty)
-litr lodów (2,50 PLN)
frajda ze spałaszowaniea całości samemu oglądając dobry mecz - bezcenna
chief
Posty: 1083 Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:
Post
autor: chief » wt 20 cze, 2006
@Hannibalu, czego Ty nie rozumiesz ?
Hannibal
Posty: 3264 Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.
Post
autor: Hannibal » wt 20 cze, 2006
chief pisze: @Hannibalu, czego Ty nie rozumiesz ?
Sensu tego, co napisałeś i sensu tego słowa.
chief
Posty: 1083 Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:
Post
autor: chief » wt 20 cze, 2006
Hannibal pisze: Sensu tego, co napisałeś i sensu tego słowa.
no cóż, ja Ci w tym już nie mogę pomóc
Hannibal
Posty: 3264 Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.
Post
autor: Hannibal » wt 20 cze, 2006
chief pisze: ] no cóż, ja Ci w tym już nie mogę pomóc
No cóż, mówi się trudno. Jakoś to przeżyję.
chief
Posty: 1083 Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:
Post
autor: chief » wt 20 cze, 2006
Hannibal pisze: No cóż, mówi się trudno. Jakoś to przeżyję
ale ponoć jest to uleczalne
Szarotka
Posty: 14769 Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo
Post
autor: Szarotka » wt 20 cze, 2006
Hannibal pisze: Sensu tego, co napisałeś i sensu tego słowa
Hanni, a co może w piaskownicy przypełznąć?
Od razu widać,że nie masz dzieci i ich slangu nie rozumiesz
Hannibal
Posty: 3264 Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.
Post
autor: Hannibal » wt 20 cze, 2006
chief pisze: ale ponoć jest to uleczalne
Oj, to dobrze. Po prostu kamień spadł mi z serca. Dzięki, mój dobrodzieju.
Iwona pisze: Hanni, a co może w piaskownicy przypełznąć?
Np. dżdżownica, tudzież inne insekty.
Iwona pisze: Od razu widać,że nie masz dzieci i ich slangu nie rozumiesz
No nie mam i wcale się z tym nie kryję. Ale z młodszymi dziećmi miałem styczność bardzo wiele razy; oczywiście chodzi o czas, gdy już sam małym dzieckiem nie byłem.
Szarotka
Posty: 14769 Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo
Post
autor: Szarotka » wt 20 cze, 2006
Hannibal pisze: Np. dżdżownica
noooo...bingo
..fujjjjj
Hannibal
Posty: 3264 Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.
Post
autor: Hannibal » wt 20 cze, 2006
Iwona pisze: Hannibal pisze: Np. dżdżownica
noooo...bingo
..fujjjjj
Jak to fujjjjj? Toż to sam cymes, same witaminki
Janek
Posty: 19437 Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Post
autor: Janek » wt 20 cze, 2006
Chyba wszyscy już po kolacji? No to mogę. W latach okupacji, w Bochni, w domu obok mieszkał chłopak jakieś trzy lata starszy ode mnie. Z wielkim upodobaniem rozgniatał bosą stopą ślimaki winniczki i efekt zgniotu zgarniał patykiem na dłoń i zjadał, w dodatku chciał mnie tym częstować. W 1945 wyjechaliśmy z Bochnii nie znam jego dalszych losów.
Może jest teraz kucharzem w wytwornej restauracji. W końcu Francuzi wtrajają to świństwo i nawet sporo za to płacą.
marti
Posty: 944 Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Post
autor: marti » wt 20 cze, 2006
ja chyba zrezygnuje z jedzenia truskawek..bo nie moge po ich zjedzeniu doczyścić aparatu ortodontycznego..na dodatek jest bezbarwny a po zjedzeniu truskawek robi się różowy (fuj)...ech...czereśnie pewnie też mi będą barwić aparat...lipa...
całe życie pog górkę