Tatry lato 2006 - short news
Tatry lato 2006 - short news
Sylwek juz jest w Tatrach ja dojade w sobote.
2006-06-17 godz 15:38 (SMS od Sylwester):
"Właśnie JE zobaczyłem są w śniegu i są piękne"
2006-06-18 godz 11:55 ( telefon z Kościelca):
Pogoda super, Sylwek schodzi już z Kościelca i podąża w kierunku Świnickiej Przełęczy.
2006-06-18 godz 20:30 (relacja telefoniczna Sylwka):
Sylwek z Kościelca poszedł na Świnicką (raki ), śniegu świeżego jakieś 10-15 cm a pod nim bardziej zbity, raki konieczne. Z przełęczy na Kasprowy i w dół do Murowańca. Plany na następny dzień - Granaty.
2006-06-17 godz 15:38 (SMS od Sylwester):
"Właśnie JE zobaczyłem są w śniegu i są piękne"
2006-06-18 godz 11:55 ( telefon z Kościelca):
Pogoda super, Sylwek schodzi już z Kościelca i podąża w kierunku Świnickiej Przełęczy.
2006-06-18 godz 20:30 (relacja telefoniczna Sylwka):
Sylwek z Kościelca poszedł na Świnicką (raki ), śniegu świeżego jakieś 10-15 cm a pod nim bardziej zbity, raki konieczne. Z przełęczy na Kasprowy i w dół do Murowańca. Plany na następny dzień - Granaty.
W piątek byłem na Zawracie i Krzyżnem - śniegu całkiem sporo, ale nie ma większych problemów ze zdobyciem obu przełęczy (bez raków, wystarczą dobre buty i stuptuty). W sobotę wchodziłem od Przełęczy Świnickiej na Świnicę - trochę trudniej niż na Zawracie i Krzyżnem (momentami trochę się zestresowałem), ale oczywiście do zdobycia. Raki trochę by pomogły, ale nie są niezbędne. I co najważniejsze wszystkie szlaki są przetarte - nawet Orla Perć, a przynajmniej początki szlaków odchodzące z Krzyżnego i Zawratu. Na Kozią Przełęcz też widziałem ślady z obu stron.
Ja schodziłem w czwartek 15-go ze Świnickiej Przełęczy i rzeczywiście chwilami było wesoło,raz nawet "pojechałem" ale udało się wyhamować kijkami.Raki się trochę przydały ale tylko rano,potem śnieg zrobił się grząski i przepadający.Parę razy wpadłem po pasartur pisze:W sobotę wchodziłem od Przełęczy Świnickiej na Świnicę - trochę trudniej niż na Zawracie i Krzyżnem (momentami trochę się zestresowałem), ale oczywiście do zdobycia. Raki trochę by pomogły, ale nie są niezbędne.
2006-06-19 godz 20:47 ( telefon od Sylwka z Murowańca )
Sylwek w głębokim śniegu doszedł dzisiaj do Pańszczyckiej Przełęczy i dalej na Wierch Pod Fajki, powrót tą samą drogą do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Ze względu na trudne warunki śniegowe na szlaku odpuścił (cenię za rozwagę) wejscie na Granaty.
Z nad Czarnego Stawu poszedł na Zawrat a wracając powtórzył wejscie na Kościelec. Kościelec już prawie bez śniegu.
Sylwek w głębokim śniegu doszedł dzisiaj do Pańszczyckiej Przełęczy i dalej na Wierch Pod Fajki, powrót tą samą drogą do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Ze względu na trudne warunki śniegowe na szlaku odpuścił (cenię za rozwagę) wejscie na Granaty.
Z nad Czarnego Stawu poszedł na Zawrat a wracając powtórzył wejscie na Kościelec. Kościelec już prawie bez śniegu.
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
2006-06-22 godz 12:38 (telefon z Kazalnicy)
Sylwek doszedł do Kazalnicy (raki i czekan) ale burza zmusiła go do odwrotu.
Po południu w planach Wrota Chałbińskiego, a jutro ponowny atak na Przełęcz Pod Chłopkiem.
Pozdrowienia od forumowiczów przekazałem. Sylwek wszystkich gorąco pozdrawia.
Acha miał jakiś dupozjazd i lekką kontuzję, po zdezynfekowaniu i założeniu opatrunku mowi, że troche boli ale nic to, da rady jeżeli planuje dalsze wycieczki
Sylwek doszedł do Kazalnicy (raki i czekan) ale burza zmusiła go do odwrotu.
Po południu w planach Wrota Chałbińskiego, a jutro ponowny atak na Przełęcz Pod Chłopkiem.
Pozdrowienia od forumowiczów przekazałem. Sylwek wszystkich gorąco pozdrawia.
Acha miał jakiś dupozjazd i lekką kontuzję, po zdezynfekowaniu i założeniu opatrunku mowi, że troche boli ale nic to, da rady jeżeli planuje dalsze wycieczki




