EVEREST WZIĘTY

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Izabela pisze:istnieja ludzie ,którzy muszą stale funkcjonować w warunkach podwyższonej adrenaliny - bo inaczej nie czują,że żyją. Może Martyna jest takim przypadkiem?
:think: myśle, że jest to całkiem prawdopodobne...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Tylko trzeba mieć cholerne szczęście w wychodzeniu z najróżniejszych wypadków. Martyna miała przecież parę razy uraz kręgosłupa, w tym i złamanie, jakieś wstrząśnienia mózu. A po niej to po prostu spływa.
Idzie jeszcze dalej i dalej.... :think:
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

to świadczy Hanni o sile jej charakteru...mimo niepowodzeń i bólu spowodowanego licznymi urazami nie poddaje się...to naprawde super cecha...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jak to możliwe, że jeden himalaista zostawia innego umierającego człowieka w górach? Na to trudne pytanie odpowiada pierwszy Brytyjczyk, który wszedł na Mount Everest bez tlenu.

http://adrenalina.onet.pl/1339121,0,175 ... zenia.html
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:jak dla mnie to te jej wyczyny są poprostu manifestacją czegoś

A Ty, Ruda, co manifestujesz. Bo każdy w górach to robi a kwestia róźnicy trudności i wysokości to zupełnie inna sprawa. A wszystkie te pytania nie mają kompletnie żadnego sensu. Bo tak naprawdę nikt z nas nie wie po co robi rozmaite rzeczy - chodzi w góry, pływa żaglówką lub kajakiem, chodzi po muzeach i po rozmaitych ruinach typu Akropol w Atenach. Z tego wszystkiego człowiek nic nie ma a w dodatku go to jeszcze kosztuje. Jedyne potrzeby życiowe człowieka, które są sensowne to to jedzenie i spanie (dla podtrzymania życia) i spółkowanie (dla podtrzymania gatunku. Niektórzy dodają do tego potrzebę bezpieczeństwo co legło u podstaw stworzenia organizmów państwowych z ich wojskiem, policją i sądami. Cała reszta to kompletnie zbyteczne fanaberie. Ale właśnie te fanaberie odróżniają nas od zwierząt.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Jak to możliwe, że jeden himalaista zostawia innego umierającego człowieka w górach? Na to trudne pytanie odpowiada pierwszy Brytyjczyk, który wszedł na Mount Everest bez tlenu.

http://adrenalina.onet.pl/1339121,0,175 ... zenia.html
Po co sięgać do Anglików - sporo lat już temu pewien bardzo znany himalaista polski zostawił na ścianie Lhotse operatora filmowego wyprawy, Staszka Latałłę, nad którym miał zresztą zleconą opiekę (doświadczenie górskie Latałły było niewielkie) i popruł do dołu. Latałło umarł na tej ścianie.
Niektórzy z środowiska górskiego tego himalaistę (też zginął w górach tylko później) potępiali, inni przeciwnie, wcale nie. Celowo nie podaję nazwisk aby młodsze koleżanki i kolegów nie obdzierać ze złudzeń.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Czyli prawda jest w sumie taka, że w takich górach człowiek przestaje być tak naprawdę człowiekiem, a staje się... :think:
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

nie ma zludzen - tak wysoko walczy sie przede wszystkim o wlasnie zycie
ale przypadek Latally chyba byl taki, ze jego partner nie zostawil go dla ratowania samego siebie tylko liczyl, ze Latallo jest bezpieczny skoro za nimi schodzi ktos jeszcze - a to juz raczej lekkomyslnosc
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

I spoczywa w szczelinie lodowca (miał 29 lat)gdzie został pochowany
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Janek pisze:A Ty, Ruda, co manifestujesz.
chcesz naprawde wiedzieć...????
bo na ten temat mogę napisac referat...tylko po co..???
ja wiem, np. po co chodze po górach...i nie jest to tajemnicą...!!!!!
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:chcesz naprawde wiedzieć...????
bo na ten temat mogę napisac referat...tylko po co..???
ja wiem, np. po co chodze po górach...i nie jest to tajemnicą...!!!!!
Nieprawdopodobne. Jesteś chyba jedyną osobą na świecie, która to wie a raczej potrafi uzasadnić dlaczego (ten referat!!!). Bo widzisz, ja to już robię przeszło 50 lat i nadal nie wiem dlaczego, co więcej, im tych lat jest więcej tym mniej to wiem.
Czytałaś "Komin Pokutników" Długosza? (jeśli nie to przeczytaj natychmiast bo to poważna luka w wykształceniu) - tam jest o tym napisane.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Hannibal pisze:Czyli prawda jest w sumie taka, że w takich górach człowiek przestaje być tak naprawdę człowiekiem, a staje się...
Dobrze, że nie zakończyłeś myśli. Wydaje mi się, że nie tyle człowiek się zmienia co styka się z faktami co nijak nie mieszczą się w świadomości romantycznych nastolatek zakochanych w górach (albo o tym przekonanych).
Ruda, wybacz, ale dopóki w górach nie dostałaś tak w d***, że miałaś ochotę wyć, dopóki nie rzucałaś k***** na tego kogoś kto Cię w te góry zaprowadził i nie przysięgałaś na wszystkie świętości, że już nigdy więcej a teraz masz tylko ochotę na gorącą plaże nad ciepłym morzem itd anastępnie..... nie przyjechałaś w te góry znowu, to tak naprawdę nic o nich nie wiesz. A może już to masz za sobą? Jeśli tak to przepraszam ale wątpię bo nie pisałabyś wtedy o tym referacie itd.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hannibal pisze:Czyli prawda jest w sumie taka, że w takich górach człowiek przestaje być tak naprawdę człowiekiem, a staje się...
Alien pisze:nie ma zludzen - tak wysoko walczy sie przede wszystkim o wlasnie zycie
"Mimo zdolności adaptacyjnych naszego organizmu do dużych wysokości istnieje tzw. strefa śmierci. Strefa, w której procesy adaptacyjne(aklimatyzacja) przegrywają z procesami prowadzącymi do wyniszczenia organizmu ludzkiego. Powyżej 5800m n.p.m. nie możliwe jest długotrwałe przebywanie człowieka bez dodatkowego tlenu. Niedotlenienie śluzówki jelit powoduje zaburzenia wchłaniania węglowodanów i tłuszczy. Spada masa ciała, organizm nie tylko spala nadmiar tłuszczu ale wykorzystuje białka zawarte w mięśniach. Powyżej 8000m n.p.m. proces wyniszczenia organizmu jest tak szybki, iż śmierć następuje po kilku dniach. Może dojść do sytuacji gdy topienie śniegu stanie się czynnością za trudną do wykonania. Dochodzi do odwodnienie organizmu, głodu i hipotermii."
http://medeverest.webpark.pl/medycyna_w ... ml#choroby wysokościowe
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jak się okazuje,nasz Everest to pikuś :D
"Poruszając temat gór pozaziemskich nie można nie wspomnieć o najwyższej górze, o której wiemy. To OLYMPUS MONS. Góra – wulkan na Marsie, położona w jego pasie równikowym.Nie ma sobie równych w całym Układzie Słonecznym. Nasz Everest to przy niej karzeł. Wysokość Everestu liczona od poziomu morza nie sięga nawet 9 km. Na Marsie nie ma mórz, więc wysokość gór mierzona jest od ich podnóża, a raczej od umownego poziomu planety. Gdyby w ten sposób liczyć wysokość Everestu, to byłby niższy o dalsze 2 – 3 km. A wysokość Olympusa liczy sobie… 26,4 km!
http://www.wgorach.com/index.html?id=39 ... on=f&msg=1
...ale za to wygląd ma raczej paskudny :P
Obrazek
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Ciekaw jestem, który z forumowiczów będzie miał okazję na niego wejść. A może raczej nasi zstępni. :think:
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Właśnie w TVN Martyna wchodzi na Everest. Całkiem niezły film - nie widziałem go wcześniej (a i dziś też nie od początku oglądam,niestety).
Każdemu jego Everest...
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Też oglądałam... Taki prawdziwy ;)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Sporo było o sprawach tzw. przyziemnych.Podobał mi się np. tekst "gotuj z Martyną" :) albo opis techniki sikania wysokogórskiego :D

No a widoki - szkoda że nie mam telewizora 42 cale.Mieli szczęście do pogody gdy wchodzili na szczyt.

Mam nadzieję że będzie powtórka za jakiś czas to sobie obejrzę od początku.
Każdemu jego Everest...
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Heh rzeczywiście opis sikania był dość ciekawy :D
Widoki fakt cudne...
Ale ile wysiłku...
A mięso suszone jako przysmak jakoś mi nie podpasowało :P
Powtórka... No właśnie :) Chętnie też bym jeszcze raz zobaczyła i nawet dłuższą relację...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Olusia pisze:Heh rzeczywiście opis sikania był dość ciekawy
Przegapiłem!!! Jak? Andy, opowiedz, niedawno tu o tym dyskutowaliśmy. Męskie i żeńskie? Tak nawiasem - szacunek dla autorów. Z całej literatury górskiej raczej wynika, że alpinista i himalaista nie sika w ogóle.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ