a więc dokąd w obecnych warunkach?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Sylwester pisze:
Jurek pisze:przedstawiam propozycję
a ja przedstawiam propozycję założenia klubu zimnolubnych albo zimnokrwistych :D
zapisuję się :D
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

Iwona pisze:gorsza sprawa z wejściem i zejściem
wchodzac mozna sie zmeczyc ale schodzac to raczej juz nie
Sylwester pisze:założenia klubu zimnolubnych albo zimnokrwistych
o matko powariowaliście z tymi spodenkami ;) choc takie nogi to grzech ukrywac pod dlugimi nogawkami
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

marti pisze:o matko powariowaliście z tymi spodenkami
bo my serca mamy zimne , a nie nogi
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

marti pisze:Iwona napisał(a):
gorsza sprawa z wejściem i zejściem

wchodzac mozna sie zmeczyc ale schodzac to raczej juz nie
chyba nie do konca zrozumialas o co Iwonie chodzilo :)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Jurek pisze:
Sylwester pisze:
Jurek pisze:przedstawiam propozycję
a ja przedstawiam propozycję założenia klubu zimnolubnych albo zimnokrwistych :D
zapisuję się :D
Ja również 8) Długie spodnie zakładam tylko gdy już NAPRAWDĘ jest ZIMNO ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

marti pisze:wchodzac mozna sie zmeczyc ale schodzac to raczej juz nie
Marti, rozmawiamy o obecnych warunkach,nie osobistych predyspozycjach ;) O ile na grani śniegu pewnie będzie niewiele-zimą go wywiewało-to gorsza sprawa z wyborem bezpiecznej trasy na wejście i zejście
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

A ja w najbliższym czasie wybieram sie do Małej Fatry - myślę,że za kilka dni warunki sie poprawią :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Izabela pisze:A ja w najbliższym czasie wybieram sie do Małej Fatry - myślę,że za kilka dni warunki sie poprawią :)
W Masłej Fatrze powinno być jak w lecie (nie mówię o temperaturze zewnętrznej).
A teraz wracając do meritum wątku - z pewnych szczegółów wnioskuję, że koleżanka, jego inicjatorka, wybacz szczerość, ale niezbyt w Tatrach obyta. W takiej sytuacji sugerowanie czegokolwiek pow. 1300 - 1500 m uważam za cokolwiek nieodpowiedzialne (nie dotyczy Chiefa i Iwony). Nawet wspominając własne śnieżne przygody, nawet jeśli w krótkich gaciach. Śnieg to śnieg, lawiny hulają a takie cieńkie deseczki są szczególnie zdradliwe (właśnie taka deseczka była przyczyną śmierci dwóch braci, wspinaczy słowackich, uważanych za objawienie w zakresie ekstremalnej wspinaczki.
Agulko - dopóki nie zobaczysz Czerwonych wierchów w ich normalnej letniej szacie to niech Cię ręka boska broni przed wyprawami na nie. Poślizg na ścieżce (a raczej w miejscu gdzie ścieżka jest) może być krótki a za to lot niczym jak u Małysza na Planicy. I nikt nie będzie pokrzykiwał - Leć, Agulka, leć.
Dziewczyno - ja w tych górach już jestem 50 lat i sporo widziałem. Tak jak napisałem na początku - daj sobie spokój. :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Sylwek i Jurek -
Słyszałem, że takie chodzenie w krótkich gaciach dobrze na kolana robi. Ukrwienie jest wtedy lepsze. A jeszcze jak tak porządnie zawieje lodowatym powietrzem to z kolan robi się stal, której nic nie jest w stanie zniszczyć. :))

P.S. A czy Agulka odwiedzała ostatnio Zyźkowo? :))
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Hannibal pisze:P.S. A czy Agulka odwiedzała ostatnio Zyźkowo?
Ty masz łeb Hannibal!!!!! Nisko się kłaniam. Anielka coprawda miała tylko braciszka ale może zapomniała się pochwalić i siostrzyczką. :P
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Nie przesadzajcie z tymi prowokacjami. IP zaprowadziło mnie do Łodzi, czyli dotąd nie ma zgrzytów. IP czyste, zaden inny user z niego nie pisał.
Agulka

-#1
Posty: 9
Rejestracja: wt 04 kwie, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Agulka »

Janek pisze:ale niezbyt w Tatrach obyta
obyta, obyta, ale w Wysokich i raczej rejonie Orlej Perci, a ponieważ tam bez raków i czekana nie da rady, kroki chcę skierować w Zachodnie, a te to już faktycznie znam głównie ze słyszenia, stąd moje pytanie...
Agulka

-#1
Posty: 9
Rejestracja: wt 04 kwie, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Agulka »

Janek pisze:Agulko - dopóki nie zobaczysz Czerwonych wierchów w ich normalnej letniej szacie to niech Cię ręka boska broni
Widziałam i to nie raz, co prawda w zimie nie zaliczyłam, ale zaliczyłam Giewont w kwietniu w tamtym roku i też w śniegu, nie wiem czy teraz jest tam podobnie więc pytam bardziej zorientowane osoby
Janek pisze:Dziewczyno - ja w tych górach już jestem 50 lat i sporo widziałem
więc na pewno możesz doradzić mi coś na moje umiejętności... zimą chodziłam na prostych szlakach - Kopieniec, Gęsia Szyja.. wiosną... Giewont, Kasprowy (i wcale nie kolejką;)) natomiast latem dałam radę przejść Orlą od Świnicy do Skrajnego Granatu, ale szczerze przyznam, że jak na 1 dzień to był full moich możliwości.
Ale nie pisz, że mam chodzić tylko po Kościeliskiej bo skoro wcześniej zimą polecaliście Grzesia to na pewno na wiosnę właśnie tak zorientowane osoby są na pewno w stanie doradzić coś sensownego
Z góry dziękuję
PS. I wcale mnie nie obraziłeś, po prostu się nie znamy więc skąd możesz wiedzieć...
Gość

Post autor: Gość »

mefistofeles pisze:IP zaprowadziło mnie do Łodzi
Mam w Łodzi córę ,siostrę ,szwagra(właściciela serwerowni :)) )
,stryjcia,interesy i jestem przynajmniej raz na tydzień ,detektywie :D

Agulka pisze:obyta, obyta, ale w Wysokich i raczej rejonie Orlej Perci
cześć Tomko ;) ,a może Ushba???
Agulka

-#1
Posty: 9
Rejestracja: wt 04 kwie, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Agulka »

anielka pisze:cześć Tomko ,a może Ushba???
cześć, ale to naprawdę nie prowokacja, tu Aga z Łodzi i przestańcie tak wszystkich podejrzewać bo to już zakrawa na paranoję :))
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

witaj w domu
sam jadę 15 czerwca i nie zamierzam poprzestać na Siodełku....
Idź gdzie chcesz, niech Cię tylko rozsądek prowadzi ,kiedyś trzeba zacząć
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agulka pisze:więc na pewno możesz doradzić mi coś na moje umiejętności
No i właśnie tu jest problem, że nie mogę. Doradzać to można ale w odniesieniu do warunków letnich i to też nie takich jak w ubiegłym roku w sierpniu gdy sypło śniegiem i leżał on dłużej niż te normalne jeden lub dwa dni.
Natomiast doradzanie w warunkach zimowych jest nieodpowiedzialne gdy się nie zna stanu z autopsji i to możliwie aktualnej lub z przed kilku, góra kilkunastu godzin. Bo śnieg to jest takie paskudztwo, że potrafi zmieniać swoją konsystencję a z dołu lub na fotkach czy w telewizji wygląda tak samo.
Dlatego jedyne co mogę doradzić to już napisał Dagomar - kieruj się rozsądkiem. Albo inaczej - pojedź kawałek dalej, do Słowacji, w któreś z okalających pasm, np. do Słowackiego Raju (Slovensky Raj) - tam raczej napewno nie ma już śniegu. Polskie Tatry Ci nie uciekną a tak naprawdę to należy ich unikać bo są okropne (nie góry, to co w nich się dzieje a już szczególnie w długi weekend)
Agulka

-#1
Posty: 9
Rejestracja: wt 04 kwie, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Agulka »

Janek pisze:Polskie Tatry Ci nie uciekną a tak naprawdę to należy ich unikać bo są okropne (nie góry, to co w nich się dzieje a już szczególnie w długi weekend)
Problem w tym że jak nie pojadę tam przynajmniej raz na 2 miesiące to nie mogę sobie miejsca znaleźć... I niestety jak się pracuje to się jeździ kiedy sie może (a raczej kiedy szef pozwoli;) ) nawet z dzikimi tłumami. Zresztą wystarczy odbić w bok ze szlaku w dolinie a tłumów jakby mniej. Niestety trzeba sobie radzić jak się ma taką manię na punkcie Tatr jak ja :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

to napisz gdzie już byłaś i w jakich warunkach. Zrozum, ze nie możemy doradzać "Idź na tamatam, to łatwa góra", kiedy nie wemy z kim mamy do czynienia. Dla jednych Rysy zimą to prysz dla innych wyzwaniem jest zdobycie Kasprowego latem.

W tym momencie możemy tylko odpowiedzieć stndardowa formułką "Gęsia Szyja, Sarnia Skała"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Choćbym pojadł wszystkie górskie rozumy (nie pojadłem) to w tych warunkach o których czytam na stronie topr, to tu i teraz, czyli w moim przypadku w Koszalinie mogę zaryzykować jedynie stwierdzenie, że bezpiecznie jest tylko na ścieżce pod reglami i Krupówkach. Ścieżki nad reglami już nie byłbym taki pewien a wszystko ponad kosówkami jest napewno wysoce problematyczne. Mógłbym coś powiedzieć tylko wtedy gdybym tam był.
ODPOWIEDZ