Przygotowanie kondycyjne

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

wieczor22 pisze: (...) Hmmm aż cały dzień rozumiem pospać jakieś 2 godzinki dłużej ale cały dzień :think:
Po 17 godzinach to i jeden dzień przerwy czasem się należy. Człowiek jest przecież tylko człowiekiem. :think:
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Hannibal pisze:Po 17 godzinach to i jeden dzień przerwy czasem się należy. Człowiek jest przecież tylko człowiekiem.
niby tak ale too odpocznie jak wróci do domu
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

wieczor22 pisze: niby tak ale too odpocznie jak wróci do domu
Tak nie jest. Aby efektywnie wędrować po górach, a nie tylko zapierda..., należy robić odpowiednie odpoczynki i przerwy. Tak jest przy każdej aktywności fizycznej, w każdym sporcie. :)
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Hannibal pisze:a nie tylko zapierda...,
a czy ja napisałem że trzeba :? trzeba robić wszystko z odpowiednią intensywnością to i wtedy wypoczynek może być krótki, no tez wszystko zależy od organizmu jak kto sie regeneruje
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

wieczor22 pisze: a czy ja napisałem że trzeba :? trzeba robić wszystko z odpowiednią intensywnością to i wtedy wypoczynek może być krótki, no tez wszystko zależy od organizmu jak kto sie regeneruje
Każdy tak się regeneruje, że potrzebuje odpowiednich odpoczynków. Odpoczynek może być krótki, ale ważne żeby w ogóle był. :)
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Hannibal pisze:Odpoczynek może być krótki, ale ważne żeby w ogóle był.
no i ot chodzi ;) Ja akurat moge długo wytrzymać bez dłuższego wypoczynku
adidas15

-#1
Posty: 37
Rejestracja: pn 12 cze, 2006

Post autor: adidas15 »

Niestety moje wyprawy w góry są krótkie [3-4]dni ale intensywne ...
1 dznia jakaś najcięższa trasa potem dzionek przerwy i znowu coś większego i do domu ...:(
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

Przez ostatnie lata w 99% preferuję 1dniowe regularne wypady (głównie w pobliskie Beskidy, czasem Tatry, Pieniny, Gorce) i gdy w góry idzie się ze świadomością, że nie trzeba oszczędzać sił czy też myśleć o jakiejś ekspresowej regeneracji na dzionek następny to jest całkiem inaczej... Wtedy daje się z siebie wszystko.
Skutek uboczny 1dniowych maratonów... :? Lekki stan przydżumienia, ogólne wyrąbanie... :))
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Hannibal pisze:
wieczor22 pisze: niby tak ale too odpocznie jak wróci do domu
Tak nie jest. Aby efektywnie wędrować po górach, a nie tylko zapierda..., należy robić odpowiednie odpoczynki i przerwy. Tak jest przy każdej aktywności fizycznej, w każdym sporcie. :)
Coraz częściej jestem ostatnio zgodny z Hannibalem. Widać tak być musiało. :D
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Hannibal pisze: Tak nie jest. Aby efektywnie wędrować po górach, a nie tylko zapierda..., należy robić odpowiednie odpoczynki i przerwy. Tak jest przy każdej aktywności fizycznej, w każdym sporcie. :)
Tak, oczywiście. Wszyscy powinni wędrować po górach efektywnie (cokolwiek by to miało oznaczać, o ile coś w ogóle).
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

adidas15 pisze: Niestety moje wyprawy w góry są krótkie [3-4]dni ale intensywne ... 1 dznia jakaś najcięższa trasa potem dzionek przerwy i znowu coś większego i do domu ...
Lepiej by wyszło jakbyś zrobił trzy krótsze (więcej zobaczysz/przejdziesz, a nie tracisz jednego dnia - no chyba że poświęcony na zwiedzanie, w co wątpię :) ).
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

MiG pisze:Lepiej by wyszło jakbyś zrobił trzy krótsze (więcej zobaczysz/przejdziesz, a nie tracisz jednego dnia - no chyba że poświęcony na zwiedzanie, w co wątpię ).
Ale co zrobić jak ktoś lubi zasuwać jak by go ktoś gonił. Ale to jest chyba wpływ okoliczności - wyjazd tylko w weekendy a więc szybko, czasami byle jak, bez względu na pogodę. Ludzie powoli zapominają, że prawdziwa przyjemnością jest nigdzie się nie spieszyć, tak jak na filmach z czasów wiktoriańskiej Anglii. Mam ochotę to idę, nawet daleko i uciążliwie,nie mam ochoty, leżę, nic nie robię, nawet nie myślę. No i po co ten pośpiech czasami? Czy koniecznie muszę po raz ósmy wchodzić na Szpiglasową. Więcej luzu. :D
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Janek pisze: Coraz częściej jestem ostatnio zgodny z Hannibalem. Widać tak być musiało. :D
Taki już nasz los. Bóg na nas z góry patrzy i wie, gdzie leży dobro, a gdzie nie. :think: ;)
adidas15

-#1
Posty: 37
Rejestracja: pn 12 cze, 2006

Post autor: adidas15 »

Niestety nie ma takiej możliwości żebym robił krótsze wypady ...:/

Janek tez tak myśle tylko prześlij mi na konto pare miljonów ;)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Janek pisze: Ale co zrobić jak ktoś lubi zasuwać jak by go ktoś gonił. Ale to jest chyba wpływ okoliczności - wyjazd tylko w weekendy a więc szybko, czasami byle jak, bez względu na pogodę.
Może i zasuwać, ale zrozumiem to jak będzie tak wypełniony cały wyjazd. A jak najpierw się goni cały dzień a potem kolejny trzeba odpoczywać to oznacza stratę całego dnia. Tym bardziej bolesną, że podobno wyjazdy są krótkie (3-4 dni wg posta powyżej).
Ros

-#1
Posty: 9
Rejestracja: wt 20 cze, 2006
Lokalizacja: Zabrze\Kraków

Post autor: Ros »

Janek pisze:Ale co zrobić jak ktoś lubi zasuwać jak by go ktoś gonił. Ale to jest chyba wpływ okoliczności - wyjazd tylko w weekendy a więc szybko, czasami byle jak, bez względu na pogodę. Ludzie powoli zapominają, że prawdziwa przyjemnością jest nigdzie się nie spieszyć, tak jak na filmach z czasów wiktoriańskiej Anglii.
A czy prawdziwa przyjemność nie jest kwestia wzgledna?
Mozna czerpac przyjemnosc z duzego tempa i zadowolenia z Siebie ze przebylem szlak w 1/2 czasu z mapy ;-) . Osobiscie tak nie mam, ale to sie zdaza.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Ros pisze: A czy prawdziwa przyjemność nie jest kwestia wzgledna?
Mozna czerpac przyjemnosc z duzego tempa i zadowolenia z Siebie ze przebylem szlak w 1/2 czasu z mapy ;-) . Osobiscie tak nie mam, ale to sie zdaza.
Może to i rzecz względna. Tak jak jedni lubią pomarańcze, a drudzy jak im nogi śmierdzą. No ale gustach się nie dyskutuje :D
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Hannibal pisze: (...) Np. plan na ten tydzień jest u mnie taki:
Poniedziałek - mięśnie brzucha
Wtorek - mięśnie klatki piersiowej (w tym przy okazji również trójgłowe ramion), mięśnie brzucha
Środa - mięśnie dwugłowe ramion
(...)
No i wszystko idzie zgodnie z planem. Tyle, że zamiast we wtorek, brzuch był w środę. :)
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Hannibal pisze:No i wszystko idzie zgodnie z planem. Tyle, że zamiast we wtorek, brzuch był w środę.
szykują się zawody strongmenów?? :D że tak ćwiczysz??
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

wieczor22 pisze: szykują się zawody strongmenów?? :D że tak ćwiczysz??
Żadnym strongmanem nie jestem. Nie biorę żadnych "wzmacniaczy" tak, jak oni. Tylko dobrze się odżywiam (a może aż :) ). A ćwiczę bo to lubię.Poza tym robię nie tylko to, aby utrzymać dobrą kondycję. :)
ODPOWIEDZ