będzie, napisz o tym co jest... bo mój sposób to 2 - 3 razy w miesiącu Karkonosze przez cały rok, od początku kwietnia rower praktycznie codziennie i trochę ćwiczeń rozciągających i siłowych wieczorem przed snemraco pisze:I jak chyba niezle przygotowanie kondycyjne?
Przygotowanie kondycyjne
MITAgaar pisze: (...) Śniadanie, obiad i kolacja mniej więcej w takich samych godzinach i ilościach nie powinna zwiększyć masy.
A jeżeli ktoś wpieprza słodkie co chwile, to tyje. Albo raz kolacje zje o 19.00 a niekiedy i o 19.00 i 23.00 to też tyje.
Powinno się jeść wtedy, gdy ma się na to ochotę. Nie jest zbyt zdrowe trzymanie się na siłę konkretnych godzin jedzenia.
Ilość posiłków - od 5 do 7 dziennie. Wtedy, kiedy dusza tego zapragnie.
Ale oczywiście będzie to zawsze zdrowe pod warunkiem stosowania zdrowego typu odżywiania. No i dalej idzie ruch, ruch i jeszcze raz ruch na świeżym powietrzu w ramach swoich możliwości
spędzam życie naprawdę aktywnie ,ale albo moja sprawność energetyczna jest zbyt duża ,albo zbiornik paliwa za obszerny ,albo tankowanie zbyt częste,dość ,że ledwo ,ledwo jaką taką sylwetkę udaje się utrzymać ,bo o tym tytułowym jedzeniu ,ile się podoba ,nawet mowy nie maAgaar pisze:Też jestem tego zdania, żeby jeść ile się podoba, ale przy tym spalaćAdiK pisze:ruszać się trzeba a nie cały czas na necie siedzieć!
A ja po prostu od połowy lipca do początku maja gram 2-4 razy w tygodniu w hokeja na lodzie (amatorsko oczywiście) i na kondycję generalnie nie narzekam.Ten sport dobrze działa na nogi.Zjeść też lubię ale póki co waga nie wariuje
Generalnie każda forma ruchu jest ok-ale tętno musi być przy tym co najmniej 130
Generalnie każda forma ruchu jest ok-ale tętno musi być przy tym co najmniej 130
No niestety tak już jest, że jak leje, albo strasznie wieje, to nie ma się ochoty iść pobiegać... Owszem, można poćwiczyć w domu, ale tą formę niekoniecznie lubię -chyba, że brzuszki.Hannibal pisze:Agaar -
Nie tłumacz wszystkiego złą pogodą.![]()
W sumie to każdy organizm jest inny. Jednak najczęściej jako sposób na utrzymanie tej samej wagi podobno jest regularne jedzenie.dagomar pisze:ledwo jaką taką sylwetkę udaje się utrzymać
A to niby dlaczego?Hannibal pisze:Jak się spotkamy kiedyś w realu, to może to zdradzę. A teraz niestety nie ma takiej opcji.
U mnie to jest różnie. Bywa tak, że kompletnie mi się nie chce ruszyć, ale niekiedy energia rozsadza.Hannibal pisze:Ale ty chyba zdradzisz, jak o tę kondycję ostatnio dbasz?
Biegi, rower i najczęściej wspin na drzewo. Niestety nie jest to regularne.
Zwłaszcza zależy mi na biegach, ale wychodzi jak wychodzi. Te braki wyjdą na pewno na górskich szlakach.
Zapewniam cię Agaar, że się nie wstydzę. W zupełnie innych kategoriach należy to traktować.Agaar pisze: A to niby dlaczego?Nie rozumiem... czy to jest aż taką tajemnicą? Co Ty uprawiasz za sport, że wstydzisz się powiedzieć?
(...)
Natomiast o jednej kategorii ćwiczeń już tutaj mówiłem, tj. o ćwiczeniach siłowych. Np. plan na ten tydzień jest u mnie taki:
Poniedziałek - mięśnie brzucha
Wtorek - mięśnie klatki piersiowej (w tym przy okazji również trójgłowe ramion), mięśnie brzucha
Środa - mięśnie dwugłowe ramion
Czwartek - mięśnie naramienne, barki (w tym przy okazji trójgłowe ramion), oraz mięśnie brzucha
Piątek - mięśnie brzucha
Wszystko o wysokiej intensywności.
Resztę parti mięśni i niektóre ww. w inny sposób ćwiczę, chodzi tu o tricepsy, przedramiona, mięśnie najszersze grzbietu i czworoboczne grzbietu. Jeszcze jakieś poszczególne aktony, o których nie chce mi się pisać.
Chyba to nie zależy od wieku poprostu jak się robi to co się lubi to zawsze jest dużo energi na toadidas15 pisze:Tylko w górach dostaje Jakieś wielkie doladowanie i wędrówka od 6 do 23 . nie sprswia mi proglemów
Hmmm aż cały dzień rozumiem pospać jakieś 2 godzinki dłużej ale cały dzieńadidas15 pisze:Oczywiście po takiej wyprawie musze mieć dzień przerwy nie wiem z czego to wynika może że jestem młody





