A ja dziś na rowerku do pracy przyjechałam. Koniec z wożeniem tyłka samochodem Tylko kasku nie mam, bo mi pies zeżarł z tęsknoty za pancią a taki piękny był i super mi leżał. Trza bedzie coś kupić bo z gołą głową trochę strach Nooo i coraz częsciej myslę o spd, może w końcu sie skuszę
Sezon rowerowy prawie w pełni, a ja na razie po przeprowadzce bez rowera jestem....
Ale w najbliższym czasie zanierzam zacząć nadrabiać zaległości - nie tylko rowerowe
Widzę że wszyscy w kaskach jeżdżą - ja sie jakoś nie mogę przekonać, zresztą najczęściej jeżdżę po ścieżkach albo lesie i jakoś nie czuję potrzeby posiadania kasku....
Ja czekam na zwrot ze skarbowki i kupuje kask. Też nie byłem przekonany co do tego zakupu, ale napatrzyłem się wystarczająco na różne głupie upadki "niby-na-prostej-i-łatwej-drodze" i uważam, że warto zainwestować w zdrowie
A nie wiecie co z Cześkiem? Na jego stronce ostatnia foto-relacja z lipca 2005. W wątku "Nasze wycieczki w roku 2006" ostatnia relacja z 19 lutego b.r. W to że Czesiek nie jeździ nie uwierzę. A więc? Brak czasu na internet?
ryb-ka pisze:
Mariusz pisze:To ty już teraz z Wawy?
Od niecałego tygodnia
ryb-ka, to kiedy jedziemy na wycieczkę rowerową?
P.S. W niedzielę "machłem" 115 km. O jakieś 50 km za dużo względem moich możliwości na początku sezonu. Powoli dochodzę do siebie...
Mistrzu! To bardzo miły komplement, ale w porównaniu z twoimi wojażami, moja niedzielna setka to zwykły rowerowy wypad do spożywczaka po cukier i ogórki.
przy okazji watku o warszawiakach... moze ma ktos ochote na sprawdzenie jutro przedswiatecznego stanu Mazowieckiego Parku Krajobrazowego?
dystans do 50 km drogami lesnymi
Mariusz pisze:ryb-ka, to kiedy jedziemy na wycieczkę rowerową?
Niestety wciąż nie ściągnłam sprzętu do Wawy
Jestem cały czas w trakcie przeprowadzki...
Ale jak tylko rower będzie to chętnie sie wybiorę na jakąś wycieczke krajoznawczą
Danusia pisze:Ojej Ryb-eńko a co z maratonem we Wrocławiu?
To chyba dzisiaj? trzymam kciuki, chyba maraton właśnie trwa...
Mariusz pisze:MiG - jak tam się sprawuje nowy sprzęt? Jakieś dalsze traski zaliczone?
Na razie testuję na Ursynowie Na dalsze traski nie ma czasu, bo i tak jestem w rozjazdach: najpierw Bieszczady, potem koncerty Alice In Chains (Katowice) i The Sisters Of Mercy (Kraków). A w ogóle to jako alergik powinienem teraz unikać wychodzenia na powietrze
Rower jest testowany na warszawskich drogach
Zdziwiłam się, że aż tyle tu możliwości pojeżdżenia w bliskiej okolicy miasta. Odbyłam już wycieczki po Lesie Kabackim, do Powsina, Wilanowa, Konstancina, do i po Puszczy Kampinoskiej.