Kod da Vinci. Ksiązka czy film?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Karolin_ka

-#1
Posty: 18
Rejestracja: ndz 28 maja, 2006
Lokalizacja: Szczecin

Kod da Vinci. Ksiązka czy film?

Post autor: Karolin_ka »

Ostatnio byłam w kinie na Kodzie da Vinci i musze powiedzieć że średnio podobał mi się film, za to książka była naprawde rewelacyjna. Jestem ciekawa co Wy sądzicie na ten temat? Jak podobała się książka i jak jej ekranizacja?
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Czytanie książki lub oglądanie tego filmu grozi zesłaniem grzesznika do piekła. Warto ryzykować? :think: :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

W piekle na brak towarzystwa narzekac nie będziesz :D
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

mefistofeles pisze:W piekle na brak towarzystwa narzekac nie będziesz
Ty mefi chyba tym bardziej :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ani jedno ani drugie...
na książce się strasznie zawiodłam...mimo iż trzymała w napięciu do końca to jednak zakończenie było dla mnie beznadziejne...pamiętam byłam wtedy w Wiedniu..w domu u mojej kuzynki wszyscy poslzi już spać...godzina 1:00..Ola twardo czyta "Kod Leonarda.." kończe ostatni rozdział...myślac, ze dalej coś będzie a tu psikus...Posłowie od autora...bylam wtedy wściekła i rzuciłam książke gdzieś w kąt...nie powiem wciągnęła mnie ale równocześnie strasznie zawiodła...
co do samej treści i tego w jaki sposób ukazał pan Brown historie kościoła tylko z jednego punktu było ciekawe...że gdyby to co zawarł w książce było w 100% prawdą to legła by w gruzach wiara milionów ludzi...

na filmie się wynudziłam bo niestety ale wiedziałam co się stanie a niektórzy w kinie to nawet się tym emocjonowali (jakby było czym)

tytułem podsumowania nie wiem czym się tak ludzi podniecają jeżeli chodzi o Kod Leonarda...żadna rewelacja... 8)
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Właśnie ostatnio (w piątek) słyszałem opinie że nie warto iśc na film nie przeczytając ksiązki.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Czytajcie, czytajcie, dla pierwszych 100 potepionych godzina w kotle gratis (sam Lucyfer obiecał) :D


PS Sam nie czytałem/nie widziałęm i nie zamierzam. Jest tyle lepszych ksiazek i filmów. A jeśłi chodzi o motyw "świetej krwii" to polecam komiks Preacher (Kaznodzieja). Oj, Kod da Vinci to przy tym bajeczka dla dzieci...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

wieczor22 pisze:Właśnie ostatnio (w piątek) słyszałem opinie że nie warto iśc na film nie przeczytając ksiązki.
ja czytałam książke zaś moja koleżanka która nie czytała Kodu a byla ze mną na nim w kinie też nie byla filmem zachwycona bo umiała przewidzieć co się stanie w danej scenie...wiec czy się czytało tę książkę czy nie to i tak się można wynudzić...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:Sam nie czytałem/nie widziałęm i nie zamierzam
i bardzo dobrze!!!!!!!!!
mefistofeles pisze: Jest tyle lepszych ksiazek i filmów
podpisuje się pod tym obiema rękami, obiema nogami i czym tam jeszcze się da ;)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

mefistofeles pisze:PS Sam nie czytałem/nie widziałęm i nie zamierzam. Jest tyle lepszych ksiazek i filmów.
Skąd wiesz, jeśli nie czytałeś?
ruda pisze:że gdyby to co zawarł w książce było w 100% prawdą to legła by w gruzach wiara milionów ludzi...
Niezaprzeczalną prawdą jaka została przedstawiona w książce jest napewno brudna historia kościoła, co niezaprzeczalne. Cała reszta zaś, łącznie z historią Jezusa, naciągnięte na rzecz fabuły - co z kolei normalne. Takie oto najczęściej spotykane recenzję.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Keczup pisze:Skąd wiesz, jeśli nie czytałeś?

Za duzo osób, których gust znam mi odradzało.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

mefistofeles pisze:Za duzo osób, których gust znam mi odradzało.
Chyba nie warto tak do końca kierować się gustami znajomych, nawet jesli bywają zblizone do naszych, a lepiej zbadać coś empirycznie. Twoje odczucia moga być mimo wszystko zupełnie inne. Chyba, że stronisz ogólnie od tej tematyki. Podobnie było ze mną, gdy gro znajomych było na etapie fascynacji trylogią Tolkiena. Nie przekonali mnie. Ja poprostu nie nawidzę gatunku co się zowie "fantasy"
Awatar użytkownika
Hania

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 11 kwie, 2006
Lokalizacja: że znowu ;)

Post autor: Hania »

Keczup pisze:Podobnie było ze mną, gdy gro znajomych było na etapie fascynacji trylogią Tolkiena. Nie przekonali mnie. Ja poprostu nie nawidzę gatunku co się zowie "fantasy"
To dokładnie tak samo jak ja
Na "Kod...." się nie wybieram,no chyba że ewentualnie on wybierze się do mnie :think:
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

zdecydowanie książka
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

książka była dla mnie ,katolika ,niesmaczna ,ale ,co ważniejsze ,była po prostu nudna (po Morellu,Mc'Leanie i in. to po prostu knot żerujący na sensacji i ,co tu dużo mówić ,rażący niewiedzą historyczną ,brakiem logiki i dłużyznami). Na film się nie wybieram
gregor

-#4
Posty: 353
Rejestracja: ndz 16 sty, 2005
Lokalizacja: Czerwionka k.Rybnika

Post autor: gregor »

Książka do około 3/4 była dosyć ciekawa ,ale jeśli traktować ją jako nośnik wiedzy to wszysko to(no prawie wszysko 8) ) bzdury pod publiczkę.Reklamę jaką zrobił jej kościół i prasa można tylko pozazdrościć.Dla mnie wiele chałasu o nic :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

jedno jest dla mnie pewne...że nie można krytykować książki i filmu nie wiedząc do końca o czym są...w programie "Dzień dobry TVN" jakieś dwa tygodnie temu była rozmowa z panem z LPR na temat Kodu...powiedział, że film i książka jest 'be' ale na pytanie czy czytał i oglądal Kod stwierdził że nie...bo nie będzie czytał i oglądał czegoś co jest przeciwko Bogu...
jak to się mówi by pokonać wroga należy go najpierw poznać..ale najwyraźniej nie wszyscy myślą tak samo ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

jedno jest dla mnie pewne...że nie można krytykować książki i filmu nie wiedząc do końca o

czym są...
To,że ta książka jest papką to fakt. Lekka, i szeleszcząca jak amerykański popcorn dla

żarłocznej publiki.Ponieważ identyfikuję się z wypowiedzią rudej przeczytałam książkę i

byłam na flmie.Ale poszłam dalej.Np. zebrałam oficjalne informacje, łatwodostępne na temat

kontrowersyjnego Opus Dei, Banku Watykańskiego, Iluminati i żywotów papieży.Okazały się nader interesujące i zachęcam do ich poznania. Natomiast w samej

książce nie doszukałam się ani jednej wzmianki kwestionującej chrześćijaństwo czy

wiarę. Książka ta nie jest o Bogu,ale dotyczy kleru i jego manipulacji.Zastanowił mnie fakt latających prywatnymi odrzutowcami biskupów,mających do

dyspozycji limuzyny, ich rezydencji i cały przepych temu towarzyszący.Książka ta ukazuje,że istytucja tworzona przez ludzi jest ludzka - czasem ułomna.Metody werbowania nowych członków Opus Dei mogą się wydawać zaskakujące...Jan Paweł II w 1982 roku zmienił status Opus Dei z instytutu świeckich na prałaturę personalną i dziwnym trafem dług Banku Watykańskiego został anulowany.

Czy da Vinci faktycznie kodował informacje? Podobno był członkiem

Oświeconych i strzegł tajemnicy. Ale moim zdaniem czy to stanowi prawdę czy nie,nie jest

najistotniejsze. Nawet jeśli przewrotny da Vinci nie kodował( jak twierdzi wielu jego

znawców), nie oznacza to, że kler nie manipulował i, że tajemnica nie istniała.
Tak więc,czy ktoś w to wszystko wierzy czy nie pozostawmy w sferze ludzkiej.Nie odwołujmy się do Boga!
Aha,jeżeli idzie o film, to jedynie zainteresowana jestem zdobyciem muzyki do niego, która zrobiła na mnie niekłamane wrażenie.
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ja ostatnio zabrałam się za czytanie jakiejs książki, która wytyka błędy Kodu ale niestety tytułu nie pamiętam...ale jest dosyć ciekawa jak przeczytam całą to podziele się refleksjami... :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Izabela pisze: Aha,jeżeli idzie o film, to jedynie zainteresowana jestem zdobyciem muzyki do niego, która zrobiła na mnie niekłamane wrażenie.
http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/453624
(można posłuchać fragmentów utworów)
ODPOWIEDZ