Wyprawa na Chan Tengri (Tien-szan)

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

i dlatego slowo "kurwa" jest tak piękne i uniwersalne
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

to też rzadko tak jest, żeby ten ktoś mial sily, umiejętnośći, odporność na wysokość żeby wejść
"Należy sobie uświadomoć,że człowiek nie jest stworzony do życia w tak wysoko położonych regionach.Miliardy komórek jego ciała przyzwyczajone są do określonego ciśnienia atmosferycznego.Jeżeli ciśnienie spada(na wysokości około 5000m ok.pół atm.) rozszerzeniu ulegają m.in. jelita i żołądek. Te z kolei wypychaja przeponę ku górze i upośledzają oddychanie i krążenie krwi, zmuszając organizm do zwiększonego wysiłku. Jedncześnie dochodzi do niedotlenienia krwi. Choroba wysokościowa(sorocho) powoduje zmiany w organiżmie z różnymi konsekwencjami.Zwiększa się rzut serca,również w stanie spoczynku, wywołuje to zawroty głowy,nudności, osłabienie,zaburzenia świadomości,omdlenia, śmierć. Najszybciej reaguje mózg,ośrodek zarządzania wszystkimi funkcjami organizmu. Rezultatem może być zarówno depresja, jak i euforia. Ta ostatnia może w niektórych okolicznościach okazać się nawet grożniejsza w skutkach,ponieważ zanika wówczas zdolność do trzeżwej oceny ryzyka.
Zasadniczo zmiany takie zachodzą na wysokości 4000m,niebezpieczeństwo czyhać jednak juz może przy przekroczeniu granicy 3000m, co dotyczy zwłaszcza młodych ludzi.Przebywanie w regionach położonych na wysokości 5000 - 6000m jest bez uprzedniej aklimatyzacji poważnym zagrożeniem dla życia.
Wraz z treningiem i powolnym przystosowaniem się do wysokości krytyczna granica przesuwa sie ku górze.Organizm produkuje zwiększoną ilość erytrocytów i hemoglobiny,dzięki czemu rozrzedzony tlen jest znacznie lepiej przyswajalny.
W regionach powyżej 7000-8000m ogólne warunki utrudniają aklimatyzację i wyznaczaja określone granice, a czas przebywania musi być ściśle limitowany.Dlatego wysokość tę określa się mianem strefy śmierci.
Organizmy ludzkie bardzo się różnią pod względem zdolności przystosowawczej i marginesu tolerancji,które zależą od indywidualnych uwarunkowań i są praktycznie nie do przewidzenia"

Max von Kienlin"Śmierć na Nanga Parbat"
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Izabela pisze:Należy sobie uświadomoć
Należy też sobie uświadomić, że gdyby ludzie zawsze postępowali zdroworozsądkowo i nigdy nie przekraczali granic wydolności organizmu, czy też ogólnie przyjętych norm, lub zawsze zachowywali się przewidywalnie to całe to życie było by "do dupy"
pozdrawiam :D
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Wraz z treningiem i powolnym przystosowaniem się do wysokości krytyczna granica przesuwa sie ku górze.Organizm produkuje zwiększoną ilość erytrocytów i hemoglobiny
Tak. Ten trening procentuje na dlugie lata.
Jeśli ktoś po dwóch latach na nizinach ponownie wejdzie na wysokość, to tym razem będzie mu latwiej się zaaklimatyzować. Te erytrocyty nie są glupie i one te doświadczenia zachowują już na zawsze.

Inne zmiany w perspetktywie "na zawsze" to śmierć szarych komórek.
Ubylo mi ich miliardy. Bezpowrotnie. One jak umiejają, to już aż do mojej śmierci są martwe w mojej glowie. NIe odnawiają się. MOgę mieć nowe, ale już nie te same.
To jak w wódką.Trening czyni mistrza.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Izabela pisze:niebezpieczeństwo czyhać jednak juz może przy przekroczeniu granicy 3000m, co dotyczy zwłaszcza młodych ludzi.
:O już?
Izabela pisze:Rezultatem może być zarówno depresja, jak i euforia.
laura palmer pisze:na duszy mi ciężko.
Bo czuję się źle na duszy.
Czy ten smutek, to od wysokości? :?
Laura często takie coś Cię dopadało na wyprawie?
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Rzeczywiście, euforia to mnie tam raczej nie dopadala ;)
ale na ten smutek można spojrzeć inaczej
stara morena lodowca do pięknych nie należy, brudna, czarna, w brzydki dzień wszak nieciekawa jest.
a zresztą nikogo poza Bogusiem ta nie znalam, czulam się przez caly miesiąc trochę samotna
czasami trzeba pogadać z jakąś babą żeby ulżyło, nawet najlepszy kumpel nie pomoże, a wysoko na górze takiej nie mialam.
panowie pewnych rzeczy by nie zrozumieli, a zresztą wstydzilabym się rozmawiać z nimi o wszystkim
no i zimno ciągle. I ta świadomość "Piękną zimę mamy tego lata"
ja nie lubię zimy, dla mnie jest za malo ciepla i światla. A Ty?
koniu

-#1
Posty: 21
Rejestracja: pn 13 lut, 2006
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: koniu »

REWELACJA
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

laura palmer pisze:czasami trzeba pogadać z jakąś babą żeby ulżyło, nawet najlepszy kumpel nie pomoże, a wysoko na górze takiej nie mialam.
tak to już jest na męskich wyprawach... 8) ..ale doskonale Cię rozumiem Sarnię ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

laura palmer pisze:stara morena lodowca do pięknych nie należy, brudna, czarna, w brzydki dzień wszak nieciekawa jest.
Hmm... nie miałam niestety okazji zobaczyć...
laura palmer pisze:czasami trzeba pogadać z jakąś babą żeby ulżyło, nawet najlepszy kumpel nie pomoże, a wysoko na górze takiej nie mialam.
No tak, rozumiem o co chodzi.
laura palmer pisze:ja nie lubię zimy, dla mnie jest za malo ciepla i światla. A Ty?
To jesteśmy dwie ;) , bo ja także zimy nie lubię. Wolę jak jest cieplutko, ciągle świeci słoneczko. Umm... Należę też do zmarzluchów... Pewnie dlatego, że urodziłam się zimą i zmarzłam :P
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

bedziesz mieć co wspominać na stare lata ;) jesli ma sie taką możliwość
, żeby pojechać tak, to trzeba chwytać ja ile sił. okazja może sie nigdy nie
powtórzyć. gratuluje odwagi. świetne doświadczenie.
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

Laura,po prostu wyprawa rewelacja!!! Przypadkiem znalazłam to forum i w dzisiejszy wieczór pzeniosłam sie w inny swiat.Piękne zdjęcia i zazdroszcze odwagi ,wyprawy w tak niebezpieczne rejony. Ja do tej pory zdobyłam co najwyżej Gerlach,wiec teraz trzeba by było podnieśc wysokość,ale kasa nie puszcza :( Jedyne dzikie tereny jakie zwiedziłam to Rumunskie Karpaty,ale tez potrafią dać w kość..

Na prawde zazdroszcze takich wypaw jak Twoja!!
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Dziękuję
Manuela

-#3
Posty: 171
Rejestracja: czw 01 cze, 2006
Lokalizacja: z daleka

Post autor: Manuela »

no. noooo. nnoo.
bardzo Cie lubie laura.
Ale czy moglabys oproznic skrzynke bo mi maile odbija?
dyla

-#1
Posty: 37
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Bochnia

Post autor: dyla »

NIESAMOWITE. Kiedy Syrenko opisałaś mi drogę na Zawrat to sobie pomyślałem że z Ciebie jest jakiś "harpagan" a to co zobaczyłem teraz przerosło moje wyobrażenie. Podziwiam. Jak to mówią :Związać się z Tobą liną to zaszczyt. hehhe Pozdrawiam
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Myślę, że dojrzalam do tego, żeby napisać relację bez gówna. Ale na razie żadna wyprawa się nie święci:(
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Właśnie przeczytałem (i obejrzałem) Twoją relację.
Po prostu jestem "pod wrażeniem"-Twój styl sprawia że prawie byłem tam z Tobą :)
WIELKIE DZIĘKI!!!
Manuela

-#3
Posty: 171
Rejestracja: czw 01 cze, 2006
Lokalizacja: z daleka

Post autor: Manuela »

zadna wyprawa się nie święci:(
NAJdalej na polnoc wysuniety siedmiotysiecznik masz juz za soba.
A co bys powiedziala na NAJtrudniejszy szczyt Italii?
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

ostatnia prośba: proszę usunąć tę relację, niektórym ludziom jakoś nie daje ona żyć, nie zasługują na te zdjęcia
jest moja, wiec proszę ją usunąć
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Aga, zachowuj się wreszcie jak dorosła. Jak na razie to działasz jak rozkapryszony dzieciak. "Dałam wam relacyjkę a teraz jesteście dla mnie beee to ją sobie zabieram" Wstawiałaś ją świadomie, więc teraz nie bedziemy rozwalać tematu tylko dlatego,że masz okres.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

ostatnia prośba: proszę usunąć tę relację, niektórym ludziom jakoś nie daje ona żyć, nie zasługujecie na te zdjęcia
jest moja, wiec proszę ją usunąć
- kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera ;) A gdyby tak więcej dystansu?
ODPOWIEDZ